Rowerzyści weszli do prezydenta z rowerami. Na piętro

as
20.09.2010 , aktualizacja: 20.09.2010 14:43
A A A Drukuj
Przedstawiciele Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej wchodząc z rowerami do sekretariatu prezydenta w Sukiennicach, chcieli przypomnieć urzędnikom o trwającym Europejskim Tygodniu Zrównoważonej Mobilności. Potem zablokowali wjazd do Rynku.
Przedstawiciele Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej weszli z rowerami do siedziby prezydenta Wrocławia
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Przedstawiciele Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej weszli z rowerami do siedziby prezydenta Wrocławia
Prezydenta nie było - rowerzystów przyjął szef biura prasowego UM
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Prezydenta nie było - rowerzystów przyjął szef biura prasowego UM
SERWISY
Cezary Grochowski z WIR: - Wrocławianie świętują Dzień bez Samochodu, stojąc w wielkich korkach. Jedynym gestem, na jaki stać magistrat, jest zwolnienie z opłat za przejazdy komunikacją zbiorową w jeden dzień w roku. I umożliwiamy to właśnie my, Wrocławska Inicjatywa Rowerowa, wykupując tę usługę od miasta za symboliczną złotówkę. Wyręczamy miasto w promowaniu działań, do których zobowiązało się przystępując do kampanii na rzecz zrównoważonej komunikacji. Chcieliśmy zapytać prezydenta, jak dojeżdża do pracy, i czemu o wrocławskiej polityce rowerowej przypomina sobie jedynie przed wyborami, na co dzień ignorując nasze problemy.

Cykliści odpowiedzi nie usłyszeli, bo prezydenta w biurze nie było. Natomiast Paweł Czuma, szef miejskiego biura prasowego, tłumaczył, że utrudnianie pracy urzędu nie jest właściwą metodą prowadzenia rozmów o przyszłości ruchu rowerowego we Wrocławiu: - W tym roku żadna organizacja pozarządowa nie zgłosiła się do nas z propozycją organizacji Dnia bez Samochodu. Najpierw ogłosiliśmy, że zamierzamy zafundować wrocławianom darmową komunikację, a kilka dni później WIR zaproponował, że, tak jak to było w zwyczaju, wykupi od nas tę usługę. Nie tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie zauważamy problemów rowerzystów, bo robimy dla nich dużo, ale przypominam, że właśnie pracujemy nad przyjęciem projektu miejskiej polityki rowerowej.

Po wizycie w Sukiennicach grupa rowerzystów na kwadrans zablokowała wjazd i wyjazd z Rynku. Radek Lesisz, aktywista rowerowy: - Codzienność uczy nas, że bez nacisków niczego nie jesteśmy w stanie osiągnąć, że nieustannie jesteśmy lekceważeni, dlatego uciekamy się do tak spektakularnych posunięć. We Wrocławiu wciąż promowana jest komunikacja samochodowa, a alternatywne środki transportu są ignorowane. Pokazujemy hipokryzję władz Wrocławia, które zabraniają poruszania się rowerami po Rynku. W ciągu chwili spowodowaliśmy prawdziwy korek, bo przecież do ratusza non stop przyjeżdżają uprzywilejowane samochody legitymujące się zezwoleniem prezydenta.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Rowerzyści weszli do prezydenta z rowerami. Na ... embriao 20.09.10, 14:54

    Ojej, Czumka z Dudziem robią nową koncepcję... a co się stało z tą z 2007 roku? Zawieruszyła się gdzieś? Może rowerzyści pomogą i przyniosą kopię by sobie Obiecankiewicz skserował? Pewnie »

  • To i tak niestety nic nie zmieni pracownikxyz 20.09.10, 15:29

    Większość "świadomych" wyborców podejmie decyzję na podstawie tego co zobaczy i usłyszy w ostatniej chwili. To wygodne dla władzy. Mogą tylko zwiększać wydatki na swoje i kolegów pensje, a »