Równouprawnienie nie ma szans w starciu z biologią

Rozmowa z antropologiem Bogusławem Pawłowskim*
14.06.2008 , aktualizacja: 13.06.2008 18:52
A A A Drukuj
Kulturowo chcielibyśmy równouprawnienia płci, ale nie jest ono zgodne z naszą naturą. Mężczyźni walczą o status materialny i chcą dominować, a kobiety nie mogą się uwolnić od rodzenia dzieci. Zatem to one szczególnie cierpią, miotając się pomiędzy domem a pracą

Tomasz Ulanowski: Kiedy zrobiono badania genetyczne w Ameryce Południowej, okazało się, że 95 proc. jej mieszkańców pochodzi od europejskiego praojca i czarnej albo indiańskiej pramatki...

prof. Bogusław Pawłowski: A niektóre badania i oparta na nich hipoteza wskazują, że aż kilka procent mężczyzn w Europie i części Azji może być potomkami Czyngis-chana. Ten wielki zdobywca był nie tylko jurny, ale też nie pytał kobiet o zgodę.

Ja nazywam taki typ medalistą. Jak wśród plemników jest tylko jeden, któremu udaje się zapłodnić komórkę jajową, tak wśród mężczyzn jest silna konkurencja, który przekaże dalej swój materiał genetyczny. Zawsze są zwycięzcy i przegrani. Prawdziwych zwycięzców jest niewielu. To ci, których geny mają wyjątkową siłę przebicia. Badania wykonane w Australii jeszcze przed II wojną światową pokazały, że 11 proc. mężczyzn w tej populacji miało aż połowę wszystkich żyjących tam dzieci.

Ale jak to było w Ameryce Południowej? Biali mężczyźni wyrżnęli tubylców płci męskiej i przejęli ich kobiety?

- Niekoniecznie od razu "wyrżnęli", bo ludność miejscową trapiły też zawleczone tam z Europy różne infekcyjne choroby. Oczywiście bez przemocy się nie obyło, ale biały mężczyzna stał po prostu wyżej w hierarchii niż tubylec. Był więc dla miejscowych kobiet "towarem pożądanym". Był na niego większy popyt.

Kobiety lubią zwycięzców?

- Zazwyczaj tych, którzy mają większe zasoby - ziemię, bydło czy pieniądze. Bo zapewniają większe bezpieczeństwo potomstwu. Z badań przeprowadzonych w Kanadzie wynika, że najwięcej partnerek czy kochanek mają ci najzasobniejsi.

A co mężczyźni cenią u kobiet?

- Wiek i skorelowaną z nią fizyczną atrakcyjność. Młodsza kobieta może urodzić wiele dzieci. I tak patrzy na nią przeciętny mężczyzna. To kwestia selekcji, która ze względu na to, że tacy mężczyźni osiągali większy sukces reprodukcyjny, premiowała takie właśnie męskie preferencje

Musimy jednak pamiętać, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety dostosowują swoją strategię seksualną do sytuacji. Np. kiedy w populacji jest dużo kobiet, a mało mężczyzn, to one się stroją, a oni mogą wybierać. Kiedy sytuacja jest odwrotna, to mężczyźni walczą o kobiety. U małp jest tak samo. Wystarczy sama proporcja płci, żeby zachowania seksualne radykalnie się zmieniły.

Dobrze to widać na amerykańskich uniwersytetach. Kiedyś przeważająca większość studiujących to byli mężczyźni. Strasznie musieli się wtedy natrudzić, zabiegając o swoje nieliczne koleżanki. Przynosili im kwiaty, często zapraszali na kolacje itd. Te zaloty trwały czasami miesiącami. A teraz? Liczba kobiet studiujących na amerykańskich uczelniach przewyższyła liczbę mężczyzn. Studentki, rywalizując między sobą, dostosowują się do męskich wymagań. Żadnych kwiatów, ale za to seks już na pierwszej randce.

Jesteśmy więc niewolnikami biologii? Kulturowo chcielibyśmy równouprawnienia płci, ale nie jest ono zgodne z naszą naturą. Mężczyźni walczą o status materialny i chcą dominować, a kobiety nie mogą się uwolnić od rodzenia dzieci. Zatem to one szczególnie cierpią, miotając się pomiędzy domem a pracą. Są ciekawe świata, ale jednocześnie mają wyrzuty sumienia, że realizując swe pasje, stają się gorszymi mamami.

- Można powiedzieć, że nierzadko kultura prowadzi wojnę z biologią, ale w dłuższej perspektywie czasu nie ma w niej szans. Świetnie to obrazują różne utopijne komuny, które albo szybko się rozpadały albo przekształcały w społeczeństwo „trawione" wszelkimi naturalnymi przywarami Homo sapiens. Także równouprawnienie przegra z ludzką naturą.

Są tacy, którzy twierdzą, że to patriarchalna kultura jest winna, iż mężczyźni żyją krócej. Tomasz Żuradzki napisał w tekście "Mężczyźni mają gorzej" opublikowanym w marcu w "Gazecie", że kiedy my zabijamy się w pogoni za władzą, prestiżem i pieniędzmi, kobiety wybierają lżejsze zawody, są lepiej wykształcone i zdrowsze. I żyją dłużej.

- Podobne różnice w zdrowiu i długości życia pomiędzy samcami a samicami występują u świń czy u szczurów. To samo można by powiedzieć o każdym ssaku. I nie dlatego, że społeczności świń nakładają na knury jakieś wyjątkowe obciążenia.

Popatrzmy na chłopców do czwartego roku życia. Kto im każe zdobywać jakąś pozycję, walczyć o prestiż? A panuje wśród nich śmiertelność o połowę wyższa niż wśród dziewczynek.

Jeżeli spojrzymy na dane historyczne, jeszcze do XIX w., to okaże się, że wtedy umierało więcej kobiet, a nie mężczyzn. Mimo "patriarchalnej kultury zabójczej dla mężczyzn". Dlaczego? Bo wtedy panowała wysoka śmiertelność okołoporodowa.

W USA robiono badanie, w którym porównywano długość życia mnichów i mniszek. Modlą się, medytują, wiodą życie bez stresów. No i co się okazało? Co prawda i jedni, i drudzy żyją dłużej niż świeccy, ale ciągle widać różnicę pomiędzy płciami. Mniszki przeżywają mnichów o kilka lat.

Mężczyzna może żyć tak samo długo jak kobieta. Wystarczy go wykastrować. Oczywiście nie w 60. roku życia, tylko wtedy, kiedy jest młody. Problem nie polega więc na kulturze czy aspektach społecznych.

Podziel się

  • 370 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • jestem pozytywnie zaskoczony propagandhi 14.06.08, 20:23

    do tej pory kazdy kto mowil takei rzeczy nazywany by oszolomem. polecam na you tubie konfrontacje korwina z pieńkowska»

  • to kobiety pasożytują na gatunku męskim milena.rl 14.06.08, 23:08

    i to kobiety go stworzyły, dając mu złudne poczucie panowania nad sytuacją, udajac często głupsze, zastrachane, uległe...»

  • Re: Niech żyją różnice płci satancruz 22.07.08, 17:27

    en.wikipedia.org/wiki/Female_Nobel_Prize_laureatestabela nagród nobla przyznanych kobietom, ciekawy jest zwłaszcza wiersz economics, no i TOTAL, na 789 przyznanych nagród, 34 trafiły w ręce»