Skryte przyjemności podglądacza

Agata Saraczyńska
25.07.2009 , aktualizacja: 25.07.2009 15:22
A A A Drukuj
Filmy są formą podpatrywania cudzego życia, a wystawa "Na kolana, tchórze!" to już szczyt podglądania. W Galerii Design BWA oglądać można film Guya Maddina w najlepszy z możliwych, perwersyjny sposób.
Maddin, kanadyjski mistrz filmu eksperymentalnego, jest gwiazdą tegorocznego festiwalu. Jego sylwetkę przybliżają projekcje blisko trzydziestu filmów zrealizowanych od 1986 r., a także specjalnie na okazję 9. edycji festiwalu Era Nowe Horyzonty przygotowana wystawa Jakuba Szczęsnego. Artysta ustawił w przyciemnionym wnętrzu galerii dziesięć kabin. Niektóre z nich przypominają z zewnątrz szafy, inne błyszczące fortepiany, kolejne to nieco skrzynie, nieco konfesjonały.

Wizualnie różne, w środku są takie same - obite miękkim pluszem, błyszczącym skajem, ze złotymi klameczkami i otworkami. To jakby małe loże, kameralne buduary, w jakich zapewne niegdyś umawiano się na schadzki, albo też kabiny w peep-show.

Wchodząc do środka, gdzie zmieścić się może tylko jedna osoba, musimy usiąść na czekającym na nas krzesełku. Tacy trochę skurczeni wkraczamy w klimat ni to burdelu, ni przykurzonego kina. Luksusowego w specyficzny, kiczowaty sposób.

Odizolowani od świata oglądamy projekcję, bo każda z kabin wyposażona jest w ekran i słuchawki, umożliwiające poznawanie jednego z dziesięciu rozdziałów filmu "Tchórze przyklękają". Maddin zrealizował go w 2003 r. i zebrał nagrody na IFF w Rotterdamie, a także na festiwalu New Generation of Cinema w Lyonie. Jego opowieść filmowa jest mroczna, oniryczna i perwersyjna. Przenikają się w niej wątki pożądania, dominacji, brutalizmu, a nawet morderstwa. Kamera podgląda sceny, rejestrując je w czerni i bieli, czasem nieostro, zawsze ekspresyjnie. I zawsze bez słownego komentarza. Maddin przekazuje nam tylko obrazy i emocje. W dusznej, mrocznej atmosferze jesteśmy sam na sam z jego obsesyjnymi wspomnieniami, narastającymi lękami i przerażającymi przeczuciami.

Bo w "Tchórzach" Maddin przechodzi na drugą, ciemną stronę lustra - bywa, że całkiem dosłownie. W jego wizjach i wielokrotnie przywoływanych wątkach autobiograficznych jest nieustanna dwuznaczność. Już sama w sobie intrygująca, a w przygotowanej przez Szczęsnego instalacji jeszcze bardziej wciągająca, bo pozwalająca na bezkarne oddawanie się najskrytszym wyobrażeniom. To najbardziej wyuzdana forma voyeryzmu, wręcz idealnie oddająca intencje reżysera.

"Na kolana, tchórze!"

instalacja do projekcji filmu Guya Maddina "Tchórze przyklękają" w Galerii Design - BWA Wrocław, ul. Świdnicka 2-4, czynna do 22 sierpnia





Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów