Kolejne emocjonalne starcie o most na Wielką Wyspę

Magda Nogaj
09.06.2010 , aktualizacja: 09.06.2010 12:48
A A A Drukuj
Wygrały emocje, zawiódł zdrowy rozsądek - tak podsumować można wtorkowe spotkanie mieszkańców Biskupina z projektantami mostu Wschodniego. Zamiast dyskusji były nerwy i walka, kto kogo przekrzyczy - i tak do późnych godzin nocnych
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r. - Krzysztof Wysoczański składa wniosek o odroczenie rozprawy administracyjnej
Fot. Damian Nowakowski / AG
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r. - Krzysztof Wysoczański składa wniosek o odroczenie rozprawy administracyjnej
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r.
Fot. Damian Nowakowski / AG
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r.
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r.
Fot. Damian Nowakowski / AG
Debata w sprawie mostu Wschodniego na Uniwersytecie Przyrodniczym, 8 czerwca 2010 r.
Most Wschodni, jeśli powstanie, połączy Biskupin z obwodnicą śródmiejską, która obecnie kończy się wiaduktem nad ul. Krakowską. Dzięki niemu mieszkańcy np. Księża Małego czy Krzyków nie będą musieli przeciskać się przez centrum i zakorkowane rondo Reagana, by dostać się w rejon Hali Stulecia czy Pergoli.

Problem w tym, że część mieszkańców Wielkiej Wyspy sprzeciwia się inwestycji, bo uważa, że wraz z nową czteropasmową drogą na spokojnym dotychczas osiedlu pojawią się ciężarówki i hałas. I właśnie przeciwnicy mostu zdominowali wtorkową dyskusję na Uniwersytecie Przyrodniczym. Formalnie spotkanie było rozprawą administracyjną, którą zorganizował miejski wydział środowiska i rolnictwa, by wysłuchać zainteresowane strony, nim podejmie decyzję w sprawie mostu Wschodniego: budować czy nie.

Rozprawa przerodziła się jednak w dziką awanturę, w której nikt nikogo nie słuchał. Ważniejsze było, kto głośniej wykrzyczy swoje racje. Zwolennicy inwestycji, których też przyszło sporo, zostali kompletnie zagłuszeni.

Przez chwilę wydawało się nawet, że spotkanie w ogóle się nie rozpocznie, bo Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki, które w sporze o most jest na "nie", zaczęło od złożenia wniosku o odroczenie rozprawy. Prezes stowarzyszenia Krzysztof Wysoczański wkroczył na mównicę i oświadczył, że obrońcy parku nie zostali powiadomieni o rozprawie. Urzędnicy nawet nie zaczęli dyskusji, a już musieli ogłosić przerwę. Potem długo wyjaśniali, że informowali o spotkaniu m.in. na stronie internetowej magistratu i w siedzibach rad osiedli. Wielu jednak nie przekonali. Właściwie nie wiadomo, w jaki sposób w auli Uniwersytetu Przyrodniczego zebrało się ponad 200 osób. Część z nich głośno krzyczała bowiem, że urzędnicy umyślnie zataili rozprawę. - A jak osoby niewidome i niepełnosprawne miały się o niej dowiedzieć? - pytał ktoś z rozjuszonego tłumu.

W jakiś sposób udało się jednak przedstawić projektantów mostu i specjalistów, którzy badali wpływ inwestycji na środowisko. Zaproszono ich po to, by zebrani mogli u źródła dowiedzieć się, jakiego mogą się spodziewać hałasu po ewentualnym wybudowaniu drogi oraz czy wzrośnie poziom emisji spalin. Zamiast pytań rozpoczęła się jednak kolejna jałowa dyskusja. Część zebranych podniosła wrzawę, po tym jak organizatorzy dla porządku poprosili o zadawanie pytań w formie pisemnej. - W ten sposób będzie szybciej - tłumaczyła urzędniczka prowadząca spotkanie. W odpowiedzi usłyszała: - A dokąd się pani spieszy?

Kierownik projektu ze spółki Wrocławskie Inwestycje próbował omówić za pomocą slajdów, gdzie dokładnie powstanie droga, gdzie ekrany akustyczne, jak przebudowane zostaną skrzyżowania. Prezentację wciąż jednak przerywały głośne komentarze, kpiny i śmiechy. Rozbawieniem zareagowali słuchacze zwłaszcza na stwierdzenie, że dzięki inwestycji zmniejszą się korki na ul. Wróblewskiego i Mickiewicza. Kierownik wspomniał też, że na nowej, szerokiej jezdni ruch będzie płynniejszy, przez co zmniejszy się zanieczyszczenie środowiska. Jednak część mieszkańców wolała powtarzać plotki, że mostem Wschodnim na Biskupin wjeżdżać będą ciężarówki i żadne argumenty nie były w stanie ich przekonać. Projektanci bezskutecznie tłumaczyli, że most powstanie dopiero, gdy gotowe będą obwodnice - autostradowa (czerwiec 2011 r.) i wschodnia (2013 r.) - po co więc auta jadące tranzytem przez Wrocław miałby się pchać na Wielką Wyspę?

Do końca tak toczonego spotkania doczekała tylko niewielka grupa najbardziej zajadłych dyskutantów. Zwolennicy inwestycji, którzy na początku mieli jeszcze odwagę oklaskiwać projektantów, jeden po drugim zaczęli wychodzić. Im dłużej toczyła się debata, tym bardziej widać było, że do niczego nie prowadzi. Przeciwnicy mostu zapowiadali, że to nie ich ostatnia batalia.

Komu ma służyć most Wschodni
Miasto zamierza połączyć mostem Wschodnim Biskupin z ul. Krakowską. To faktycznie dwie przeprawy, którymi ponad Oławą oraz Odrą przerzucone mają być dwie jezdnie po dwa pasy ruchu. Nowa trasa o długości blisko 4 km miałaby się kończyć przy ul. Mickiewicza.
Dlatego część mieszkańców Wielkiej Wyspy uważa, że droga prowadzić będzie tak naprawdę donikąd. Kierowcy wjadą mostem Wschodnim na osiedle, ale nie wiadomo, którędy mieliby się stamtąd wydostać. Z czteropasmowej nowej ulicy zjeżdżać będą na dwupasmową Mickiewicza, która stanie się wąskim gardłem. Przeciwnicy inwestycji mają więc wątpliwości, komu w ogóle ma służyć droga.
Miasto tłumaczy, że będzie stanowiła alternatywny dojazd na Biskupin i rozprowadzi ruch po osiedlu. Na inwestycji skorzystają więc głównie sami mieszkańcy oraz turyści, którzy obecnie, by obejrzeć Halę Stulecia czy fontannę na Pergoli, muszą stać nieraz w gigantycznych korkach. Alternatywny dojazd jest potrzebny, bo most Zwierzyniecki jest zbyt wąski, by przenieść ruch z dwóch najważniejszych dróg na osiedlu - ul. Mickiewicza i Wróblewskiego.



Podziel się

  • 73 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Kolejne emocjonalne starcie o most na Wielką Wyspę molu86 09.06.10, 16:30

    Ja tylko jestem ciekaw czy wszyscy ludzie z tego całego poj... stowarzyszenia są z wielkiej wyspy, bo kiedyś czytałem, że śa to ludzie z innych rejonów Wrocławia, a najwięcej do powiedzenia»

  • Nie rozumiem upartości Magistratu ralfx 09.06.10, 16:48

    w dążeniu uszczęśliwienia na siłę mieszkańców Biskupina. Nie wiem ile tainwestycja ma kosztować - pewnie 500mln nie starczy - ale skoro mieszkańcyBiskupina uparcie są przeciwni powstaniu »

  • Kolejne emocjonalne starcie o most na Wielką Wyspę javall 09.06.10, 19:28

    A od kiedy w sprawie waznych inwestycji dla miastadecyduje referendum mieszkancow?"Czesc mieszkancow" sie nie zgadza, to kpiny, czy zarty?Ta inwestycja miastu jest bardziej potrzebna niz »