"Piękno". O nienawiści, homofobii i rasizmie

Tomasz Wolski, Gazeta Na horyzoncie
31.07.2011 , aktualizacja: 31.07.2011 17:45
A A A Drukuj
Film Olivera Hermanusa prezentowany był w tym roku w ramach najbardziej niepokornej sekcji festiwalu w Cannes - Un Certain Regard. Obraz południowoafrykańskiego reżysera, który w radykalny i niepokojący sposób opowiedział historię "nienawiści, homofobii i rasizmu", zdobył Qeerową Palmę dla najlepszego filmu poruszającego tematykę mniejszości seksualnych.
Głównym bohaterem filmu jest Francois (Deon Lotz), przykładny ojciec i kochający mąż, który podczas wesela jednej ze swoich córek doznaje nagłej fascynacji synem przyjaciela sprzed lat, 23-letnim Christianem (model Charlie Keegan). Francois, reprezentujący stereotyp "białego człowieka u władzy", nie kryje się ze swoimi rasistowskimi poglądami oraz niechęcią wobec środowisk homoseksualnych. Ani żona, ani córki naszego bohatera nie wiedzą jednak o homoerotycznych orgiach, w których Francois bierze udział w sekretnym gronie swych zaufanych kolegów.

Producentem i współscenarzystą "Piękna" jest Didier Costet, który odpowiedzialny jest za najbardziej skandalizujący tytuł ostatnich lat w canneńskim konkursie - "Kinatay" Brillante'a Mendozy. Także w "Pięknie" wizualna dosadność erotycznych scen może wywołać szok u nieprzygotowanego na emocjonalny wstrząs widza. Chodzi szczególnie o szeroko komentowaną jedną z finałowych scen filmu. Jak jednak udowodnił Hermanus swym poprzednim filmem "Shirley Adams" (2009) - opowiadającym o relacji mieszkającej na przedmieściach Kapsztadu dojrzałej kobiety i jej sparaliżowanego syna - jest nie tylko skutecznym prowokatorem, ale też niezwykle świetnym obserwatorem południowoafrykańskiej społeczności. W tym kontekście "Piękno" jawi się jako wstrząsająca diagnoza postapartheidowskiej moralności.

"Piękno"

Niedziela, godz. 13, Multikino 8

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów