Wrocław
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Wrocław >  Powódź 1997

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wrocław - Gazeta.pl

15.07.1997: Nie wykluczam epidemii

Barbara Piegdoń
2007-05-30, ostatnia aktualizacja 2007-05-30 14:43

- Jest upał, błyskawicznie zaczyna się psuć żywność, są muchy i fetor - mówi wrocławski inspektor sanitarny Jerzy Odonicz-Czarnecki.

Jerzy Odonicz-Czarnecki w 1997 roku był szefem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
Jerzy Odonicz-Czarnecki w 1997 roku był szefem Wojewódzkiej Stacji...
Barbara Piegdoń: Czy miastu grozi epidemia?

Jerzy Odonicz-Czarnecki: Nie możemy tego wykluczyć. Jest szansa, że przy zachowaniu niezbędnego higienicznego minimum ryzyko to ograniczymy.

Co jest tym minimum?

Picie wody tylko z pojemników zamkniętych przez producenta, gotowanie wody dostarczanej z beczkowozów co najmniej 5-10 minut, trzymanie wody w zamkniętych pojemnikach. Musicie pisać, że zalane powodziową wodą jedzenie i woda z zalanych studni absolutnie nie nadają się do spożycia.

Dlaczego?

Bo powodziowa woda wypłukuje szamba, doły kloaczne, gnojowicę, chemikalia. Niesie ze sobą wirusy żółtaczki typu A, bakterie czerwonki, duru brzusznego, paradurów, rozmaite typy salmonelloz. Może wywoływać choroby skóry, tężec. Jest skażona bakteriologicznie i chemicznie. Na nasze nieszczęście jest upał, nagromadzona żywność psuje się błyskawicznie. Zaczyna się rozkład, muchy, fetor.

Co zrobić z zepsutym jedzeniem?

Nie wolno wyrzucać go do zsypu czy do wody. Rozmrożone, zepsute jedzenie powinniśmy włożyć do foliowego worka, szczelnie owinąć sznurkiem i odstawiać na półpiętro lub oddawać tym, którzy napływają z pomocą.

Tu apel do wszystkich, którzy niosą pomoc powodzianom. Oni potrzebują ogromnej liczby dużych foliowych worków. Sprawdzajcie daty ważności, ofiarowujcie tylko hermetycznie zapakowane jedzenie.

Trzeba im dostarczać środki dezynfekujące zawierające chlor, są w sklepach pod różnymi nazwami - ACE, WC-Kaczka, Stop, Domestos - każdy preparat jest dobry, jeśli tylko dezynfekuje. Tym należy odkażać toalety, łagodniejszymi środkami również ręce.

Czy planujecie masowe szczepienia?

Tak. Już dziś na dworcu odbieraliśmy szczepionki, ściągamy je z całej Polski, Niemiec i Francji. Kiedy tylko woda ustąpi, będziemy szczepić mieszkańców zatopionych i nieskanalizowanych dzielnic. Ale nie wolno myśleć, że szczepienie gwarantuje całkowite bezpieczeństwo. Np. na dur brzuszny trzeba szczepić dwukrotnie z miesięcznym odstępem.

Kiedy mieszkańcy niezalanych dzielnic mogą liczyć na wodę w kranach?

Może za dwa-trzy dni, ale nie będzie się nadawała do picia. Dużo wody musi upłynąć przez rury wodociągowe i je dokładnie spłukać, żeby woda z wodociągów nadawała się do picia. A i tak długo będzie trzeba ją gotować.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Brak komentarzy