Paryski szał rowerowy

Aneta Augustyn
23.04.2009 , aktualizacja: 23.04.2009 16:42
A A A Drukuj

Jest zgrabny i uwielbiany, doczekał się nawet piosenki. Paryżanie sięgają po niego 100 tysięcy razy dziennie, a miasto zarabia na nim 15 milionów euro rocznie. Paryż ogarnęła vélibomania. - To sukces, jakiego nikt się nie spodziewał - mówią paryscy decydenci i zwykli mieszkańcy

Pomysł był prosty: bardzo dużo miejskich rowerów, tanich, dostępnych przez całą dobę, przez cały tydzień, w każdym zakątku Paryża. Tak przed dwoma laty powstał paryski jednoślad. Nazwę wymyślili miejscy urzędnicy: vélo (rower) i libre (wolny) dały słowną zbitkę vélib. Szary, z koszykiem i kilkoma przerzutkami, odpowiednio wzmocniony. Niby nic nowego, na rowerach jeżdżą masowo Holendrzy czy Skandynawowie, a jednak to paryski publiczny system wynajmu rowerów, największy we Francji, stał się fenomenem....


pozostało 96% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów