Dlaczego marnujemy świetny materiał genetyczny
01.12.2006
, aktualizacja: 04.02.2008 16:50
Rozmowa z prof. Bogusławem Pawłowskim, antropologiem
ZOBACZ TAKŻE
- Strategie seksualne kobiet, czyli polowanie na geny (20-03-10, 11:00)
- Równouprawnienie nie ma szans w starciu z biologią (14-06-08, 20:00)
- Chcę oglądać twoje nogi (03-02-08, 19:31)
Połowa kobiet-menedżerów w Europie nie ma dzieci. Biologia się zemści: kobiety inteligentne, wykształcone i dbające o siebie nie pozostawiają po sobie potomstwa. W ten sposób tracimy świetny materiał genetyczny - mówi prof. Bogusław Pawłowski, antropolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Aneta Augustyn: Nadmiar tłuszczu to zmartwienie wielu kobiet, ale nauka potrafi pewnie odpowiedzieć odpowiedzieć na pytanie, po co nam pulchne uda, biodra i pośladki.
Prof. Bogusław Pawłowski*: Selekcja naturalna premiowała te cechy, które zwiększały szansę przeżycia. Tkanka tłuszczowa, traktowana jako zapas energii na czas ciąży i laktacji oraz ochrona przed zimnem była nam niezbędna. Ale dlaczego ten tłuszcz odkłada się u kobiet właśnie w tych, a nie innych miejscach? Uważam, że chodziło o stabilizację sylwetki i sprawne dwunożne poruszanie się w okresie ciąży i noszenia niemowląt. Środek ciężkości ludzkiego ciała znajduje się w kilka centymetrów poniżej pępka. Samice należące do rodzaju homo przez niemal całe swoje dorosłe życie albo były w ciąży, albo nosiły dziecko. Ich środek ciężkości ciała był więc przesunięty do góry i do przodu. Żeby zrównoważyć sylwetkę, natura dodała im przeciwwagę w postaci pokładów tłuszczu poniżej i z tyłu. To moja hipoteza. Przedstawiłem na łamach "Current Anthropology" i "American Journal of Human Biology". Dodatkowe otłuszczenie pośladków i ud zwiększało stabilność, a więc ułatwiało poruszanie się i skuteczne zbieranie pożywienia, szczególnie w czasie zaawansowanej ciąży i gdy kobieta musiała nosić niemowlę.
Ale dziś nie musimy magazynować zapasów ani niańczyć dzieci przez całe życie. I czujemy się niewiele zgrabniejsze od paleolitycznej Wenus z Willendorfu.
Bo natura jest silniejsza od społecznego konwenansu. Proszę zauważyć, że to przybieranie w okolicach bioder i pośladków zaczyna się dopiero u młodych kobiet w okresie dojrzewania płciowego. Z biologicznego punktu widzenia są one gotowe do zajścia w ciążę. Poza tym kobietom tłuszcz jest przydatny: to fabryka niektórych hormonów, dzięki którym łatwiej znoszą okres przekwitania. No i wreszcie, mężczyźni naprawdę nie przepadają za modelkami-wieszakami. Kiedy w "Playboyu" komputerowo odchudzono zdjęcia aktorki Kate Winslet, czytelnicy protestowali, że ta prawdziwa, z dodatkowymi kilogramami, jest bardziej ponętna.
Pulchna, czyli bardziej atrakcyjna?
Z wielu badań wynika, że tak naprawdę obok ciężaru ciała czy wzrostu kobiety dla mężczyzn bardzo istotny jest również wskaźnik taliowo-biodrowy. Tzw. WHR to obwód talii podzielony przez obwód bioder. Idealny wynosi 0,7 lub nieco poniżej. Oznacza dobre zdrowie, odpowiednio wysoki poziom żeńskich hormonów płciowych, estrogenów, a więc wysoką płodność. Niski WHR to po prostu sygnał dobrej biologicznej jakości, dlatego mężczyźni preferują kobiety o taliach stosunkowo węższych od bioder, o kształtach zbliżonych do klepsydry.
Na uniwersytecie w Liverpoolu, wspólnie z prof. Robinem Dunbarem, wziął Pan pod lupę oferty matrymonialne z "The Observer". Jakie wymagania mają kobiety, a jakie mężczyźni?
Opracowaliśmy wskaźnik "wartości rynkowej" kobiet i mężczyzn i ich szans na rynku matrymonialnym. Okazało się, że szukamy u płci przeciwnej tych cech, które przekładają się na sukces reprodukcyjny. U kobiet wskaźnik ten zależy od płodności, u mężczyzn od dochodów. Wraz z dr. Sławomirem Koziełem z Zakładu Antropologii PAN kontynuowaliśmy te badania na podstawie wrocławskiej prasy. Udało nam się dotrzeć do tego, jak powiodło się ogłaszającym. Okazało się, że mniejszy popyt był na kobiety wysokie, rozwódki i dobrze wykształcone. Więcej odpowiedzi na swoje oferty otrzymywały kobiety młode, przede wszystkim panny, niższe lub o przeciętnym wzroście, niezbyt wyedukowane i względnie szczupłe.
Dlaczego kobiety stosują makijaż? Bo wraz z upływem czasu nikną oznaki młodości: blask oczu, skóry czy włosów, zmniejsza się czerwień wargowa, pojawiają się zmarszczki. Kolorowe kosmetyki to sztuczka, która ma stworzyć pozory młodszego wieku. Bo kobieta młoda ma większy potencjał reprodukcyjny. Ma przed sobą więcej czasu na rodzenie dzieci i dlatego postrzegana jest przez mężczyzn jako bardziej atrakcyjna.
A jeśli chodzi o mężczyzn? Intelekt, poczucie humoru czy wrażliwość kobiety mają za nic?
Takie walory u mężczyzn rzeczywiście miały znaczenie, ale wśród pań o mniej kobiecej figurze. Te naprawdę atrakcyjne - z męskiego punktu widzenia - miały szczególnie wysokie oczekiwania co do zasobów materialnych ewentualnego partnera. To przecież gwarancja przetrwania ich potomstwu. Potwierdzają to liczne badania na różnych populacjach: zasoby materialne mężczyzn mają związek z ich sukcesem reprodukcyjnym.
Zainteresowaniem kobiet cieszyli się także rozwodnicy. Z biologicznego punktu widzenia samiec, którego już raz wybrała samica, prawdopodobnie jest wartościowy. Generalnie dla kobiet ważny jest przede wszystkim status społeczny mężczyzny, oferowane przez niego zasoby, wiek oraz wysokość ciała. A im kobieta efektowniejsza, tym bardziej wymagająca. Tego typu zależność stwierdzono także u innych zwierząt: samice z lepszym genotypem są bardziej krytyczne w doborze partnera.
Jaki wiek dla mężczyzny jest najlepszy?
Akme, czyli punkt kulminacyjny dla starożytnych Greków oznaczał okres między 40 a 50 rokiem życia. Bo już władza i zasoby, a ciągle jeszcze duża żywotność fizyczna i seksualna, i przynajmniej dwadzieścia lat życia przed sobą.
Dojrzałość zawsze była w cenie. Jeszcze przed wojną w Polsce mężczyzna, który wchodził w związek małżeński miał powyżej 30 lat: musiał posiadać pracę, mieszkanie i być samodzielny finansowo. Dzisiaj wiek, w którym zawiera się małżeństwa znacznie się obniżył, ale i tak kobiety preferują mężczyzn starszych od siebie.
Wracając do wzrostu: na łamach "Nature" ogłosił Pan, że ojcowie są średnio trzy centymetry wyżsi od bezdzietnych. Wyższym wiedzie się lepiej?
Dobór płciowy działa na ich korzyść. To reguła, która dotyczy niemal wszystkich mężczyzn, bez względu na wiek czy pozycję społeczną. Wraz z Robinem Dunbarem z University of Liverpool i Anią Lipowicz z Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu badaliśmy mężczyzn w przedziale wzrostu 150-192 centymetrów. Wyniki opublikowane w "Nature" wskazują, że wyżsi osobnicy mają większe prawdopodobieństwo posiadania przynajmniej jednego potomka. I nie chodzi o to, że są płodniejsi - są po prostu atrakcyjniejsi, więc łatwiej im zdobyć partnerkę. Dlatego niżsi mężczyźni dłużej pozostają kawalerami.
Te badania potwierdził potem Anglik Daniel Nettle: wysoki osobnik wydaje się zdrowszy, wyposażony w lepsze geny, a więc idealny na ojca. Wydaje się też silniejszy, więc lepiej zabezpieczy potomstwo.
