1 procentem pomagają nie tylko pacjentom, ale i szpitalom

Dawid Zielkowski
09.03.2010 , aktualizacja: 10.03.2010 16:14
A A A Drukuj
W 2009 roku najwięcej pieniędzy z 1 proc. podatku dochodowego otrzymała Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia. Wspiera osoby chore i wymagające rehabilitacji. Jest też jedną z nielicznych, które pomagają szpitalom.
Przekazując część swojego podatku organizacjom pożytku publicznego, Polacy zwracają uwagę przede wszystkim na wiarygodność obdarowywanych instytucji. Działająca od 22 lat fundacja udowodniła, że jest rzetelna i skuteczna. Przekazała już ok. 100 mln zł na rzecz chorych i potrzebujących oraz szpitali i innych zakładów opieki zdrowotnej.

W zeszłym roku fundacja dostała 4,33 mln zł w ramach 1 proc. podatku. Wpłat dokonało ponad 60 tys. podatników, w większości z Wrocławia i Zgorzelca. Pieniądze wpływały na konto fundacji i kilkuset subkont przypisanych poszczególnym chorym oraz ZOZ-om.

- Dzięki hojności podatników będziemy mogli pomóc ponad 400 osobom - zapewnia Jerzy Kuś, dyrektor Fundacji.

Za pieniądze od podatników fundacja kupuje dzieciom m.in. ortezy - dopasowywane do pacjenta aparaty ortopedyczne stabilizujące uszkodzone stawy. Dzięki nim podopieczni fundacji mogą samodzielnie chodzić. DFROZ przekazuje też pompy infuzyjne dla chorych na cukrzycę.

- Dzięki nim chory nie musi robić sobie codziennie zastrzyków, bo pompa sama dawkuje insulinę - mówi dyrektor Kuś. - Płacimy też za drogie leki, niektórzy pacjenci potrzebują terapii za 2,5 tys. zł miesięcznie - podkreśla prezes.

W zeszłym roku podatnicy przekazali 3,55 mln zł na 370 subkont przypisanych poszczególnym podopiecznym fundacji. Rekordowa kwota 250 tys. zł wpłynęła na konto chorej z naczyniakami, która dzięki temu może być leczona w klinice w Berlinie.

- Pieniądze na konta indywidualne wpłacają w większości osoby, które znają chorego - mówi Kuś.

Dolnoślązacy z 1 proc. podatku wsparli kwotą 100 tys. zł rehabilitację dziesięcioletniego Witka. Chłopiec dwa lata temu wpadł pod tramwaj na ul. Hallera, a obecnie przechodzi rehabilitację.

Chorzy otrzymują też wsparcie od osób mieszkających w tej samej miejscowości. Przykładem mogą być mieszkańcy Rawicza, którzy na kilku kontach zgromadzili kilkaset tysięcy złotych.

- Na wsparcie oddziałów szpitalnych i klinik zarezerwowaliśmy 700 tys. zł wpłaconych na 68 subkont - informuje Jerzy Kuś.

Lista sprzętu kupionego lub współfinansowanego przez fundacje jest imponująca. Za 1 proc. podatku za 2008 roku nabyto m.in. lampę leczniczą dla oddziału dermatologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Kamieńskiego (80 tys. zł), dla Okręgowego Szpitala Kolejowego aparaturę do leczenia schorzeń urologicznych (30 tys. zł). Jednymi z ostatnich zakupów jest sześć kardiomonitorów, w które będzie wyposażona sala pooperacyjna na oddziale ortopedyczno-chirurgicznym Szpitala im. Marciniaka.

- Dla Kliniki Hematologii AM kupiliśmy sprzęt za 179 tys. zł. Zarezerwowaliśmy też 150 tys. dla I Kliniki Ginekologii i Położnictwa przy ul. Chałubińskiego - wylicza Kuś.

Nr KRS fundacji: 0000050135

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów