Dzięki wrocławskim naukowcom uczą się chodzić od nowa
03.06.2010
, aktualizacja: 03.06.2010 18:31
Na Politechnice Wrocławskiej skonstruowano platformę do rehabilitacji osób ze złamanym kręgosłupem. - To jedyne w Polsce urządzenie, które umożliwia trening wibracyjny nawet u chorych z porażeniami rąk i nóg - mówią fizjoterapeuci.
ZOBACZ WIDEO
Z urządzenia chorzy korzystają już od kilku miesięcy. - Nawet osoby, którym nie dawano cienia nadziei, stają się sprawniejsze. Ci, którzy mogli poruszać tylko głową, zaczynają siedzieć pewniej na wózku, są w stanie sami jeść czy częściowo ubrać się. Trening na platformie jest skuteczniejszy, niż przewidywaliśmy - mówi Stefan Okurowski, fizjoterapeuta, od kilkunastu lat kierownik wrocławskiego Zakładu Rehabilitacji Leczniczej w Urazach i Chorobach Kręgosłupa "Akson".
Na wielomiesięczne leczenie trafiają do ośrodka osoby na wózkach z całej Polski. Najczęściej to 20-40-letni mężczyźni z uszkodzonym rdzeniem kręgowym: po wypadkach motocyklowych i samochodowych, po niefortunnych skokach do wody oraz zwolennicy sportów ekstremalnych. - Mam pod opieką dwóch paralotniarzy i kitesurfera - dodaje fizjoterapeuta. - Uczą się chodzić od nowa.
Osoby, które mają porażenia nóg (paraplegia) oraz rąk i nóg (tetraplegia), zaburzenia czucia czy nawet zaniki mięśni, są usprawnianie poprzez codzienne wielogodzinne treningi z fizjoterapeutą przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Od ubiegłego roku ćwiczą także na nowej maszynie, która powstała na Politechnice Wrocławskiej. Chory jest stawiany na platformie, kolana i biodra ma zabezpieczone pasami, ewentualnie podpiera mu się także tułów. Ponieważ zdarzają się asymetryczne porażenia, najpierw trzeba skorygować postawę.
- Za pomocą dwóch dźwigni dokładnie ustalamy środek ciężkości człowieka. Jest idealny, gdy nacisk na każdą stopę jest taki sam, co widać na dwóch wyświetlaczach - objaśnia dr inż. Tomasz Boratyński z PWr, główny konstruktor maszyny (która jest także pracą magisterską Urszuli Majcherkiewicz).
Kiedy chory ma już precyzyjnie ustaloną postawę, jest poddawany ćwiczeniom imitującym chód oraz wibracjom, które przede wszystkim pobudzają słabe lub porażone mięśnie do skurczów.
Drgania o różnej częstotliwości wzmacniają mięśnie tułowia, pasa biodrowego i nóg, poprawiają krążenie żylne, poczucie równowagi oraz obniżają napięcie mięśniowe, dzięki czemu jest łatwiej wykonywać kolejne ćwiczenia. - Chory, nawet z rozległym porażeniem, wyraźnie odczuwa ruch, a to bardzo korzystnie wpływa na koordynację i siłę mięśni - dodaje Stefan Okurowski, pomysłodawca platformy. - Wibracje sprawiają, że czterokrotnie poprawia się metabolizm kości, co jest szczególnie ważne dla osób na wózkach, a więc zagrożonych osteoporozą. Zmniejsza się też zwiotczenie i zanik mięśni.
Platformę skonstruowano w politechnicznym Laboratorium Szybkiego Rozwoju Produktu, które stale współpracuje z lekarzami.
Na wielomiesięczne leczenie trafiają do ośrodka osoby na wózkach z całej Polski. Najczęściej to 20-40-letni mężczyźni z uszkodzonym rdzeniem kręgowym: po wypadkach motocyklowych i samochodowych, po niefortunnych skokach do wody oraz zwolennicy sportów ekstremalnych. - Mam pod opieką dwóch paralotniarzy i kitesurfera - dodaje fizjoterapeuta. - Uczą się chodzić od nowa.
Osoby, które mają porażenia nóg (paraplegia) oraz rąk i nóg (tetraplegia), zaburzenia czucia czy nawet zaniki mięśni, są usprawnianie poprzez codzienne wielogodzinne treningi z fizjoterapeutą przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Od ubiegłego roku ćwiczą także na nowej maszynie, która powstała na Politechnice Wrocławskiej. Chory jest stawiany na platformie, kolana i biodra ma zabezpieczone pasami, ewentualnie podpiera mu się także tułów. Ponieważ zdarzają się asymetryczne porażenia, najpierw trzeba skorygować postawę.
- Za pomocą dwóch dźwigni dokładnie ustalamy środek ciężkości człowieka. Jest idealny, gdy nacisk na każdą stopę jest taki sam, co widać na dwóch wyświetlaczach - objaśnia dr inż. Tomasz Boratyński z PWr, główny konstruktor maszyny (która jest także pracą magisterską Urszuli Majcherkiewicz).
Kiedy chory ma już precyzyjnie ustaloną postawę, jest poddawany ćwiczeniom imitującym chód oraz wibracjom, które przede wszystkim pobudzają słabe lub porażone mięśnie do skurczów.
Drgania o różnej częstotliwości wzmacniają mięśnie tułowia, pasa biodrowego i nóg, poprawiają krążenie żylne, poczucie równowagi oraz obniżają napięcie mięśniowe, dzięki czemu jest łatwiej wykonywać kolejne ćwiczenia. - Chory, nawet z rozległym porażeniem, wyraźnie odczuwa ruch, a to bardzo korzystnie wpływa na koordynację i siłę mięśni - dodaje Stefan Okurowski, pomysłodawca platformy. - Wibracje sprawiają, że czterokrotnie poprawia się metabolizm kości, co jest szczególnie ważne dla osób na wózkach, a więc zagrożonych osteoporozą. Zmniejsza się też zwiotczenie i zanik mięśni.
Platformę skonstruowano w politechnicznym Laboratorium Szybkiego Rozwoju Produktu, które stale współpracuje z lekarzami.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Dzięki wrocławskim naukowcom uczą się chodzić o...
ursynow33
03.06.10, 21:17
platformy firmy Biodex(bardzo drogie) sa w szanujacym sie osrodku rehabilitacyjnym w USA ale nie przesadzajmy w dawaniu nadzieji?W practyce najwazniejsze sa cwiczenia tylko aktywne a nie »
-
gratulacje
tfurca
03.06.10, 21:40
w aksonie nie tylko sa cwiczenia biernea przede wszystkim cwiczenia czynneprogram dzienny to 3 godziny zmaganz rehabilitantem i z wlasnymi nie moznosciamipolecam www.aksonaxis.org.pl/»
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz