Stadion: Negocjacje z firmą Max Bögl rozpoczęte

Jacek Harłukowicz
31.12.2009 , aktualizacja: 31.12.2009 13:24
A A A Drukuj
Po zerwaniu kontraktu na budowę stadionu z Mostostalem, władze Wrocławia rozpoczęły negocjacje z niemiecką firmą Max Bögl. - Jesteśmy w stanie zbudować stadion do połowy 2011 roku - mówi Gerhard Hupfer z zarządu spółki.
Dzień po ogłoszeniu wypowiedzenia umowy na budowę stadionu, prezydent Rafał Dutkiewicz spotkał się z Gerhardem Hupferem z zarządu firmy Max Bögl
Fot. Maciej Świerczyński / Agenc
Dzień po ogłoszeniu wypowiedzenia umowy na budowę stadionu, prezydent Rafał Dutkiewicz spotkał się z Gerhardem Hupferem z zarządu firmy Max Bögl
W środę prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz poinformował, że miasto wypowiada umowę dotychczasowemu wykonawcy - konsorcjum Mostostalu Warszawa S.A. i greckiej formy J&P Avax. Decyzję podjęto, bo - jak podkreślał Dutkiewicz - konsorcjum pod przewodnictwem Mostostalu nie jest w stanie zakończyć budowy stadionu w wyznaczonym terminie. Planowano, że stadion będzie gotowy na przełomie 2010 i 2011 roku. Opóźnienia już szacuje się na około cztery miesiące.

Według nieoficjalnych informacji, wyrzucony z budowy Mostostal, może przyjąć taką linię obrony: Opóźnienia nie wynikają z winy firmy, ale ze złego stanu gruntów, na których ma stanąć stadion. Dodatkowo w kilku miejscach natrafiono na nieoznakowane fundamenty, w innych grunt miał się nie nadawać do usadowienia tak wielkiego obiektu. Sporną sprawą ma być także wyposażenie stadionu w instalację elektryczną. Wrocław zaproponował, że nie będzie domagał się od Mostostalu kar finansowych za opóźnienia, jeśli firma weźmie na siebie zakup sprzętu o wartości przeszło 20 mln złotych.

- Bzdury, bzdury, bzdury - tak skomentował to wczoraj prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Oficjalnie nikt z urzędu miasta nie chciał komentować informacji o kłopotach, na które na budowie miał napotkać Mostostal.

Wiemy jednak, że o tym, kto zapłaci za okablowanie stadionu, władze Wrocławia z Mostostalem rozmawiały. Potwierdza się także i to, że na terenie budowy rzeczywiście odkryto stare fundamenty. - Ale to było dosłownie w jednym miejscu i Mostostal dokładnie znał ten teren. Nie wziął kota w roku - twierdzi osoba związana z budową obiektu.

Według naszego rozmówcy przy przejmowaniu budowy przez nowego wykonawcę problemem nie powinna być również kwestia projektów wykonawczych, które firma budująca stadion musi stworzyć w oparciu o projekt budowlany autorstwa pracowni JSK Architekci.

- Max Bögl zbudował samodzielnie sześć, a jako współpracownik kolejne 16 stadionów. W razie czego ma pełne szafy projektów, z których może skorzystać. Z Mostostalem problem polegał m.in. na tym, że z tworzeniem projektów wykonawczych również się spóźniali - twierdzi nasz rozmówca.

Przy powstałych na budowie opóźnieniach dla miasta najważniejszą rzeczą jest obecnie czas. Jak podkreślał w środę minister sportu Adam Giersz Wrocław musi zdążyć z budową stadionu do czerwca 2011 roku. Inaczej może stracić prawo do organizacji meczów Euro 2012.

Już w czwartek prezydent Rafał Dutkiewicz spotkał się z Gerhardem Hupferem, członkiem zarządu firmy Max Bögl. Niemiecka spółka startowała w przetargu na wrocławski stadion, ale została z niego wykluczona. Władze Wrocławia liczą, że to właśnie Max Bögl dokończy teraz budowę.

Hupfer: - O możliwość kontynuowania prac zostaliśmy poproszeni kilka dni temu. Oglądałem teren i wprawdzie trzeba będzie zmienić organizację budowy, to myślę, że w ciągu trzech - czterech tygodni po zakończeniu negocjacji, moglibyśmy rozpocząć prace i kontynuować je tak, by zakończyć w połowie 2011 roku.

Na negocjacje strony dają sobie ok. trzech tygodni. Ich przedmiotem jest przede wszystkim kształt umowy i cena, za jaką Max Bögl byłby gotów dokończyć inwestycję. W środę Dutkiewicz przekonywał, że budowa nie będzie droższa, choć pierwotna oferta Niemców z którą stanęli do przetargu była o 30 mln. droższa od propozycji Mostostalu. Jeśli umowa z Max Bögl zostanie podpisana, firma będzie potrzebowała jeszcze ok. trzech tygodni na inwentaryzacje placu budowy. Potem - jak zapewnia Gerhard Hupfer - prace mogłyby szybko ruszyć z miejsca.

Podziel się

  • 176 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy