Od zachwytu do rozwodu. Dzieje związku Wrocławia z SMG
Fot. Łukasz Giza/AG
Władze Wrocławia nieoficjalnie ogłaszają, że nowym stadionem na Maślicach będzie zarządzało amerykańskie konsorcjum SMG World. Umowa wprawdzie nie jest jeszcze podpisana, ale Amerykanie jako jedyni zgłosili się do przetargu organizowanego przez miasto. - To, że pojawił się tylko jeden oferent, nie jest dla miasta do końca korzystne. Ale nie mamy też na co narzekać. Na świecie jest zaledwie kilku dobrych i sprawdzonych operatorów obiektów sportowych. SMG World zarządza ponad setką, m.in. ośmioma stadionami w USA. Ważne jest też to, że Amerykanie w Europie współpracują z UEFA - mówi 'Gazecie' Michał Janicki, ówczesny dyrektor departamentu spraw społecznych.
Janicki zapewnia, że miastu współpraca z SMG się opłaci, bo choć firma dostanie 13 mln zł na rozruch oraz 9 mln zł każdego roku, to dla Wrocławia generować ma znacznie większe zyski. Dyrektor szacuje, że będzie to 25 mln. zł rocznie. - Stadion musi żyć cały rok, nie budujemy go wyłącznie z myślą o Euro 2012 i Śląsku Wrocław. W umowie zabezpieczymy się na wypadek sytuacji, w której operator nie będzie w stanie zarobić na użytkowaniu stadionu. Jeśli miasto nie dostanie spodziewanych pieniędzy, zapłaci kary - zaznacza Janicki. - Jeśli uda nam się w przyszłym miesiącu podpisać umowę, to będzie sukces, bo zrobimy to jako pierwsze miasto, które buduje stadion na Euro - dodaje.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów

