Konferencja na uniwersytecie dla Władysława Nehringa
18.10.2010
, aktualizacja: 19.10.2010 13:47
Był jedynym polskim rektorem uniwersytetu w Breslau i najwybitniejszym slawistą w jego historii. Nic, co słowiańskie, nie było mu obce. Nic, co ludzkie, też nie. W środę, w 180. rocznicę urodzin Władysława Nehringa, w Instytucie Filologii Polskiej rozpocznie się dwudniowa konferencja poświęcona temu uczonemu.
ZOBACZ TAKŻE
- Polski rektor niemieckiego uniwersytetu (22-01-09, 17:55)
Zacznie się o godz. 9, w sali im. Nehringa, wykładem prof. Jana Miodka o Wielkopolaninie, który z Kłecka przyjechał do Wrocławia i odniósł tu wielki sukces.
Nehring zajmował się językoznawstwem, historią i literaturą słowiańską, najwięcej uwagi poświęcał jednak literaturze polskiej. Wydał m.in. wraz z opracowaniem krytycznym "Psałterz floriański" i "Kazania gnieźnieńskie". Pozostawił po sobie około 250 prac naukowych. Wykładał często po polsku, opiekował się polskimi studentami, był kuratorem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Do grona jego wychowanków należał m.in. wybitny historyk literatury Ignacy Chrzanowski.
Uniwersytet potrafił docenić sukcesy naukowe Nehringa - dwukrotnie wybierano go na dziekana Wydziału Filozoficznego, a w 1893 roku został rektorem.
We Wrocławiu wciąż nie jest doceniany. "Prawdopodobnie tylko nielicznym z nas jest znane to nazwisko. Władysław Nehring należy do dawno zamkniętej epoki - pisał w 1946 roku we Wrocławiu Tadeusz Mikulski. - Uprawiał ponadto zawód, który nie zapewnia popularności wieczystej. Był profesorem".
Nehring zajmował się językoznawstwem, historią i literaturą słowiańską, najwięcej uwagi poświęcał jednak literaturze polskiej. Wydał m.in. wraz z opracowaniem krytycznym "Psałterz floriański" i "Kazania gnieźnieńskie". Pozostawił po sobie około 250 prac naukowych. Wykładał często po polsku, opiekował się polskimi studentami, był kuratorem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Do grona jego wychowanków należał m.in. wybitny historyk literatury Ignacy Chrzanowski.
Uniwersytet potrafił docenić sukcesy naukowe Nehringa - dwukrotnie wybierano go na dziekana Wydziału Filozoficznego, a w 1893 roku został rektorem.
We Wrocławiu wciąż nie jest doceniany. "Prawdopodobnie tylko nielicznym z nas jest znane to nazwisko. Władysław Nehring należy do dawno zamkniętej epoki - pisał w 1946 roku we Wrocławiu Tadeusz Mikulski. - Uprawiał ponadto zawód, który nie zapewnia popularności wieczystej. Był profesorem".
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




