Krótkie ilustrowane dzieje wrocławskiej Hali Stulecia

bm, b
17.02.2012 , aktualizacja: 17.02.2012 11:56
A A A Drukuj
Figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO, w towarzystwie egipskich piramid i Chińskiego Muru. Trafiła do najpoważniejszych encyklopedii i podręczników architektury XX wieku. W piątek wieczorem otwarciem Centrum Poznawczego oficjalnie zakończy się kompleksowy remont Hali Stulecia. Do pełni szczęścia brakuje tylko parkingu.

Na zdjęciu: Projekt wnętrza Hali Stulecia autorstwa Maksa Berga, lipiec 1911 roku. Fot.  Institut fuer Regionalentwicklung i Strukturplanung w Erkner, repr. za: Jerzy Ilkosz,  'Hala Stulecia'

W 1908 roku wrocławianie zaczęli się zastanawiać, czy miasto nie powinno uczcić wielką wystawą zbliżającej się setnej rocznicy 'wojny wyzwoleńczej' Prus z Napoleonem i bitwy pod Lipskiem. Liberalna rada miejska Wrocławia wolała jednak uczcić proklamację króla Fryderyka Wilhelma III 'Do mojego ludu' (An mein Volk). Dr Jerzy Ilkosz, autor monografii 'Hala Stulecia', tłumaczy: - Fryderyk Wilhelm wzywał do wspólnej wojny o wyzwolenie 'spod obcych władców'. Radni rozumieli królewską odezwę jako oddanie narodowi części władzy. W tej sytuacji jest zrozumiałe, że cesarz Wilhelm II nie tylko nie dał ani grosza na budowę Hali i nie objął patronatem Wystawy Stulecia, ale nawet nie zjawił się na jej otwarciu.

Choć byli i tacy wrocławianie, także wśród radnych, którzy sprzeciwiali się wydawaniu pieniędzy na jakąś wystawę, skoro można je spożytkować na ważne cele społeczne, to jednak nadburmistrz Georg Bender chciał Wystawy Stulecia i wymógł na rajcach zgodę.

W kwietniu 1911 roku ogłoszony został konkurs na rozplanowanie i rozbudowę terenów wystawowych, ale wśród 43 projektów żaden się nie spodobał. W tej sytuacji Max Berg, miejski radca budowlany, wystąpił z własnym projektem Hali Stulecia.

Na zdjęciu: Rzut i przekrój Hali Stulecia, projekt Maksa Berga, rok 1911. Fot.  Institut fuer Regionalentwicklung i Strukturplanung w Erkner, repr. za: Jerzy Ilkosz,  'Hala Stulecia'

Z gazomierzem, pudłem na kapelusze, odwróconym koszem na ziemniaki i szklanym tortem kojarzył się wrocławskim rajcom projekt Hali Stulecia. Max Berg przekonywał opornych za pomocą przezroczy (wówczas nowość!), że warto wydać dwa miliony marek na realizację jego projektu. Przekonał.

Na zdjęciu: Początek prac ziemnych związanych z betonowaniem i zakładaniem szalunków pod żebra kopuły, wiosna-lato 1912 roku. Fot.  Institut fuer Regionalentwicklung i Strukturplanung w Erkner, repr. za: Jerzy Ilkosz,  'Hala Stulecia'

Na zdjęciu: Hala Stulecia, wnętrze w trakcie budowy, wiosna 1913 roku. Fot.  Institut fuer Regionalentwicklung i Strukturplanung w Erkner, repr. za: Jerzy Ilkosz,  'Hala Stulecia'

Hala w stanie surowym była gotowa w osiem miesięcy od rozpoczęcia prac.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Znajdź nas na Facebooku