Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu
04.01.2010
, aktualizacja: 04.01.2010 09:50
Po wypowiedzeniu przez Wrocław umowy na budowę stadionu na Euro 2012 dziś spodziewany jest kontratak Mostostalu. Warszawska firma zapowiada, że nie zamierza oddać kontraktu bez walki.
ZOBACZ TAKŻE
- Wrocław żąda 73 mln zł od Mostostalu za opóźnienia w budowie stadionu (04-01-10, 16:15)
- Stadion: Negocjacje z firmą Max Bögl rozpoczęte (31-12-09, 13:24)
- Wrocław zrywa umowę z wykonawcą stadionu na Euro (30-12-09, 10:48)
- Wrocław i Mostostal na wojennej ścieżce o stadion (22-01-10, 08:00)
- Mostostal: decyzja o zerwaniu umowy była bezpodstawna (20-01-10, 10:53)
- Milczeliśmy o stadionie, bo nie chcieliśmy siać zamętu (04-01-10, 20:25)
- Stadion na Euro: Mostostal milczy, bo boi się sądu? (05-01-10, 17:58)
- Stadion na Euro: Władze miasta tłumaczą się wojewodzie (04-01-10, 16:51)
- Wrocław zrywa umowę, Mostostal ciągle buduje (30-12-09, 16:19)
Umowę z konsorcjum pod przewodnictwem Mostostalu Warszawa SA wypowiedział 30 grudnia prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Powodem mają być m.in. opóźnienia w realizacji kolejnych etapów inwestycji i niedostateczny nadzór ze strony współpracującej z Mostostalem i doświadczonej w budowie stadionów greckiej firmy J&P Avax. Dotychczas głos w sprawie zabrali jedynie przedstawiciele inwestora, czyli miasta, którzy 31 grudnia rozpoczęli już rozmowy z niemiecką firmą Max Bögl, która miałaby dokończyć budowę.
Goszczący we Wrocławiu członek jej zarządu Gerhard Hupfer zapewniał w sylwestra: - Jesteśmy w stanie zakończyć budowę w połowie 2011 roku.
To bardzo ważna data, bo po wypowiedzeniu umowy Mostostalowi minister sportu Adam Giersz ostrzegł, że jeśli Wrocław nie zdąży z budową do czerwca 2011 roku, może stracić Euro.
Przez ostatnie dni Mostostal nie reagował na wydarzenia. Dopiero w niedzielę późnym wieczorem z zagranicy wrócić miał prezes firmy Jarosław Popiołek. Dziś spodziewane jest oświadczenie Mostostalu. Według nieoficjalnych informacji przedstawiciele firmy mogą chcieć tłumaczyć opóźnienia w budowie złym stanem gruntów, jaki zastali: w kilku miejscach miały być one nieprzystosowane do udźwignięcia tak wielkiej konstrukcji, jaką ma być stadion, w innych miano natrafić na nieoznakowane fundamenty. Poprawki wymagały czasu.
Kinga Drózd z biura prasowego warszawskiej firmy nie chce jednak zdradzić linii obrony konsorcjum. Ale podkreśla: - Nie zamierzamy odstępować od tego kontraktu. Cały czas czujemy się budowniczymi wrocławskiego stadionu i chcemy go dokończyć.
Nieoficjalnie wiemy, że Wrocław spodziewa się wytoczenia przez Mostostal procesu cywilnego, podobnego do tego, jaki miasto toczy z niemiecką firmą InterSPA, która budowała aquapark. Z nią również umowę o współpracy zerwano przed uruchomieniem inwestycji. Obecnie, choć obiekt od dawna funkcjonuje, strony procesują się przed wrocławskimi sądami o wielomilionowe odszkodowania.
Goszczący we Wrocławiu członek jej zarządu Gerhard Hupfer zapewniał w sylwestra: - Jesteśmy w stanie zakończyć budowę w połowie 2011 roku.
To bardzo ważna data, bo po wypowiedzeniu umowy Mostostalowi minister sportu Adam Giersz ostrzegł, że jeśli Wrocław nie zdąży z budową do czerwca 2011 roku, może stracić Euro.
Przez ostatnie dni Mostostal nie reagował na wydarzenia. Dopiero w niedzielę późnym wieczorem z zagranicy wrócić miał prezes firmy Jarosław Popiołek. Dziś spodziewane jest oświadczenie Mostostalu. Według nieoficjalnych informacji przedstawiciele firmy mogą chcieć tłumaczyć opóźnienia w budowie złym stanem gruntów, jaki zastali: w kilku miejscach miały być one nieprzystosowane do udźwignięcia tak wielkiej konstrukcji, jaką ma być stadion, w innych miano natrafić na nieoznakowane fundamenty. Poprawki wymagały czasu.
Kinga Drózd z biura prasowego warszawskiej firmy nie chce jednak zdradzić linii obrony konsorcjum. Ale podkreśla: - Nie zamierzamy odstępować od tego kontraktu. Cały czas czujemy się budowniczymi wrocławskiego stadionu i chcemy go dokończyć.
Nieoficjalnie wiemy, że Wrocław spodziewa się wytoczenia przez Mostostal procesu cywilnego, podobnego do tego, jaki miasto toczy z niemiecką firmą InterSPA, która budowała aquapark. Z nią również umowę o współpracy zerwano przed uruchomieniem inwestycji. Obecnie, choć obiekt od dawna funkcjonuje, strony procesują się przed wrocławskimi sądami o wielomilionowe odszkodowania.
- 61 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu
rennee12
04.01.10, 09:09
Czas na drugi akt przedstawienia. Pierwszy akt - w głównej roli prezydentWrocławia. W antrakcie smutny sylwester we Wro, zupełnie nieprzypominającyubiegłorocznego, już bez prezydenta. Teraz »
-
Re: Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mosto
dfgfdg
04.01.10, 09:24
To bardzo ważna data, bo po wypowiedzeniu umowy Mostostalowi minister sportuAdam Giersz ostrzegł, że jeśli Wrocław nie zdąży z budową do czerwca 2011 roku,może stracić Euro.Bzdura. To nie »
-
Co ze stadionem na Euro: dziś odpowiedź Mostostalu
gnago
04.01.10, 14:00
Budować powinni ostateczni podwykonawcy obecni na budowie. Przy zatrudnieniu paru łebskich inż. z odpowiednim doświadczeniem do nadzoru . Pozwoli to obniżyć koszty o połowę.»
Najczęściej czytane24 htydzień




