Czy można wybrać z wolnej ręki wykonawcę stadionu?
12.01.2010
, aktualizacja: 11.01.2010 21:09
Władze Wrocławia zapowiedziały, że budowę stadionu na Maślicach dokończy niemiecka firma Max Bögl. Ma być zaangażowana w tzw. trybie z wolnej ręki. Ale część specjalistów twierdzi, że bardziej zasadne byłyby tzw. negocjacje bez ogłoszenia. Jednak mogłoby to opóźnić budowę stadionu
O konieczności zastosowania tego drugiego trybu wypowiedziała się w "Rzeczpospolitej" Ewa Wiktorowska z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych. Ale jak się okazuje, zdania w tej sprawie są podzielone.
Rozmowa z Arturem Wawryło, ekspertem ds. przetargów
Jacek Harłukowicz: Wrocław zerwał umowę na budowę stadionu z firmą Mostostal. Nowego wykonawcę prezydent miasta chce wybrać w tzw. procedurze z wolnej ręki. Wielu fachowców ocenia, że nie ma ku temu podstaw.
Artur Wawryło*: Tryb z wolnej ręki jest wyjątkowy, bo niekonkurencyjny. Umowa zostaje zawarta w wyniku negocjacji tylko z jednym wykonawcą. Tymczasem dyrektywy unijne, a w ślad za nimi prawo zamówień publicznych, zalecają tryb konkurencyjny zawsze, gdy jest to możliwe. Dlatego zastosowanie procedury "z wolnej ręki" poddane jest szczególnym reżimom. Wrocław decydując się na nią, musi wykazać, że zaszły ustawowe przesłanki do jej zastosowania, czyli, że zaszła konieczność natychmiastowego wykonania umowy. Musi też w ciągu trzech dni od jej wszczęcia zawiadomić o tym prezesa Urzędu Zamówień Publicznych i przekazać mu szczegółowe uzasadnienie faktyczne i prawne zastosowania tego właśnie trybu. Prezes jednak tylko zaleca, a nie wydaje zgodę na zastosowanie takiej procedury. Potem, zważywszy na wartość zamówienia, prawdopodobnie postępowanie będzie na jego wniosek skontrolowane jeszcze przed zawarciem umowy. A gdy stwierdzi naruszenia ustawy, może np. unieważnić postępowanie ze względu na wadliwy tryb.
Dla przyspieszenia procedury Wrocław mógłby już przy zawiadomieniu o wszczęciu postępowania wnioskować o kontrolę. Może w ten sposób przesądzić o legalności postępowania, nie czekając na zakończenie negocjacji z wykonawcą.
Ile może potrwać taka kontrola?
- Zwykle kilka tygodni. Do czasu jej zakończenia Wrocław nie może jednak zawrzeć umowy z nowym wykonawcą. Taka sama procedura miałaby jednak miejsce także w trybie "negocjacji bez ogłoszenia".
Władze Wrocławia chcą zastosować tryb "z wolnej ręki", powołując się na goniące terminy. Stadion ma być gotowy w połowie przyszłego roku. Czy to wystarczająca przesłanka?
- Konieczność natychmiastowego wykonania umowy, w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zwykle kojarzona jest z sytuacją np. zagrożenia życia lub mienia znacznej wartości. Jak rozumiem, na to powołuje się Wrocław. Myślę, że ze względu na konieczność oddania stadionu w takim terminie, żeby mogły na nim być rozgrywane mecze Euro 2012, prezes UZP mógłby się do takiej argumentacji przychylić. W przeciwnym razie wykonawcę trzeba by było wybrać w trybie "negocjacji bez ogłoszenia", a to mogłoby trwać kilka miesięcy, bo konkurenci odwoływaliby się do KIO i kierowali skargi do sądów. Wtedy terminów oddania inwestycji nie uda się dotrzymać.
Ale część ekspertów twierdzi, że w przypadku wrocławskiego stadionu bardziej zasadna byłaby właśnie procedura "negocjacji bez ogłoszenia". Na czym polega różnica między nimi?
- Podstawowa jest taka, że tryb negocjacji bez ogłoszenia jest konkurencyjny. Po rozmowach z zaproszonymi firmami zamawiający zaprasza ich do składania ofert, przekazując specyfikację przetargową. Kolejną różnicą jest sama przesłanka zastosowania trybu. W przypadku "wolnej ręki" musi zajść natychmiastowa konieczność wykonania zamówienia. W "negocjacjach" tylko pilna potrzeba. Granica między tym co "natychmiastowe" a tym co "pilne" jest jednak nieco płynna. Jaka jest więc różnica między tymi terminami? Tu trzeba przywołać wytyczne dla stosowania trybów dostępne na stronie UZP. Precyzują one, że "natychmiast" to szybciej niż "pilnie", czyli z dnia na dzień.
