Siedmiu wspaniałych walczy o nagrodę Angelusa
03.12.2010
, aktualizacja: 03.12.2010 19:23
W sobotę okaże się, który z finalistów Angelusa zdobędzie nagrodę. Przed rozstrzygnięciem werdyktu prezentujemy siedem nominowanych książek. Wśród autorów jest czterech Polaków, Węgier i dwóch Rumunów. Tematem większość książek jest historia najnowsza
ZOBACZ TAKŻE
- Nagroda Angelusa. Największy czek za najlepszą książkę (03-12-10, 20:51)
II wojna światowa i jej dziedzictwo, stan wojenny i komunizm. Trudne rozstania i czasem jeszcze trudniejsze powroty. Tematyka książek nominowanych do tegorocznego Angelusa zdeterminowana została przez historię XX wieku. Jedynym wyjątkiem wydają się "Mesjasze" Györgyego Spiró, który opowiada w swojej książce o sekcie Towiańczyków. Ale czy diagnoza, jaką stawia polskiej romantycznej duszy, nie wydaje się równie trafna w stosunku do nas dzisiaj, dwadzieścia czy sześćdziesiąt lat temu?
Decyzję jurorów poznamy w sobotę wieczorem. Ich spór o werdykt rozpocznie się kilka godzin wcześniej. Na pewno będzie gorący. Bo niezależnie od rozstrzygnięcia każda z nominowanych książek warta jest uważnej lektury. I każda jest literackim wydarzeniem.
Wroniec - Jacek Dukaj, Wydawnictwo Literackie
U Jacka Dukaja rzeczywistość stanu wojennego zmienia się w okrutną baśń. Zaczyna się od zniknięcia "Teleranka", a potem robi się coraz groźniej - Maszyna-Szarzyna odbiera radość życia, na wrogie Elementy czyhają Milipanci z Pałami, Bubeki, Tajniaki, Złomoty, Podwójni Agenci, Czołgi i GAZ-y, a nad miastem unosi się w swojej wieży przerażający Wroniec. Na szczęście mały Adaś, któremu Wroniec porwał całą rodzinę, ma po swojej stronie sprzymierzeńców - Pozycjonistów, na czele z panem Najnajnajoporniejszym, który oczywiście mógł być tylko Elektrykiem, i panem Janem Betonem, co to "temi ręcami" zbudował domy, ulice, fabryki i miasta.
Fortepian we mgle - Eginald Schlattner, Wydawnictwo Czarne
Druga, po "Czerwonych rękawiczkach", powieść Schlattnera w Polsce. Historia Clemensa Reschera, który po zakończeniu II wojny światowej z potomka bogatej saskiej rodziny i dziedzica fabryki porcelany staje się zwykłym robotnikiem. Opowieść o dojrzewaniu, na które cieniem kładzie się współczesna historia. Clemens próbuje się dostosować do nowej rzeczywistości. To panorama dziejów XX-wiecznej Rumunii, sentymentalny portret Siedmiogrodu i opowieść o powojennej zagmatwanej rzeczywistości, w której próbują współistnieć potomkowie dawnej arystokracji, zdeklasowani mieszczanie i komuniści, Sasi, Żydzi, Cyganie. I w której kultura, jak tytułowy fortepian, jest skazana na zagładę.
Ostatni raport - Zbigniew Kruszyński, Wydawnictwo Literackie
Opowieść o podwójnym agencie, z akcją osadzoną we Wrocławiu. "Nawet najznakomitszy, porażający logiką wywód jest niczym w porównaniu z prostym donosem" - mówi narrator "Ostatniego raportu". Jego wywód to właśnie mistrzowski, demaskatorski donos na samego siebie. Bohater pisze bez osłonek, niczego nie zatajając i nie ukrywając. Z jednym wyjątkiem - motywacji swoich decyzji. Nie znajdziemy tu moralnych, szarpiących duszę dylematów. I to właśnie jest najbardziej porażające w tej przewrotnej lekturze. Autor stawia przed nami młodego intelektualistę, studenta filologii, uroczego, uwodzicielskiego, dowcipnego, który decydując się na podwójne życie, etykę potrafi całkowicie wyeliminować z pola widzenia.
Mesjasze - György Spiró, Wydawnictwo W.A.B.
