Rowerzyści weszli do prezydenta z rowerami. Na piętro
20.09.2010
, aktualizacja: 20.09.2010 14:43
Przedstawiciele Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej wchodząc z rowerami do sekretariatu prezydenta w Sukiennicach, chcieli przypomnieć urzędnikom o trwającym Europejskim Tygodniu Zrównoważonej Mobilności. Potem zablokowali wjazd do Rynku.
ZOBACZ TAKŻE
- Wrocław powinien być miastem przyjaznym rowerzystom (25-09-10, 10:00)
- Rzecznik urzędu obwinia rowerzystów za nieudolność magistratu (23-09-10, 15:17)
- Wrocławski dzień bez samochodu, także bez rowerzystów (14-09-10, 20:06)
- Ankieta, czyli co utrudnia życie wrocławskim cyklistom (05-08-10, 19:33)
SERWISY
Cezary Grochowski z WIR: - Wrocławianie świętują Dzień bez Samochodu, stojąc w wielkich korkach. Jedynym gestem, na jaki stać magistrat, jest zwolnienie z opłat za przejazdy komunikacją zbiorową w jeden dzień w roku. I umożliwiamy to właśnie my, Wrocławska Inicjatywa Rowerowa, wykupując tę usługę od miasta za symboliczną złotówkę. Wyręczamy miasto w promowaniu działań, do których zobowiązało się przystępując do kampanii na rzecz zrównoważonej komunikacji. Chcieliśmy zapytać prezydenta, jak dojeżdża do pracy, i czemu o wrocławskiej polityce rowerowej przypomina sobie jedynie przed wyborami, na co dzień ignorując nasze problemy.
Cykliści odpowiedzi nie usłyszeli, bo prezydenta w biurze nie było. Natomiast Paweł Czuma, szef miejskiego biura prasowego, tłumaczył, że utrudnianie pracy urzędu nie jest właściwą metodą prowadzenia rozmów o przyszłości ruchu rowerowego we Wrocławiu: - W tym roku żadna organizacja pozarządowa nie zgłosiła się do nas z propozycją organizacji Dnia bez Samochodu. Najpierw ogłosiliśmy, że zamierzamy zafundować wrocławianom darmową komunikację, a kilka dni później WIR zaproponował, że, tak jak to było w zwyczaju, wykupi od nas tę usługę. Nie tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie zauważamy problemów rowerzystów, bo robimy dla nich dużo, ale przypominam, że właśnie pracujemy nad przyjęciem projektu miejskiej polityki rowerowej.
Po wizycie w Sukiennicach grupa rowerzystów na kwadrans zablokowała wjazd i wyjazd z Rynku. Radek Lesisz, aktywista rowerowy: - Codzienność uczy nas, że bez nacisków niczego nie jesteśmy w stanie osiągnąć, że nieustannie jesteśmy lekceważeni, dlatego uciekamy się do tak spektakularnych posunięć. We Wrocławiu wciąż promowana jest komunikacja samochodowa, a alternatywne środki transportu są ignorowane. Pokazujemy hipokryzję władz Wrocławia, które zabraniają poruszania się rowerami po Rynku. W ciągu chwili spowodowaliśmy prawdziwy korek, bo przecież do ratusza non stop przyjeżdżają uprzywilejowane samochody legitymujące się zezwoleniem prezydenta.
Cykliści odpowiedzi nie usłyszeli, bo prezydenta w biurze nie było. Natomiast Paweł Czuma, szef miejskiego biura prasowego, tłumaczył, że utrudnianie pracy urzędu nie jest właściwą metodą prowadzenia rozmów o przyszłości ruchu rowerowego we Wrocławiu: - W tym roku żadna organizacja pozarządowa nie zgłosiła się do nas z propozycją organizacji Dnia bez Samochodu. Najpierw ogłosiliśmy, że zamierzamy zafundować wrocławianom darmową komunikację, a kilka dni później WIR zaproponował, że, tak jak to było w zwyczaju, wykupi od nas tę usługę. Nie tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie zauważamy problemów rowerzystów, bo robimy dla nich dużo, ale przypominam, że właśnie pracujemy nad przyjęciem projektu miejskiej polityki rowerowej.
Po wizycie w Sukiennicach grupa rowerzystów na kwadrans zablokowała wjazd i wyjazd z Rynku. Radek Lesisz, aktywista rowerowy: - Codzienność uczy nas, że bez nacisków niczego nie jesteśmy w stanie osiągnąć, że nieustannie jesteśmy lekceważeni, dlatego uciekamy się do tak spektakularnych posunięć. We Wrocławiu wciąż promowana jest komunikacja samochodowa, a alternatywne środki transportu są ignorowane. Pokazujemy hipokryzję władz Wrocławia, które zabraniają poruszania się rowerami po Rynku. W ciągu chwili spowodowaliśmy prawdziwy korek, bo przecież do ratusza non stop przyjeżdżają uprzywilejowane samochody legitymujące się zezwoleniem prezydenta.
- 31 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Rowerzyści weszli do prezydenta z rowerami. Na ...
embriao
20.09.10, 14:54
Ojej, Czumka z Dudziem robią nową koncepcję... a co się stało z tą z 2007 roku? Zawieruszyła się gdzieś? Może rowerzyści pomogą i przyniosą kopię by sobie Obiecankiewicz skserował? Pewnie »
-
To i tak niestety nic nie zmieni
pracownikxyz
20.09.10, 15:29
Większość "świadomych" wyborców podejmie decyzję na podstawie tego co zobaczy i usłyszy w ostatniej chwili. To wygodne dla władzy. Mogą tylko zwiększać wydatki na swoje i kolegów pensje, a »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć