Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu

Jacek Harłukowicz
04.01.2010 , aktualizacja: 04.01.2010 09:50
A A A Drukuj
Po wypowiedzeniu przez Wrocław umowy na budowę stadionu na Euro 2012 dziś spodziewany jest kontratak Mostostalu. Warszawska firma zapowiada, że nie zamierza oddać kontraktu bez walki.
Budowa stadionu na Maślicach, październik 2009. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało zerwania umowy z wykonawcą
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazet
Budowa stadionu na Maślicach, październik 2009. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało zerwania umowy z wykonawcą
Umowę z konsorcjum pod przewodnictwem Mostostalu Warszawa SA wypowiedział 30 grudnia prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Powodem mają być m.in. opóźnienia w realizacji kolejnych etapów inwestycji i niedostateczny nadzór ze strony współpracującej z Mostostalem i doświadczonej w budowie stadionów greckiej firmy J&P Avax. Dotychczas głos w sprawie zabrali jedynie przedstawiciele inwestora, czyli miasta, którzy 31 grudnia rozpoczęli już rozmowy z niemiecką firmą Max Bögl, która miałaby dokończyć budowę.

Goszczący we Wrocławiu członek jej zarządu Gerhard Hupfer zapewniał w sylwestra: - Jesteśmy w stanie zakończyć budowę w połowie 2011 roku.

To bardzo ważna data, bo po wypowiedzeniu umowy Mostostalowi minister sportu Adam Giersz ostrzegł, że jeśli Wrocław nie zdąży z budową do czerwca 2011 roku, może stracić Euro.

Przez ostatnie dni Mostostal nie reagował na wydarzenia. Dopiero w niedzielę późnym wieczorem z zagranicy wrócić miał prezes firmy Jarosław Popiołek. Dziś spodziewane jest oświadczenie Mostostalu. Według nieoficjalnych informacji przedstawiciele firmy mogą chcieć tłumaczyć opóźnienia w budowie złym stanem gruntów, jaki zastali: w kilku miejscach miały być one nieprzystosowane do udźwignięcia tak wielkiej konstrukcji, jaką ma być stadion, w innych miano natrafić na nieoznakowane fundamenty. Poprawki wymagały czasu.

Kinga Drózd z biura prasowego warszawskiej firmy nie chce jednak zdradzić linii obrony konsorcjum. Ale podkreśla: - Nie zamierzamy odstępować od tego kontraktu. Cały czas czujemy się budowniczymi wrocławskiego stadionu i chcemy go dokończyć.

Nieoficjalnie wiemy, że Wrocław spodziewa się wytoczenia przez Mostostal procesu cywilnego, podobnego do tego, jaki miasto toczy z niemiecką firmą InterSPA, która budowała aquapark. Z nią również umowę o współpracy zerwano przed uruchomieniem inwestycji. Obecnie, choć obiekt od dawna funkcjonuje, strony procesują się przed wrocławskimi sądami o wielomilionowe odszkodowania.

Podziel się

  • 61 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

  • Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu rennee12 04.01.10, 09:09

    Czas na drugi akt przedstawienia. Pierwszy akt - w głównej roli prezydentWrocławia. W antrakcie smutny sylwester we Wro, zupełnie nieprzypominającyubiegłorocznego, już bez prezydenta. Teraz »

  • Re: Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mosto dfgfdg 04.01.10, 09:24

    To bardzo ważna data, bo po wypowiedzeniu umowy Mostostalowi minister sportuAdam Giersz ostrzegł, że jeśli Wrocław nie zdąży z budową do czerwca 2011 roku,może stracić Euro.Bzdura. To nie »

  • Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu gnago 04.01.10, 14:00

    Budować powinni ostateczni podwykonawcy obecni na budowie. Przy zatrudnieniu paru łebskich inż. z odpowiednim doświadczeniem do nadzoru . Pozwoli to obniżyć koszty o połowę.»