Pożar domu. Zginął mężczyzna na wózku inwalidzkim
28.08.2009
, aktualizacja: 28.08.2009 16:31
O 4.00 nad ranem w domu wielorodzinnym w Żórawinie k. Wrocławia wybuchł pożar. W jego wyniku zginął 65-letni mężczyzna. Nie miał szansy uciec ponieważ poruszał się na wózku inwalidzkim.
ZOBACZ TAKŻE
- Kraków: pożar w warsztacie samochodowym (31-08-09, 15:52)
- Kujawsko-pomorskie: Dwoje dzieci rannych w wypadku (31-08-09, 20:36)
- Wrocław: zapaliła się hala recyklingowa (27-08-09, 13:53)
Zgłoszenie o zauważeniu ognia w domu wielorodzinnym przy ul. Kolejowej w Żórawinie wrocławscy strażacy odebrali ok. 4.00 nad ranem. Na miejsce udały się dwie jednostki straży pożarnej. Byłeś świadkiem pożaru? Masz zdjęcia? Poinformuj Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl Z budynku ewakuowano kilka rodzin. Około godz. 5.00, kiedy sytuacja została opanowana, ratownicy ponownie zdecydowali się na przeszukanie wszystkich pomieszczeń. W jednym z bocznych pokojów odnaleźli zwłoki ok. 65-letniego mężczyzny. Nie podejmowano czynności reanimacyjnych. Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon.
Nie miał szans uciec
- Ułożenie zwłok mężczyzny wskazywało na to, iż próbował uciekać w kierunku okna, lecz zabrakło mu sił. Najprawdopodobniej próba ucieczki wyjaśnia problemy z szybkim odnalezieniem mężczyzny w pierwszym etapie poszukiwań. Był on bezsilny wobec szalejącego żywiołu, temperatury oraz zadymienia. To osoba niepełnosprawna, na co dzień poruszająca się na wózku inwalidzkim - podaje dziennikarz serwisu remiza.com.pl
Mieszkańcy: nie wierzymy w przypadek
W pożarze spłonęło jedno z pomieszczeń. Ogień strawił także strop, który podczas akcji gaśniczej uległ zawaleniu, spadając na dolne piętro budynku. W związku ze znacznymi uszkodzeniami domu, najprawdopodobniej zapadnie decyzja o jego częściowym wyburzeniu.
- Nie wiemy, co było przyczyną pożaru. W tej sprawie będziemy prowadzić szczegółowe dochodzenie - wyjaśnia wrocławska policja.
Jak się dowiedział dziennikarz serwisu remiza.com.pl
Sąsiedzi mężczyzny nie darzyli go dużym szacunkiem. Według ich relacji mężczyzna nadużywał alkoholu. - Nie wierzymy w przypadek, pewnie zasnął z papierosem - skomentowali mieszkańcy.
Nie miał szans uciec
- Ułożenie zwłok mężczyzny wskazywało na to, iż próbował uciekać w kierunku okna, lecz zabrakło mu sił. Najprawdopodobniej próba ucieczki wyjaśnia problemy z szybkim odnalezieniem mężczyzny w pierwszym etapie poszukiwań. Był on bezsilny wobec szalejącego żywiołu, temperatury oraz zadymienia. To osoba niepełnosprawna, na co dzień poruszająca się na wózku inwalidzkim - podaje dziennikarz serwisu remiza.com.pl
Mieszkańcy: nie wierzymy w przypadek
W pożarze spłonęło jedno z pomieszczeń. Ogień strawił także strop, który podczas akcji gaśniczej uległ zawaleniu, spadając na dolne piętro budynku. W związku ze znacznymi uszkodzeniami domu, najprawdopodobniej zapadnie decyzja o jego częściowym wyburzeniu.
- Nie wiemy, co było przyczyną pożaru. W tej sprawie będziemy prowadzić szczegółowe dochodzenie - wyjaśnia wrocławska policja.
Jak się dowiedział dziennikarz serwisu remiza.com.pl
Sąsiedzi mężczyzny nie darzyli go dużym szacunkiem. Według ich relacji mężczyzna nadużywał alkoholu. - Nie wierzymy w przypadek, pewnie zasnął z papierosem - skomentowali mieszkańcy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





