Pylon mostu AOW ma już planowaną wysokość 122 metrów

Magda Nogaj
17.01.2011 , aktualizacja: 17.01.2011 17:29
A A A Drukuj
17 stycznia 2011, kończą się prace przy budowie pylonu mostu AOW na Rędzinie Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta 17 stycznia 2011, kończą się prace przy budowie pylonu mostu AOW na Rędzinie
Na Rędzinie zakończyła się w poniedziałek budowa jednego z ramion pylonu, na którym zawiśnie most Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Konstrukcja powinna być gotowa w przyszłym tygodniu, bo drugie ramię też już prawie sięga szczytu.
17 stycznia 2011, kończą się prace przy budowie pylonu mostu AOW na Rędzinie
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
17 stycznia 2011, kończą się prace przy budowie pylonu mostu AOW na Rędzinie
W poniedziałek robotnicy, którzy wznoszą konstrukcję, zakończyli betonowanie ostatnich dwóch metrów, jakich brakowało, by pylon osiągnął planowane 122 metry wysokości. Na razie gotowe jest tylko jedno z ramion pylonu. Drugiemu brakuje już tylko pięciu metrów.

- Gdyby nie pogoda, pylon byłby już gotowy w grudniu. Jednak nie da się go budować, gdy mocno wieje. To jeszcze gorzej niż ze skokami narciarskimi - tłumaczy prof. Jan Biliszczuk, główny projektant rędzińskiego mostu.

Drugi problem budowniczych to mróz. - Nie możemy betonować poniżej 10 stopni mrozu - dodaje prof. Biliszczuk.

- Ludzie, którzy tu pracują, nie mogą się bać wysokości. Co rano mają odprawę, ale jest też dmuchanie w alkomat, bo tam na górze jest walka o życie. Jeden błąd i nie ma chłopa - dodaje konstruktor. Nieprzypadkowo wielu budowniczych mostu to prawdziwi Górale spod Nowego Targu.

Wiecha już gotowa

Betonowanie ostatniego fragmentu drugiego ramienia powinno się zakończyć w przyszłym tygodniu. Będzie można wtedy uznać, że budowa najwyższego w Polsce pylonu po ponad dwóch latach wreszcie dobiegła końca. W poniedziałek budowniczowie przygotowali już wiechę, którą wciągną na wysokość 122 m. - To symbol, że budowa osiągnęła najwyższy punkt - tłumaczy projektant. - Na górze umieścimy też tubę, w której zamkniemy informacje dla potomnych, np. kto wzniósł most i ile przy budowie zużyto betonu. Obecnie jest to druga pod względem wysokości budowla we Wrocławiu. Wyższy jest tylko komin elektrociepłowni.

Drutów jak stąd do Tokio

Gdy pylon będzie już gotowy, rozpocznie się montaż want, na których zawiśnie most. - Podwieszanie potrwa jakieś dwa miesiące. Potrzeba do tego 160 lin, które w sumie mierzą 1300 km długości. Każda z tych lin składa się z siedmiu drutów, w sumie będzie ich więc 10 tys. km, czyli jak stąd do Tokio - wylicza prof. Biliszczuk. - Jak będzie ładna pogoda, podwieszanie pójdzie sprawnie. Gorzej, jeśli znów wrócą śnieżyce i silny wiatr. Wtedy będę pierwszy, który powie wykonawcy "stop", gdy trzeba będzie przerwać prace, by nie narażać ludzi.

Jak się ugina most

Na moście musi być też zamontowanych ponad 200 czujników. - Musimy mieć pewność, że z konstrukcją nie dzieje się nic niepokojącego - mówi projektant. - Chcemy też, by każdy mógł wejść do internetu i sprawdzić na przykład, z jaką siłą wieje wiatr na szczycie pylonu, albo jak ugina się most. Może udostępnimy też widok z którejś z kamer.

Zgodnie z kontaktem most powinien być gotowy pod koniec kwietnia. Prof. Biliszczuk uważa jednak, że wykonawcy, czyli firmie Mostostal, trudno będzie dotrzymać tego terminu: - W grudniu ze względu na niskie temperatury praktycznie nie można było na budowie realizować żadnych prac. Ten miesiąc wypadł z harmonogramu. Most jednak na pewno będzie gotowy wcześniej niż reszta AOW. Zostało nam do wykonania jeszcze sporo prac, jednak będzie to już tylko dekorowanie tortu.

Pylon mostu AOW ma już 122 metry. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów