Most obwodnicy opóźniony. Nawet nie wiadomo jak długo
15.01.2010
, aktualizacja: 15.01.2010 20:25
Mostostal nie wybuduje w terminie mostu na Rędzinie, który ma być częścią Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Prace mogą być już opóźnione nawet o pięć miesięcy. Inwestor, GDDKiA, bagatelizuje te informacje i opóźnienie nazywa drobnym.
ZOBACZ TAKŻE
- Nurek zbadał podpory mostu. Można budować [WIDEO] (16-06-10, 20:00)
- Budowa obwodnicy autostradowej już na półmetku [WIDEO] (17-12-09, 20:00)
- Rędzin: Most autostradowej obwodnicy pnie się w górę (04-11-09, 16:00)
RAPORTY
SERWISY
SONDAŻ
Obwodnica to jedna z najważniejszych inwestycji związanych z organizacją mistrzostw Euro 2012. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że przed świętami Mostostal sygnalizował jej, że ma problemy z realizacją kontraktu i będzie wnioskował o jego przedłużenie. Do dziś jednak ani GDDKiA, ani firma Egis, która powinna nadzorować inwestycję, nie ustaliły, w jakim stopniu prace są opóźnione, ani z jakiego powodu.
- Mimo ścisłego nadzoru nie jesteśmy pewni, jak wygląda sytuacja na kontrakcie - mówi Robert Radoń, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA. - Poprosiliśmy wykonawcę, by przedstawił raport z realizacji prac. Obiecał, że go dostarczy w ciągu kilku najbliższych dni.
W czwartek na spotkaniu we wrocławskiej siedzibie Dyrekcji Mostostal przyznał, że opóźnienie może wynosić od trzech do pięciu miesięcy. Firma została zobowiązana, by do końca stycznia przygotować program naprawczy i uaktualniony harmonogram prac.
GDDKiA przekonuje jednak, że inwestycja nie jest zagrożona. - Most miał być gotowy w listopadzie 2010 roku, czyli siedem miesięcy przed prowadzącą do niego obwodnicą. Jest więc czas, by nadgonić opóźnienie - uważa Radoń. Dyrektor twierdzi, że spóźnienie robót jest drobne, a pozostałe odcinki AOW budowane są zgodnie z harmonogramem. Nie chce zdradzić jednak, dlaczego zwolnił kierownika projektu, który koordynował te prace na budowie obwodnicy. - Opóźnienie dotyczy tylko budowy pylonu, na którym zawiśnie most - mówi Michał Hałajda, nowy kierownik projektu. - To zadanie jest jednak kluczowe, bo jego opóźnienie rzutuje na realizację pozostałych zadań.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że może być problem z nadgonieniem tych prac, bo przy wznoszeniu słupa ze względu na ograniczoną powierzchnię może pracować tylko określona liczba robotników - nie da się jej zwiększyć.
- To sprawa Mostostalu, jak rozwiąże ten problem - mówi dyrektor GDDKiA. - Czekamy na wyjaśnienia wykonawcy. Jeśli okaże się, że opóźnienia powstały z jego winy, będzie płacił kary.
Przed miesiącem, gdy byliśmy na Rędzinie, pylon miał zaledwie 12 z planowanych 122 metrów. Sprawdziliśmy w piątek, ile ma teraz i okazało się, że wykonawca nie dobudował ani centymetra. Próbowaliśmy się dowiedzieć w Dyrekcji Dróg, jaką powinien mieć obecnie wysokość zgodnie z planem.
Niestety ani kierownik projektu, ani dyrektor oddziału nie znali odpowiedzi na to pytanie. Może dlatego, że wykonawca już trzykrotnie zmieniał harmonogram.
Mostostal z powodu niedotrzymania terminu stracił już kontrakt na budowę stadionu we Wrocławiu. O kłopotach z budową mostu firma nie chce rozmawiać. - Dopóki nie wyjaśni się kwestia stadionu, nie będziemy wypowiadać się o żadnej inwestycji we Wrocławiu - mówi Kinga Drózd z biura prasowego spółki.
Komentuje Magda Nogaj: Rozluźnić nadzór
Opóźnienie Mostostalu na budowie AOW jest duże i po porażce na stadionie świadczy o kłopotach tej firmy. Jednak obwodnica, w przeciwieństwie do stadionu, ma więcej zapasu czasu. To jednak nie znaczy, że zupełnie nie ma ryzyka spóźnienia jej na Euro2012. Polak potrafi.
Mnie w tej całej historii intryguje coś innego. Mianowicie "ścisły nadzór", którym chwali się dyrektor Radoń i za chwilę oświadcza, że nie wie, w którym miejscu są roboty, bo musi o to zapytać wykonawców. Sam Mostostal szacuje swoje opóźnienie na pięć miesięcy. Ale dyrektor GDDKiA nazywa je drobnym. To sytuacja zaskakująca. Wolałabym, że zamiast "ścisłego nadzoru" GDDKiA zastosowała normalny. Wtedy, być może, wiedziałaby jak posuwają się prace na AOW.
"Ściśli nadzorcy" mogą być tak skoncentrowani na "ścisłym nadzorowaniu", że zwyczajnie brak im czasu na spojrzenie z szerszej perspektywy na całość przedsięwzięcia.
Komentuje Maria Kusz

- Mimo ścisłego nadzoru nie jesteśmy pewni, jak wygląda sytuacja na kontrakcie - mówi Robert Radoń, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA. - Poprosiliśmy wykonawcę, by przedstawił raport z realizacji prac. Obiecał, że go dostarczy w ciągu kilku najbliższych dni.
W czwartek na spotkaniu we wrocławskiej siedzibie Dyrekcji Mostostal przyznał, że opóźnienie może wynosić od trzech do pięciu miesięcy. Firma została zobowiązana, by do końca stycznia przygotować program naprawczy i uaktualniony harmonogram prac.
GDDKiA przekonuje jednak, że inwestycja nie jest zagrożona. - Most miał być gotowy w listopadzie 2010 roku, czyli siedem miesięcy przed prowadzącą do niego obwodnicą. Jest więc czas, by nadgonić opóźnienie - uważa Radoń. Dyrektor twierdzi, że spóźnienie robót jest drobne, a pozostałe odcinki AOW budowane są zgodnie z harmonogramem. Nie chce zdradzić jednak, dlaczego zwolnił kierownika projektu, który koordynował te prace na budowie obwodnicy. - Opóźnienie dotyczy tylko budowy pylonu, na którym zawiśnie most - mówi Michał Hałajda, nowy kierownik projektu. - To zadanie jest jednak kluczowe, bo jego opóźnienie rzutuje na realizację pozostałych zadań.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że może być problem z nadgonieniem tych prac, bo przy wznoszeniu słupa ze względu na ograniczoną powierzchnię może pracować tylko określona liczba robotników - nie da się jej zwiększyć.
- To sprawa Mostostalu, jak rozwiąże ten problem - mówi dyrektor GDDKiA. - Czekamy na wyjaśnienia wykonawcy. Jeśli okaże się, że opóźnienia powstały z jego winy, będzie płacił kary.
Przed miesiącem, gdy byliśmy na Rędzinie, pylon miał zaledwie 12 z planowanych 122 metrów. Sprawdziliśmy w piątek, ile ma teraz i okazało się, że wykonawca nie dobudował ani centymetra. Próbowaliśmy się dowiedzieć w Dyrekcji Dróg, jaką powinien mieć obecnie wysokość zgodnie z planem.
Niestety ani kierownik projektu, ani dyrektor oddziału nie znali odpowiedzi na to pytanie. Może dlatego, że wykonawca już trzykrotnie zmieniał harmonogram.
Mostostal z powodu niedotrzymania terminu stracił już kontrakt na budowę stadionu we Wrocławiu. O kłopotach z budową mostu firma nie chce rozmawiać. - Dopóki nie wyjaśni się kwestia stadionu, nie będziemy wypowiadać się o żadnej inwestycji we Wrocławiu - mówi Kinga Drózd z biura prasowego spółki.
Komentuje Magda Nogaj: Rozluźnić nadzór
Opóźnienie Mostostalu na budowie AOW jest duże i po porażce na stadionie świadczy o kłopotach tej firmy. Jednak obwodnica, w przeciwieństwie do stadionu, ma więcej zapasu czasu. To jednak nie znaczy, że zupełnie nie ma ryzyka spóźnienia jej na Euro2012. Polak potrafi.
Mnie w tej całej historii intryguje coś innego. Mianowicie "ścisły nadzór", którym chwali się dyrektor Radoń i za chwilę oświadcza, że nie wie, w którym miejscu są roboty, bo musi o to zapytać wykonawców. Sam Mostostal szacuje swoje opóźnienie na pięć miesięcy. Ale dyrektor GDDKiA nazywa je drobnym. To sytuacja zaskakująca. Wolałabym, że zamiast "ścisłego nadzoru" GDDKiA zastosowała normalny. Wtedy, być może, wiedziałaby jak posuwają się prace na AOW.
"Ściśli nadzorcy" mogą być tak skoncentrowani na "ścisłym nadzorowaniu", że zwyczajnie brak im czasu na spojrzenie z szerszej perspektywy na całość przedsięwzięcia.
Komentuje Maria Kusz

- 109 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
26 głosów
-
Most obwodnicy opóźniony. Nawet nie wiadomo jak...
dajan55
16.01.10, 13:06
Tak to jest jak się buduje za najmniejsze pieniądze i 5 minut przed - a można było sprężać się przy robotach papierkowych ale u nas urzędnik ma zawsze czas !»
-
Most obwodnicy opóźniony.Udało się znowu
donal-dina
16.01.10, 19:31
No i znowu udało się zarządzającym gamoniom coś spieprzyć. Wrocław ma pecha co nie robią w mieście to kompromitacja magistratu i marszałka. Mają pecha albo straszne warchoły i jełopy.»
-
Most obwodnicy opóźniony. Nawet nie wiadomo jak...
slarwar
17.01.10, 12:27
Żałosne! Inwestor - mimo "ścisłego nadzoru" - nie wie jak daleko zaawansowane są roboty . . .»
Najczęściej czytane24 htydzień





