Milion złotych kary grozi konstruktorom mostu Rędzińskiego
02.01.2012
, aktualizacja: 02.01.2012 14:04
Dyrekcja dróg domaga się od nich odszkodowania, bo uważa, że popełnili błąd w projekcie. Zaniżyli ilość stali zbrojeniowej potrzebnej do budowy konstrukcji i przyczynili się do pięciomiesięcznego opóźnienia prac

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Pod względem wielkości to czwarty na świecie i drugi w Europie most betonowy. W Polsce nie ma sobie równych.Wysokość pylonu - 122 m, długość części podwieszonej do pylonu - 612 m, długość z estakadami dojazdowymi - 1742 m, szerokość - 38,58 m, powierzchnia - 70 tys. m kw. Budowa pylonu pochłonęła 12 tys. m sześc. betonu i ponad 4300 ton stali. Na cały most zużyto ponad 110 tys. m sześc. betonu i 180 tys. ton stali
ZOBACZ TAKŻE
- Most Wschodni będzie węższy, bo budowa jest zbyt droga (26-01-12, 08:00)
- Prof. Biliszczuk o moście na Rędzinie: Jest piękny (27-08-11, 01:00)
- Most musi cieszyć (24-02-10, 18:00)
Podczas budowy mostu Autostradowej Obwodnicy Wrocławia okazało się, że konstrukcja wymaga o 3,5 tys. ton zbrojenia więcej, niż założyli projektanci.
- Ilość stali zbrojeniowej została w projekcie budowlanym znacząco zaniżona - mówi Joanna Borkowska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. - Na bieżąco wprowadzono więc stosowne korekty. Spowodowały one zwiększenie ilości zbrojenia, dodatkowo wymusiły zmianę technologii montażu mostu. Jednak skutkowały też zwiększeniem pracochłonności i przedłużeniem czasu robót o mniej więcej 150 dni.
GDDKiA twierdzi, że w związku z opóźnieniem poniosła duże straty. Dodatkowe pieniądze trzeba było zapłacić za utrzymywanie w gotowości personelu inżyniera kontraktu, ekspertów zajmujących się nadzorem autorskim i doradztwem naukowo-technicznym oraz za pomieszczenia biurowe. - Dlatego wystąpiliśmy do projektanta o zapłatę blisko 1 mln zł z tytułu odszkodowania za straty. Oczywiście liczymy na polubowne załatwienie tej sprawy - tłumaczy rzeczniczka.
Autostradową Obwodnicę Wrocławia projektowały cztery biura z firmą Arcadis, liderem, na czele. Konsorcjum odrzuciło roszczenia dyrekcji. - Ilość stali w moście została naszym zdaniem oceniona prawidłowo - mówi główny konstruktor mostu Rędzińskiego prof. Jan Biliszczuk. - Zarzuty generalnej dyrekcji są nieprawdziwe i krzywdzące dla zespołu projektowego.
Jeśli GDDKiA nie wycofa oskarżeń, sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie.
To jednak niejedyne roszczenia dyrekcji w związku z mostem Rędzińskim. Kary naliczyła nie tylko projektantom, lecz także budowniczym konstrukcji.
- Ponieważ prace nie zakończyły się w terminie przewidzianym kontraktem, nałożyliśmy na Mostostal za każdy dzień opóźnienia karę w wysokości 0,03 procentu wartości umowy - mówi Borkowska. - Potrąciliśmy z bieżących płatności dla wykonawcy około 13,8 mln zł za okres od 6 czerwca do 23 sierpnia 2011 roku.
Mostostal też nie zgadza się na karę. - Opóźnienie nie wynikało z naszej winy - mówi rzecznik firmy Marek Bryll. - Nie zgadzamy się z tym, że GDDKiA zmniejszyła nam wynagrodzenie. Nie chcę przesądzać, ale jedynym wyjściem z tej sytuacji jest według nas skierowanie sprawy do sądu.
Stadion jak dworzec kolejowy: musi być, a nie zarabiać >>
- Ilość stali zbrojeniowej została w projekcie budowlanym znacząco zaniżona - mówi Joanna Borkowska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. - Na bieżąco wprowadzono więc stosowne korekty. Spowodowały one zwiększenie ilości zbrojenia, dodatkowo wymusiły zmianę technologii montażu mostu. Jednak skutkowały też zwiększeniem pracochłonności i przedłużeniem czasu robót o mniej więcej 150 dni.
GDDKiA twierdzi, że w związku z opóźnieniem poniosła duże straty. Dodatkowe pieniądze trzeba było zapłacić za utrzymywanie w gotowości personelu inżyniera kontraktu, ekspertów zajmujących się nadzorem autorskim i doradztwem naukowo-technicznym oraz za pomieszczenia biurowe. - Dlatego wystąpiliśmy do projektanta o zapłatę blisko 1 mln zł z tytułu odszkodowania za straty. Oczywiście liczymy na polubowne załatwienie tej sprawy - tłumaczy rzeczniczka.
Autostradową Obwodnicę Wrocławia projektowały cztery biura z firmą Arcadis, liderem, na czele. Konsorcjum odrzuciło roszczenia dyrekcji. - Ilość stali w moście została naszym zdaniem oceniona prawidłowo - mówi główny konstruktor mostu Rędzińskiego prof. Jan Biliszczuk. - Zarzuty generalnej dyrekcji są nieprawdziwe i krzywdzące dla zespołu projektowego.
Jeśli GDDKiA nie wycofa oskarżeń, sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie.
To jednak niejedyne roszczenia dyrekcji w związku z mostem Rędzińskim. Kary naliczyła nie tylko projektantom, lecz także budowniczym konstrukcji.
- Ponieważ prace nie zakończyły się w terminie przewidzianym kontraktem, nałożyliśmy na Mostostal za każdy dzień opóźnienia karę w wysokości 0,03 procentu wartości umowy - mówi Borkowska. - Potrąciliśmy z bieżących płatności dla wykonawcy około 13,8 mln zł za okres od 6 czerwca do 23 sierpnia 2011 roku.
Mostostal też nie zgadza się na karę. - Opóźnienie nie wynikało z naszej winy - mówi rzecznik firmy Marek Bryll. - Nie zgadzamy się z tym, że GDDKiA zmniejszyła nam wynagrodzenie. Nie chcę przesądzać, ale jedynym wyjściem z tej sytuacji jest według nas skierowanie sprawy do sądu.
Stadion jak dworzec kolejowy: musi być, a nie zarabiać >>
- 36 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
37 głosów
-
Milion zł kary grozi konstruktorom mostu Rędziń...
oservattoreromano
02.01.12, 09:13
Inwestor mówi o projekcie budowlanym, a ten może różnić się od projektu wykonawczego, który jest podstawą do realizacji obiektu. Należy zatem sprawdzić zestawienie stali w projekcie »
-
Milion zł kary grozi konstruktorom mostu Rędziń...
freestan
02.01.12, 09:18
Z tego tekstu niewiele wynika. Nie wiadomo czy źle obliczono ilość potrzebnej stali do już zaprojektowanego zbrojenia, czy też trzeba było już w trakcie budowy dodatkowe zbrojenia »
-
Milion złotych kary grozi konstruktorom mostu R...
krytek-7
02.01.12, 23:16
Teraz powinni dostac zlecenie na projekt elektrowni jadrowej.Polak potrafi!»
Najczęściej czytane24 htydzień




