Znaleźliśmy najcieplejsze miejsce we Wrocławiu [FOTO]

Joanna Banaś, zdjęcia Łukasz Giza
09.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 21:21
A A A Drukuj
Sroga zima ma potrwać do końca lutego, postanowiliśmy więc poszukać miejsca, gdzie jest naprawdę ciepło. Czy 982 stopnie Celsjusza na termometrze wystarczą? No to witamy we wrocławskim Hutmenie.

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Wytapianie stopu na Wydziale Produkcji Odlewniczej Hutmenu jest jak gotowanie zupy - do kotła, czyli pieca topielnego, trafiają niczym marchewka i pietruszka składniki stopu - różne kawałki złomu, oczywiście starannie wyselekcjonowane. Na każdym etapie produkcji w zakładowym laboratorium badany jest skład stopu - to jak próbowanie łyżką z garnka zupy.

W piecu topielnym temperatura sięga nawet 1200 stopni. Roztopiony metal trafia do położonego niżej pieca lejniczego. Jego zawartość wydostaje się na zewnątrz  w sposób jak najbardziej kontrolowany - za pośrednictwem rekrystalizatora. To urządzenie, w którym ogromne ilości wody chłodzą płynny stop, aż przebierze postać stałą.

Rekrystalizator jest wyposażony w specjalne nasadki z odpowiednimi otworami. Jeśli ma wyjść płaskownik, otwór będzie w kształcie szczeliny, jeśli rurka, to okrągły. - A na końcu takiej linii produkcyjnej jest piła. Gdybyśmy nie obcięli, to pręt dotarłby do sąsiedniego FAT-u - śmieje się dyrektor biura Hutmenu Mieczysław Wicherski.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów