Unia da nawet dwa miliony złotych na e-biznes

Lucyna Róg
14.08.2009 , aktualizacja: 11.08.2009 20:57
A A A Drukuj
Droga do zdobycia unijnych pieniędzy nie jest łatwa, ale na wytrwałych przedsiębiorców czekają nawet 2 mln zł. Potrzebny jest dobry pomysł, zaangażowanie i uważne wypełnienie wniosku o dotację
Przyszli e-biznesmeni podczas szkolenia zorganizowanego przez PAPR
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Przyszli e-biznesmeni podczas szkolenia zorganizowanego przez PAPR
Wrocławianin Marcin Misztal w ubiegłym roku szukał możliwości pozyskania dodatkowych środków na działania swojej firmy. Unijne programy nie były wówczas tak wypromowane, ale udało mu się znaleźć potrzebne informacje i złożył wniosek. Dzięki zdobytym pieniądzom powstał portal domenomania.pl. Dziś to jeden z większych dostawców usług hostingowych (utrzymywanie stron internetowych dla innych firm i osób) i rejestratorów domen w kraju, a wrocławski przedsiębiorca sam chętnie promuje unijne dotacje. Do zainteresowania się programami pozyskiwania środków z Unii Europejskiej zachęcał w ubiegłą środę na spotkaniu zorganizowanym we Wrocławiu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

- Oczywiście trzeba spełnić wiele formalności i dostarczyć mnóstwo dokumentów, ale nie ma się czego obawiać - przekonuje Misztal. - Moja druga firma także skorzystała z unijnej dotacji, dzięki której stworzymy wspólny system informatyczny z naszymi partnerami i uprościmy zamawianie reklam internetowych. Warto więc przejrzeć wymagania unijnych programów, by nie przegapić swojej szansy.

Przygotowanie wniosku nie jest jednak łatwe. Aleksandra Świstak z firmy konsultingowej BRC Consulting przyszła na szkolenie, by dowiedzieć się o ewentualnych zmianach w unijnych wymaganiach. Przyznaje, że nawet firmie zajmującej się pomocą przedsiębiorcom w pisaniu wniosków, stworzenie takiego dokumentu zajmuje około miesiąca.

Biurokratyczne formalności przerażają Krzysztofa Jurczyka z Wrocławia, który myśli o stworzeniu własnego e-biznesu. Na razie nie chce zdradzać zbyt wielu szczegółów, by nikt nie podkradł mu pomysłu. - Procedury, przez które trzeba przebrnąć, studzą mój optymizm - przyznaje Jurczyk. - Jestem programistą i jak już coś wymyślę, to szybko przystępuję do działania, a tutaj trzeba wszystko zaplanować z ogromnym wyprzedzeniem. Już dziś muszę odpowiedzieć sobie choćby na pytania, jaki rodzaj spółki powinienem założyć, by najbardziej mi się to opłaciło, czy jak będę się rozliczał. Poczytam jeszcze wszystkie instrukcje do wniosków i razem z kolegą w najbliższym naborze składam wymagane dokumenty.

Wrocławskie spotkanie informacyjne PARP dotyczyło dwóch działań Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

W ramach pierwszego przedsiębiorcy mogą starać się o środki na e-usługi - świadczone poprzez internet, urządzenia mobilne (np. komórki) czy telewizję cyfrową.

- Najczęściej przyszli przedsiębiorcy chcą tworzyć portale społecznościowe lub zajmujące się turystyką. Dużo jest także wniosków związanych z e-learningiem, czyli nauką na odległość - mówi Michał Wiśniewski z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. - Ważne, by pomysł był innowacyjny i wpasowywał się w istniejącą niszę. Klonowanie znanych rozwiązań nie ma sensu.

Chętnych na dofinansowania e-usług jest bardzo wielu. Tylko na Dolnym Śląsku w dwóch rundach aplikacyjnych zgłoszono prawie 170 wniosków, a same nabory kończono już po kilku dniach od ich ogłoszenia. Maksymalnie można zdobyć 200 tys. euro. Przeciętnie wnioskodawca dostaje ok. 600 tys. zł.

Nieco mniejszą popularnością cieszą się konkursy na dotacje dla biznesów B2B, czyli projektów pozwalających na integrację systemów informatycznych współpracujących ze sobą firm. W naszym województwie o pieniądze w ramach tego działania starało się mniej niż 50 firm, pomimo że można zdobyć nawet 2 mln zł. Spośród złożonych wniosków poprawnych jest zwykle nieco ponad 40 proc. - Najczęściej we wnioskach pojawiają się pomyłki rachunkowe albo podaje się niespójne dane - opowiadała Magdalena Roza z Wrocławskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. - Wielu błędów udałoby się uniknąć, gdyby przedsiębiorcy dokładnie czytali instrukcje wypełniania wniosków.

Piotr Jurkowski z Fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych zachęcał, by wypełniając formularz o dotację, skupić się na konkretach: - Zamiast górnolotnych sformułowań, lepiej precyzyjnie określić, to czego się od nas wymaga.

Wrocławskie spotkanie było czwartym szkoleniem zorganizowanym w tym roku. Poprzednie odbyły się w Zielonej Górze, Kielcach i Olsztynie. Następne nabory wniosków na dofinansowanie e-biznesów ruszą we wrześniu.

Więcej informacji na stronie: www.web.gov.pl

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy