Chłopaki też płaczą
06.10.2009
, aktualizacja: 06.10.2009 21:19
Premierą antologii opowiadań "Projekt mężczyzna" rozpocznie się w czwartek kolejny dzień 5. Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania. Z tej okazji o współczesnych mężczyznach dyskutować będą kobiety, autorki antologii Agnieszka Wolny-Hamkało i Justyna Sobolewska z Romanem Kurkiewiczem, dziennikarzem TOK FM.
Agnieszka Kołodyńska: Skąd pomysł, by zadać pisarzom i pisarkom mężczyznę jako temat opowiadań, które znalazły się w antologii towarzyszącej tegorocznemu Międzynarodowemu Festiwalowi Opowiadania?
Agnieszka Wolny-Hamkało: Kiedy przygotowywałyśmy z Justyną Sobolewską antologię, pomyślałyśmy, że taki temat może rozruszać pisarzy, że może być punktem zapalnym dyskusji, jednocześnie rozszerzając ją na inne pola: socjologię, politykę. W „Gazecie Wyborczej” ruszył wówczas cykl „Męska muzyka”, wciąż trwa debata o kondycji współczesnego mężczyzny, o zamianie ról społecznych, o rewolucji, jaka na naszych oczach dokonuje się w polskiej rodzinie. Kiedy Polska otworzyła się na świat, patriarchalny model zaczął ulegać erozji, a przynajmniej zachwianiu. Kobiety śmielej zaczęły mówić o emancypacji. Partnerzy sami chcą dokonywać wyborów - bez presji społecznej i ostracyzmu.
Role matki Polki, ojca głowy rodziny wyczerpały się?
- W Polsce obowiązują schizofreniczne wzory społeczne. Z jednej strony Kościół katolicki wciąż promuje patriarchalny model rodziny, z drugiej - prasa kolorowa, media pokazują coś zupełnie innego: mężczyznę, który może z powodzeniem wejść w rolę tradycyjnie przypisywaną kobiecie. I kobietę wyzwoloną, odciętą od przesądów i skojarzeń typu: kuchnia, łóżko, sklep. To są sprzeczne komunikaty. Wyszłyśmy z założenia, że "Projekt mężczyzna" będzie nie tylko antologią literacką, ale także bytem społecznym.
Dlatego w antologii obok opowiadań współczesnych pisarzy i debiutantów znalazły się też teksty takich klasyków jak Miron Białoszewski, Kornel Filipowicz i Tadeusz Różewicz?
- Tak. Chciałyśmy pokazać różne punkty widzenia. Połowa opowiadań była zamówiona specjalnie do antologii. Udało nam się namówić do napisania opowiadania Piotra Siemiona, Hannę Bakułę, a także pisarza fantasy Łukasza Orbitowskiego. W ogóle pisarze z entuzjazmem reagowali na hasło "mężczyzna", ale temat traktowali bardzo szeroko.
Czyli?
- Jest w zbiorze opowiadanie o Holocauście, jest piękna opowieść o ojcostwie, gejowskie opowiadanie Mirona Białoszewskiego, miłosna historia Anny Janko.
Z antologii wyłania się jakiś spójny obraz współczesnego mężczyzny?
- Nie i bardzo się z tego cieszę. Taki obraz musiałby być nieprawdziwy. Opowiadania są tak różne językowo, tematycznie, światopoglądowo, że nie da się z nich ułożyć stereotypowego, papierowego pana. Z powodu tej cennej, ale i zaskakującej różnorodności zdecydowałyśmy się podzielić antologię na części: "Mężczyzna jak dziecko" czy "Porządny człowiek musi mieć porządny grób". Całość zilustrował Maciej Sieńczyk. Jego rysunki tworzą autonomiczną opowieść, która pięknie komponuje się z literackimi historiami autorów.
Wspominałaś, że antologią zainteresowała się Wisława Szymborska...
- Tak, poprosiła o przesłanie jej książki.
... a tam na okładce penis.
- (śmiech). Mam nadzieję, że nie zniechęci jej to do lektury. Ta okładka ma dla mnie symboliczne znaczenie: dwaj mężczyźni podają sobie siusiaka jak coś cennego i delikatnego, jak jajko albo kurczaczka. Ten czuły gest rozbraja stereotyp mężczyzny jako macho. Pokazuje, że mężczyzna jest równie wrażliwy jak kobieta. Wbrew słowom piosenki - chłopaki też płaczą. Mam nadzieję, że antologia dotrze do wielu czytelników i będzie przyczynkiem do dyskusji na temat naszych ról społecznych. Ale Justynie i mnie zależało przede wszystkim na tym, żeby zbiór był mocny literacko.
* Agnieszka Wolny-Hamkało - poetka, krytyk literacki
Premiera antologii "Projekt mężczyzna" w czwartek w kawiarni Literatka (Rynek 57), godz. 12
Agnieszka Wolny-Hamkało: Kiedy przygotowywałyśmy z Justyną Sobolewską antologię, pomyślałyśmy, że taki temat może rozruszać pisarzy, że może być punktem zapalnym dyskusji, jednocześnie rozszerzając ją na inne pola: socjologię, politykę. W „Gazecie Wyborczej” ruszył wówczas cykl „Męska muzyka”, wciąż trwa debata o kondycji współczesnego mężczyzny, o zamianie ról społecznych, o rewolucji, jaka na naszych oczach dokonuje się w polskiej rodzinie. Kiedy Polska otworzyła się na świat, patriarchalny model zaczął ulegać erozji, a przynajmniej zachwianiu. Kobiety śmielej zaczęły mówić o emancypacji. Partnerzy sami chcą dokonywać wyborów - bez presji społecznej i ostracyzmu.
Role matki Polki, ojca głowy rodziny wyczerpały się?
- W Polsce obowiązują schizofreniczne wzory społeczne. Z jednej strony Kościół katolicki wciąż promuje patriarchalny model rodziny, z drugiej - prasa kolorowa, media pokazują coś zupełnie innego: mężczyznę, który może z powodzeniem wejść w rolę tradycyjnie przypisywaną kobiecie. I kobietę wyzwoloną, odciętą od przesądów i skojarzeń typu: kuchnia, łóżko, sklep. To są sprzeczne komunikaty. Wyszłyśmy z założenia, że "Projekt mężczyzna" będzie nie tylko antologią literacką, ale także bytem społecznym.
Dlatego w antologii obok opowiadań współczesnych pisarzy i debiutantów znalazły się też teksty takich klasyków jak Miron Białoszewski, Kornel Filipowicz i Tadeusz Różewicz?
- Tak. Chciałyśmy pokazać różne punkty widzenia. Połowa opowiadań była zamówiona specjalnie do antologii. Udało nam się namówić do napisania opowiadania Piotra Siemiona, Hannę Bakułę, a także pisarza fantasy Łukasza Orbitowskiego. W ogóle pisarze z entuzjazmem reagowali na hasło "mężczyzna", ale temat traktowali bardzo szeroko.
Czyli?
- Jest w zbiorze opowiadanie o Holocauście, jest piękna opowieść o ojcostwie, gejowskie opowiadanie Mirona Białoszewskiego, miłosna historia Anny Janko.
Z antologii wyłania się jakiś spójny obraz współczesnego mężczyzny?
- Nie i bardzo się z tego cieszę. Taki obraz musiałby być nieprawdziwy. Opowiadania są tak różne językowo, tematycznie, światopoglądowo, że nie da się z nich ułożyć stereotypowego, papierowego pana. Z powodu tej cennej, ale i zaskakującej różnorodności zdecydowałyśmy się podzielić antologię na części: "Mężczyzna jak dziecko" czy "Porządny człowiek musi mieć porządny grób". Całość zilustrował Maciej Sieńczyk. Jego rysunki tworzą autonomiczną opowieść, która pięknie komponuje się z literackimi historiami autorów.
Wspominałaś, że antologią zainteresowała się Wisława Szymborska...
- Tak, poprosiła o przesłanie jej książki.
... a tam na okładce penis.
- (śmiech). Mam nadzieję, że nie zniechęci jej to do lektury. Ta okładka ma dla mnie symboliczne znaczenie: dwaj mężczyźni podają sobie siusiaka jak coś cennego i delikatnego, jak jajko albo kurczaczka. Ten czuły gest rozbraja stereotyp mężczyzny jako macho. Pokazuje, że mężczyzna jest równie wrażliwy jak kobieta. Wbrew słowom piosenki - chłopaki też płaczą. Mam nadzieję, że antologia dotrze do wielu czytelników i będzie przyczynkiem do dyskusji na temat naszych ról społecznych. Ale Justynie i mnie zależało przede wszystkim na tym, żeby zbiór był mocny literacko.
* Agnieszka Wolny-Hamkało - poetka, krytyk literacki
Premiera antologii "Projekt mężczyzna" w czwartek w kawiarni Literatka (Rynek 57), godz. 12
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Chłopaki też płaczą
feurig59
10.10.09, 05:22
wsio git, tylko od dwu dni wyborcza nie podaje wyników, ani konkursu MFA na opowiadanie, ani relacji z innych imprez. to co to jest? - dziennikarstwo netowe - kupa śmiechu...:(»
Najczęściej czytane24 htydzień