Wyjątkiem od tej zasady jest pokolenie, które weszło na rynek matrymonialny zaraz po drugiej wojnie światowej. Mężczyzn było mniej i kobiety nie były tak wybredne w doborze partnera.
Aneta Augustyn: Nadmiar tłuszczu to zmartwienie wielu kobiet, ale nauka potrafi pewnie odpowiedzieć odpowiedzieć na pytanie, po co nam pulchne uda, biodra i pośladki.
Prof. Bogusław Pawłowski*: Selekcja naturalna premiowała te cechy, które zwiększały szansę przeżycia. Tkanka tłuszczowa, traktowana jako zapas energii na czas ciąży i laktacji oraz ochrona przed zimnem była nam niezbędna. Ale dlaczego ten tłuszcz odkłada się u kobiet właśnie w tych, a nie innych miejscach? Uważam, że chodziło o stabilizację sylwetki i sprawne dwunożne poruszanie się w okresie ciąży i noszenia niemowląt. Środek ciężkości ludzkiego ciała znajduje się w kilka centymetrów poniżej pępka. Samice należące do rodzaju homo przez niemal całe swoje dorosłe życie albo były w ciąży, albo nosiły dziecko. Ich środek ciężkości ciała był więc przesunięty do góry i do przodu. Żeby zrównoważyć sylwetkę, natura dodała im przeciwwagę w postaci pokładów tłuszczu poniżej i z tyłu. To moja hipoteza. Przedstawiłem na łamach "Current Anthropology" i "American Journal of Human Biology". Dodatkowe otłuszczenie pośladków i ud zwiększało stabilność, a więc ułatwiało poruszanie się i skuteczne zbieranie pożywienia, szczególnie w czasie zaawansowanej ciąży i gdy kobieta musiała nosić niemowlę.
Ale dziś nie musimy magazynować zapasów ani niańczyć dzieci przez całe życie. I czujemy się niewiele zgrabniejsze od paleolitycznej Wenus z Willendorfu.
Bo natura jest silniejsza od społecznego konwenansu. Proszę zauważyć, że to przybieranie w okolicach bioder i pośladków zaczyna się dopiero u młodych kobiet w okresie dojrzewania płciowego. Z biologicznego punktu widzenia są one gotowe do zajścia w ciążę. Poza tym kobietom tłuszcz jest przydatny: to fabryka niektórych hormonów, dzięki którym łatwiej znoszą okres przekwitania. No i wreszcie, mężczyźni naprawdę nie przepadają za modelkami-wieszakami. Kiedy w "Playboyu" komputerowo odchudzono zdjęcia aktorki Kate Winslet, czytelnicy protestowali, że ta prawdziwa, z dodatkowymi kilogramami, jest bardziej ponętna.
Pulchna, czyli bardziej atrakcyjna?
Z wielu badań wynika, że tak naprawdę obok ciężaru ciała czy wzrostu kobiety dla mężczyzn bardzo istotny jest również wskaźnik taliowo-biodrowy. Tzw. WHR to obwód talii podzielony przez obwód bioder. Idealny wynosi 0,7 lub nieco poniżej. Oznacza dobre zdrowie, odpowiednio wysoki poziom żeńskich hormonów płciowych, estrogenów, a więc wysoką płodność. Niski WHR to po prostu sygnał dobrej biologicznej jakości, dlatego mężczyźni preferują kobiety o taliach stosunkowo węższych od bioder, o kształtach zbliżonych do klepsydry.
Na uniwersytecie w Liverpoolu, wspólnie z prof. Robinem Dunbarem, wziął Pan pod lupę oferty matrymonialne z "The Observer". Jakie wymagania mają kobiety, a jakie mężczyźni?
Opracowaliśmy wskaźnik "wartości rynkowej" kobiet i mężczyzn i ich szans na rynku matrymonialnym. Okazało się, że szukamy u płci przeciwnej tych cech, które przekładają się na sukces reprodukcyjny. U kobiet wskaźnik ten zależy od płodności, u mężczyzn od dochodów. Wraz z dr. Sławomirem Koziełem z Zakładu Antropologii PAN kontynuowaliśmy te badania na podstawie wrocławskiej prasy. Udało nam się dotrzeć do tego, jak powiodło się ogłaszającym. Okazało się, że mniejszy popyt był na kobiety wysokie, rozwódki i dobrze wykształcone. Więcej odpowiedzi na swoje oferty otrzymywały kobiety młode, przede wszystkim panny, niższe lub o przeciętnym wzroście, niezbyt wyedukowane i względnie szczupłe.
Dlaczego kobiety stosują makijaż? Bo wraz z upływem czasu nikną oznaki młodości: blask oczu, skóry czy włosów, zmniejsza się czerwień wargowa, pojawiają się zmarszczki. Kolorowe kosmetyki to sztuczka, która ma stworzyć pozory młodszego wieku. Bo kobieta młoda ma większy potencjał reprodukcyjny. Ma przed sobą więcej czasu na rodzenie dzieci i dlatego postrzegana jest przez mężczyzn jako bardziej atrakcyjna.
A jeśli chodzi o mężczyzn? Intelekt, poczucie humoru czy wrażliwość kobiety mają za nic?
Takie walory u mężczyzn rzeczywiście miały znaczenie, ale wśród pań o mniej kobiecej figurze. Te naprawdę atrakcyjne - z męskiego punktu widzenia - miały szczególnie wysokie oczekiwania co do zasobów materialnych ewentualnego partnera. To przecież gwarancja przetrwania ich potomstwu. Potwierdzają to liczne badania na różnych populacjach: zasoby materialne mężczyzn mają związek z ich sukcesem reprodukcyjnym.
Zainteresowaniem kobiet cieszyli się także rozwodnicy. Z biologicznego punktu widzenia samiec, którego już raz wybrała samica, prawdopodobnie jest wartościowy. Generalnie dla kobiet ważny jest przede wszystkim status społeczny mężczyzny, oferowane przez niego zasoby, wiek oraz wysokość ciała. A im kobieta efektowniejsza, tym bardziej wymagająca. Tego typu zależność stwierdzono także u innych zwierząt: samice z lepszym genotypem są bardziej krytyczne w doborze partnera.
Jaki wiek dla mężczyzny jest najlepszy?
Akme, czyli punkt kulminacyjny dla starożytnych Greków oznaczał okres między 40 a 50 rokiem życia. Bo już władza i zasoby, a ciągle jeszcze duża żywotność fizyczna i seksualna, i przynajmniej dwadzieścia lat życia przed sobą.
Dojrzałość zawsze była w cenie. Jeszcze przed wojną w Polsce mężczyzna, który wchodził w związek małżeński miał powyżej 30 lat: musiał posiadać pracę, mieszkanie i być samodzielny finansowo. Dzisiaj wiek, w którym zawiera się małżeństwa znacznie się obniżył, ale i tak kobiety preferują mężczyzn starszych od siebie.
Wracając do wzrostu: na łamach "Nature" ogłosił Pan, że ojcowie są średnio trzy centymetry wyżsi od bezdzietnych. Wyższym wiedzie się lepiej?
Dobór płciowy działa na ich korzyść. To reguła, która dotyczy niemal wszystkich mężczyzn, bez względu na wiek czy pozycję społeczną. Wraz z Robinem Dunbarem z University of Liverpool i Anią Lipowicz z Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu badaliśmy mężczyzn w przedziale wzrostu 150-192 centymetrów. Wyniki opublikowane w "Nature" wskazują, że wyżsi osobnicy mają większe prawdopodobieństwo posiadania przynajmniej jednego potomka. I nie chodzi o to, że są płodniejsi - są po prostu atrakcyjniejsi, więc łatwiej im zdobyć partnerkę. Dlatego niżsi mężczyźni dłużej pozostają kawalerami.
Te badania potwierdził potem Anglik Daniel Nettle: wysoki osobnik wydaje się zdrowszy, wyposażony w lepsze geny, a więc idealny na ojca. Wydaje się też silniejszy, więc lepiej zabezpieczy potomstwo.
Wyjątkiem od tej zasady jest pokolenie, które weszło na rynek matrymonialny zaraz po drugiej wojnie światowej. Mężczyzn było mniej i kobiety nie były tak wybredne w doborze partnera.
1
2
następne »
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Dlaczego marnujemy świetny materiał genetyczny
dr.rocco
04.02.08, 22:18
Czy do tych stwierdzen potrzebne sa badania za ciezkie pieniadze ?To sa fakty oczywiste dla zwyklych zjadaczy chleba.»
Najczęściej czytane24 htydzień