*Artur Wawryło jest prawnikiem, dyrektorem ds. projektów Centrum Obsługi Zamówień Publicznych
Rozmowa z Arturem Wawryło, ekspertem ds. przetargów
Jacek Harłukowicz: Wrocław zerwał umowę na budowę stadionu z firmą Mostostal. Nowego wykonawcę prezydent miasta chce wybrać w tzw. procedurze z wolnej ręki. Wielu fachowców ocenia, że nie ma ku temu podstaw.
Artur Wawryło*: Tryb z wolnej ręki jest wyjątkowy, bo niekonkurencyjny. Umowa zostaje zawarta w wyniku negocjacji tylko z jednym wykonawcą. Tymczasem dyrektywy unijne, a w ślad za nimi prawo zamówień publicznych, zalecają tryb konkurencyjny zawsze, gdy jest to możliwe. Dlatego zastosowanie procedury "z wolnej ręki" poddane jest szczególnym reżimom. Wrocław decydując się na nią, musi wykazać, że zaszły ustawowe przesłanki do jej zastosowania, czyli, że zaszła konieczność natychmiastowego wykonania umowy. Musi też w ciągu trzech dni od jej wszczęcia zawiadomić o tym prezesa Urzędu Zamówień Publicznych i przekazać mu szczegółowe uzasadnienie faktyczne i prawne zastosowania tego właśnie trybu. Prezes jednak tylko zaleca, a nie wydaje zgodę na zastosowanie takiej procedury. Potem, zważywszy na wartość zamówienia, prawdopodobnie postępowanie będzie na jego wniosek skontrolowane jeszcze przed zawarciem umowy. A gdy stwierdzi naruszenia ustawy, może np. unieważnić postępowanie ze względu na wadliwy tryb.
Dla przyspieszenia procedury Wrocław mógłby już przy zawiadomieniu o wszczęciu postępowania wnioskować o kontrolę. Może w ten sposób przesądzić o legalności postępowania, nie czekając na zakończenie negocjacji z wykonawcą.
Ile może potrwać taka kontrola?
- Zwykle kilka tygodni. Do czasu jej zakończenia Wrocław nie może jednak zawrzeć umowy z nowym wykonawcą. Taka sama procedura miałaby jednak miejsce także w trybie "negocjacji bez ogłoszenia".
Władze Wrocławia chcą zastosować tryb "z wolnej ręki", powołując się na goniące terminy. Stadion ma być gotowy w połowie przyszłego roku. Czy to wystarczająca przesłanka?
- Konieczność natychmiastowego wykonania umowy, w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zwykle kojarzona jest z sytuacją np. zagrożenia życia lub mienia znacznej wartości. Jak rozumiem, na to powołuje się Wrocław. Myślę, że ze względu na konieczność oddania stadionu w takim terminie, żeby mogły na nim być rozgrywane mecze Euro 2012, prezes UZP mógłby się do takiej argumentacji przychylić. W przeciwnym razie wykonawcę trzeba by było wybrać w trybie "negocjacji bez ogłoszenia", a to mogłoby trwać kilka miesięcy, bo konkurenci odwoływaliby się do KIO i kierowali skargi do sądów. Wtedy terminów oddania inwestycji nie uda się dotrzymać.
Ale część ekspertów twierdzi, że w przypadku wrocławskiego stadionu bardziej zasadna byłaby właśnie procedura "negocjacji bez ogłoszenia". Na czym polega różnica między nimi?
- Podstawowa jest taka, że tryb negocjacji bez ogłoszenia jest konkurencyjny. Po rozmowach z zaproszonymi firmami zamawiający zaprasza ich do składania ofert, przekazując specyfikację przetargową. Kolejną różnicą jest sama przesłanka zastosowania trybu. W przypadku "wolnej ręki" musi zajść natychmiastowa konieczność wykonania zamówienia. W "negocjacjach" tylko pilna potrzeba. Granica między tym co "natychmiastowe" a tym co "pilne" jest jednak nieco płynna. Jaka jest więc różnica między tymi terminami? Tu trzeba przywołać wytyczne dla stosowania trybów dostępne na stronie UZP. Precyzują one, że "natychmiast" to szybciej niż "pilnie", czyli z dnia na dzień.
*Artur Wawryło jest prawnikiem, dyrektorem ds. projektów Centrum Obsługi Zamówień Publicznych
- 39 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Nie chce mi się wierzyć,
januszz4
12.01.10, 15:54
żeby przed podjęciem decyzji o zerwaniu umowy z Mostostalem, władze miasta nie miały rozpisanego scenariusza dalszego postępowania, z uwzględnieniem wszystkich aspektów prawnych i »
-
Jakim cudem ???
wroclawijanin
13.01.10, 09:47
Jakim cudem we władzach spółki kontrolującej mostostal był człowiek powiązany z firmą Max Bögl?!»
-
Czy można wybrać z wolnej ręki wykonawcę stadionu?
coyote1979
18.01.10, 11:49
:) a najbardziej kuriozalne i zadziwiajacy jest fakt, ze nikt nei zwraca uwagi skad sie nagle pojawila niemicka firma Max Bogl, i ze boskim zzadzeniem losu jak wiesc gminna ponoc niesie »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć