Z cyklu "Perypetie stadionowe": Gdzie jest kierownik?
22.01.2010
, aktualizacja: 22.01.2010 20:27
- Stadion musi być gotowy w czerwcu 2011 roku, by Wrocław organizował Euro. Mam nadzieję, że nowy wykonawca szybko rozpocznie prace - mówił w piątek Adam Olkowicz, wiceprezes PZPN. Tymczasem miasto twierdzi, że Mostostal uporczywie blokuje zejście z placu budowy.
ZOBACZ TAKŻE
- Co Polacy będą mieli z Euro 2012? Wzrost PKB i liczby turystów (24-02-10, 20:47)
- Mostostal: Budowę stadionu traktowaliśmy priorytetowo (28-01-10, 08:00)
- Wrocław i Mostostal na wojennej ścieżce o stadion (22-01-10, 08:00)
Olkowicz rozmawiał we Wrocławiu z prezydentem miasta o nowej sytuacji związanej z budową stadionu. 30 grudnia miasto wypowiedziało umowę dotychczasowemu wykonawcy, konsorcjum Mostostal Warszawa. Tydzień temu została podpisana umowa z nową firmą - Max Bögl, która ma teraz budować stadion. Liczono na szybkie opuszczenie placu budowy przez konsorcjum Mostostalu, by nowy wykonawca mógł zacząć prace. W tej sprawie toczyły się negocjacje między władzami Wrocławia a spółką. Zostały jednak zerwane w środę, gdy wyszło na jaw, że Mostostal próbował w sądzie zablokować wyłonienie nowego wykonawcy i zamrozić prace. Władze Wrocławia twierdzą, że firma od kilku tygodni blokuje zejście z placu budowy. Termin jego opuszczenia minął już 14 stycznia.
Według wiceprezesa PZPN kluczowe jest, by zdążyć z budową wrocławskiego stadionu do końca czerwca 2011 roku. - To ostateczny termin. Wierzę, że rozwód z dotychczasowym wykonawcą nastąpi możliwie bezboleśnie. Okres zastoju na budowie nie może trwać jednak zbyt długo. Mam nadzieję, że prace ruszą w najbliższych dniach - mówił wiceprezes PZPN.
Ale, jak się w piątek okazało, z tym może być problem. Miasto dało Mostostalowi czas do 22 stycznia na zakończenie prac, a w czwartek zwolniło dotychczasowego kierownika budowy. W piątek przedstawiciele spółki Wrocław 2012 próbowali odebrać od niego dokumentację budowlaną. To się jednak nie udało, bo kierownik budowy przepadł. Wiadomo, że pojawił się na budowie rano, ale zaraz potem urwał się ślad po nim.
- Nie byliśmy w stanie go odnaleźć. To niepoważne zachowanie ze strony Mostostalu, który odwleka moment opuszczenia placu budowy - stwierdziła Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012.
Co teraz zamierza miasto? - Teren i dokumentacja należy do miasta, więc jeśli Mostostal dobrowolnie ich nie zwróci, skierujemy sprawę do sądu - twierdzi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta miasta. Zdaniem urzędników magistratu wydanie orzeczenia nie powinno trwać dłużej niż tydzień.
Mostostal Warszawa nie chciał komentować tej sytuacji.
Adam Olkowicz przekonywał w piątek, że mimo trudności z budową stadionu, Wrocław nadal pozostaje w grze o organizację Euro 2012. - To nie tylko nasze zdanie. Gościliśmy ostatnio delegację UEFA, która potwierdziła, że cztery miasta: Wrocław, Gdańsk, Poznań i Warszawa są organizatorami Euro 2012 - mówił Olkowicz.
I stwierdził, że dywagacje czy Kraków może zastąpić Wrocław w organizacji mistrzostw są przedwczesne. - To tak jak ze spekulacjami, jakoby ukraińskie miasta miały wypaść z organizacji Euro. Nie potwierdziły się, UEFA podtrzymała swoją decyzję, a Ukraina ma dzisiaj dwa gotowe stadiony, podczas gdy Polska żadnego - mówił we Wrocławiu Olkowicz.
Według wiceprezesa PZPN kluczowe jest, by zdążyć z budową wrocławskiego stadionu do końca czerwca 2011 roku. - To ostateczny termin. Wierzę, że rozwód z dotychczasowym wykonawcą nastąpi możliwie bezboleśnie. Okres zastoju na budowie nie może trwać jednak zbyt długo. Mam nadzieję, że prace ruszą w najbliższych dniach - mówił wiceprezes PZPN.
Ale, jak się w piątek okazało, z tym może być problem. Miasto dało Mostostalowi czas do 22 stycznia na zakończenie prac, a w czwartek zwolniło dotychczasowego kierownika budowy. W piątek przedstawiciele spółki Wrocław 2012 próbowali odebrać od niego dokumentację budowlaną. To się jednak nie udało, bo kierownik budowy przepadł. Wiadomo, że pojawił się na budowie rano, ale zaraz potem urwał się ślad po nim.
- Nie byliśmy w stanie go odnaleźć. To niepoważne zachowanie ze strony Mostostalu, który odwleka moment opuszczenia placu budowy - stwierdziła Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012.
Co teraz zamierza miasto? - Teren i dokumentacja należy do miasta, więc jeśli Mostostal dobrowolnie ich nie zwróci, skierujemy sprawę do sądu - twierdzi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta miasta. Zdaniem urzędników magistratu wydanie orzeczenia nie powinno trwać dłużej niż tydzień.
Mostostal Warszawa nie chciał komentować tej sytuacji.
Adam Olkowicz przekonywał w piątek, że mimo trudności z budową stadionu, Wrocław nadal pozostaje w grze o organizację Euro 2012. - To nie tylko nasze zdanie. Gościliśmy ostatnio delegację UEFA, która potwierdziła, że cztery miasta: Wrocław, Gdańsk, Poznań i Warszawa są organizatorami Euro 2012 - mówił Olkowicz.
I stwierdził, że dywagacje czy Kraków może zastąpić Wrocław w organizacji mistrzostw są przedwczesne. - To tak jak ze spekulacjami, jakoby ukraińskie miasta miały wypaść z organizacji Euro. Nie potwierdziły się, UEFA podtrzymała swoją decyzję, a Ukraina ma dzisiaj dwa gotowe stadiony, podczas gdy Polska żadnego - mówił we Wrocławiu Olkowicz.
- 51 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Re: Z cyklu "Perypetie stadionowe": Gdzie jest ki
pawel_zet
22.01.10, 20:25
Straż Miejska nie ma odpowiedniego instrumentarium, żeby wytropić kierownika budowy. Potrzebna jest nowa jakość. Należy powołać nową instytucję. Nadajmy jej - roboczo - nazwę: Dynamiczny »
-
List gończy, psy gończe, ENA i GPS
franz.jaeger
22.01.10, 21:15
Znajdziemy Cię gagatku. Podejrzewam, że skitrał się razem z nożownikiemTercjakiem - kierunek poszukiwań: Katalonia»
-
Z cyklu "Perypetie stadionowe": Gdzie jest kier...
tomaszbk
22.01.10, 21:26
BOB Budowniczy na kierownika robot na wrocławskim stadionie. Panom z ratuszapolecam bajkę "Bob Budowniczy Wyścig po złoto"»
Najczęściej czytane24 htydzień