Węgierski pisarz pochyla się nad polską romantyczną duszą. I robi to z dużą dozą ironii, żeby nie powiedzieć - szyderstwa. "Mesjasze" to monumentalna powieść o sekcie Towiańczyków. Spiró za nic ma narodowe świętości, a Mickiewiczowi i Słowackiemu zagląda wręcz pod kołdrę. I bardzo trafnie diagnozuje polskie traumy oraz naszą naiwną wiarę, że swoim cierpieniem zbawimy Europę.
Achtung! Banditen! - Wojciech Albiński, Wydawnictwo W.A.B.
Znów wojna, tym razem ta II światowa, widziana oczyma dziecka. Przedstawione w całej swej dosłowności, bez sięgania po metafory. Co daje ta perspektywa? Dziecko, bezradne wobec potworności wojny, bardziej niż dorosły jest gotowe uznać je za oczywistość. I ma więcej determinacji, żeby mimo wojny i jej okrucieństwa toczyć normalne życie. Nawet jeśli w niczym nie chce ono przypominać dziecięcego raju. Rozgląda się wokół siebie ze zdziwieniem raczej niż z przerażeniem, a tego, co się dzieje, nie rozumie, nie analizuje, nie osądza. A jeśli już, dostosowuje swoje oceny do dziecinnej perspektywy. "Babka miała rację, ten Herr Hitler nie znał miary. Swoimi krzykami popsuł nam wakacje" - tak zaczyna się drugie opowiadanie tomu.
Godot i jego cień - Antoni Libera, Wydawnictwo Znak
To nie tyle opowieść Antoniego Libery o Samuelu Beckecie, ile literacki zapis fascynacji polskiego pisarza twórczością autora "Końcówki". A może raczej historia własnej życiowej drogi, na którą Libera spogląda przez pryzmat dzieła Becketa? Od dzieciństwa, kiedy jako ośmiolatek wybrał się z rodzicami na pierwszą polską adaptację "Czekając na Godota", aż po spotkanie z autorem dramatu 20 lat później. Libera, tłumacz, znawca i reżyser utworów Becketta, z odkryć związanych z pisarzem buduje autobiograficzną opowieść, w której literatura zajmuje centralne miejsce. A Godot? W tym przypadku jednak nadchodzi.
Powrót chuligana - Norman Manea, Pogranicze
Autobiograficzna opowieść o powrocie do utraconej ojczyzny. Manea urodził się w Rumunii, skąd wyjechał w 1986 roku. Wraca tam w 1997 roku, wraz z przyjacielem, dyrygentem, który ma poprowadzić w Bukareszcie wykonanie oratorium Schumanna. Powrót jest pretekstem do rozliczenia z przeszłością, a wizyta na grobie matki, która zmarła tuż po jego wyjeździe, okazją, żeby opowiedzieć historię jej rodziny. Przeszłość przeplata się tu z teraźniejszością, a rozmowy ze zmarłymi brzmią równie prawdziwie jak relacje ze spotkań z żywymi.
Decyzję jurorów poznamy w sobotę wieczorem. Ich spór o werdykt rozpocznie się kilka godzin wcześniej. Na pewno będzie gorący. Bo niezależnie od rozstrzygnięcia każda z nominowanych książek warta jest uważnej lektury. I każda jest literackim wydarzeniem.
Wroniec - Jacek Dukaj, Wydawnictwo Literackie
U Jacka Dukaja rzeczywistość stanu wojennego zmienia się w okrutną baśń. Zaczyna się od zniknięcia "Teleranka", a potem robi się coraz groźniej - Maszyna-Szarzyna odbiera radość życia, na wrogie Elementy czyhają Milipanci z Pałami, Bubeki, Tajniaki, Złomoty, Podwójni Agenci, Czołgi i GAZ-y, a nad miastem unosi się w swojej wieży przerażający Wroniec. Na szczęście mały Adaś, któremu Wroniec porwał całą rodzinę, ma po swojej stronie sprzymierzeńców - Pozycjonistów, na czele z panem Najnajnajoporniejszym, który oczywiście mógł być tylko Elektrykiem, i panem Janem Betonem, co to "temi ręcami" zbudował domy, ulice, fabryki i miasta.
Fortepian we mgle - Eginald Schlattner, Wydawnictwo Czarne
Druga, po "Czerwonych rękawiczkach", powieść Schlattnera w Polsce. Historia Clemensa Reschera, który po zakończeniu II wojny światowej z potomka bogatej saskiej rodziny i dziedzica fabryki porcelany staje się zwykłym robotnikiem. Opowieść o dojrzewaniu, na które cieniem kładzie się współczesna historia. Clemens próbuje się dostosować do nowej rzeczywistości. To panorama dziejów XX-wiecznej Rumunii, sentymentalny portret Siedmiogrodu i opowieść o powojennej zagmatwanej rzeczywistości, w której próbują współistnieć potomkowie dawnej arystokracji, zdeklasowani mieszczanie i komuniści, Sasi, Żydzi, Cyganie. I w której kultura, jak tytułowy fortepian, jest skazana na zagładę.
Ostatni raport - Zbigniew Kruszyński, Wydawnictwo Literackie
Opowieść o podwójnym agencie, z akcją osadzoną we Wrocławiu. "Nawet najznakomitszy, porażający logiką wywód jest niczym w porównaniu z prostym donosem" - mówi narrator "Ostatniego raportu". Jego wywód to właśnie mistrzowski, demaskatorski donos na samego siebie. Bohater pisze bez osłonek, niczego nie zatajając i nie ukrywając. Z jednym wyjątkiem - motywacji swoich decyzji. Nie znajdziemy tu moralnych, szarpiących duszę dylematów. I to właśnie jest najbardziej porażające w tej przewrotnej lekturze. Autor stawia przed nami młodego intelektualistę, studenta filologii, uroczego, uwodzicielskiego, dowcipnego, który decydując się na podwójne życie, etykę potrafi całkowicie wyeliminować z pola widzenia.
Mesjasze - György Spiró, Wydawnictwo W.A.B.
Węgierski pisarz pochyla się nad polską romantyczną duszą. I robi to z dużą dozą ironii, żeby nie powiedzieć - szyderstwa. "Mesjasze" to monumentalna powieść o sekcie Towiańczyków. Spiró za nic ma narodowe świętości, a Mickiewiczowi i Słowackiemu zagląda wręcz pod kołdrę. I bardzo trafnie diagnozuje polskie traumy oraz naszą naiwną wiarę, że swoim cierpieniem zbawimy Europę.
Achtung! Banditen! - Wojciech Albiński, Wydawnictwo W.A.B.
Znów wojna, tym razem ta II światowa, widziana oczyma dziecka. Przedstawione w całej swej dosłowności, bez sięgania po metafory. Co daje ta perspektywa? Dziecko, bezradne wobec potworności wojny, bardziej niż dorosły jest gotowe uznać je za oczywistość. I ma więcej determinacji, żeby mimo wojny i jej okrucieństwa toczyć normalne życie. Nawet jeśli w niczym nie chce ono przypominać dziecięcego raju. Rozgląda się wokół siebie ze zdziwieniem raczej niż z przerażeniem, a tego, co się dzieje, nie rozumie, nie analizuje, nie osądza. A jeśli już, dostosowuje swoje oceny do dziecinnej perspektywy. "Babka miała rację, ten Herr Hitler nie znał miary. Swoimi krzykami popsuł nam wakacje" - tak zaczyna się drugie opowiadanie tomu.
Godot i jego cień - Antoni Libera, Wydawnictwo Znak
To nie tyle opowieść Antoniego Libery o Samuelu Beckecie, ile literacki zapis fascynacji polskiego pisarza twórczością autora "Końcówki". A może raczej historia własnej życiowej drogi, na którą Libera spogląda przez pryzmat dzieła Becketa? Od dzieciństwa, kiedy jako ośmiolatek wybrał się z rodzicami na pierwszą polską adaptację "Czekając na Godota", aż po spotkanie z autorem dramatu 20 lat później. Libera, tłumacz, znawca i reżyser utworów Becketta, z odkryć związanych z pisarzem buduje autobiograficzną opowieść, w której literatura zajmuje centralne miejsce. A Godot? W tym przypadku jednak nadchodzi.
Powrót chuligana - Norman Manea, Pogranicze
Autobiograficzna opowieść o powrocie do utraconej ojczyzny. Manea urodził się w Rumunii, skąd wyjechał w 1986 roku. Wraca tam w 1997 roku, wraz z przyjacielem, dyrygentem, który ma poprowadzić w Bukareszcie wykonanie oratorium Schumanna. Powrót jest pretekstem do rozliczenia z przeszłością, a wizyta na grobie matki, która zmarła tuż po jego wyjeździe, okazją, żeby opowiedzieć historię jej rodziny. Przeszłość przeplata się tu z teraźniejszością, a rozmowy ze zmarłymi brzmią równie prawdziwie jak relacje ze spotkań z żywymi.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć