Gdzie ćwierćfinał Euro 2012: Wrocław kontra Gdańsk
08.02.2010
, aktualizacja: 09.02.2010 10:06
Wrocław pomimo opóźnienia w budowie stadionu nie tylko nie straci organizacji Euro 2012, ale poza trzema meczami grupowymi może otrzymać prawo rozgrywania jednego ze spotkań ćwierćfinałowych mistrzostw.
ZOBACZ TAKŻE
- Euro 2012. W Gdańsku przesunięto termin składania ofert (16-02-10, 16:13)
- Euro 2012. Giovanni Trapattoni: Polska w wyjątkowej sytuacji (08-02-10, 10:51)
- Piłka nożna. PZPN podpisał umowę z Niemiecką Federacją Piłkarską (08-02-10, 09:38)
- Euro 2012 - Lato: najlepsza i najtańsza promocja Polski (07-02-10, 18:12)
- Euro 2012. Dyrektor turnieju: Losowanie było bardzo udane (07-02-10, 17:45)
- Bez niespodzianek: na Maślicach będą trzy mecze Euro (11-12-09, 21:36)
- Teraz kolej na starania o ćwierćfinał Euro! (13-05-09, 20:04)
SERWISY
Na razie UEFA zadecydowała, że pojedynek otwarcia Euro 2012 zostanie rozegrany w Warszawie, a finał mistrzostw w Kijowie. Jest również przesądzone, że pófinały odbędą się także w tych miastach. Jednak kwestią wciąż nierozstrzygniętą pozostaje miejsce rozegrania czterech pojedynków ćwierćfinałowych. Na niektórych stronach internetowych poświęconych Euro 2012 podaje się, że jednym z takich miast ma być Gdańsk, ale są to informacje nieaktualne i w żaden sposób niepotwierdzone oficjalnie przez UEFA.
Wstępnie zakładano, że władze UEFA wskażą miasta, które otrzymają prawo organizacji meczów ćwierćfinałowych podczas posiedzenia komitetu wykonawczego UEFA na Maderze w grudniu 2009 roku. Jednak wówczas wstrzymano się z decyzją. Ostatecznie UEFA miała poinformować o tym właśnie w ostatnią niedzielę w Warszawie, podczas ceremonii losowania grup eliminacyjnych. Tak się jednak nie stało - decyzja ponownie nie zapadła i nie wiadomo, kiedy to się stanie.
Paradoksem jest fakt, że z dużymi szansami w walce o ćwierćfinał nadal pozostaje Wrocław, miasto, które ma problem z budową stadionu. Inwestycja jest opóźniona o kilka miesięcy.
- Dla UEFA wrocławski stadion nie jest problemem, bo oni wiedzą, że obiekt powstanie - zaznacza Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia do spraw Euro 2012. - Podczas pobytu w Warszawie prezydent UEFA Michel Platini zauważył, że nawet dwu-trzymiesięczne opóźnienie w ukończeniu wrocławskiej budowy niczego nie zmienia.
Po niedzielnej ceremonii losowania w Warszawie zorganizowano konferencję prasową, w której wzięli udział: prezes PZPN Grzegorz Lato, wiceprezes PZPN i dyrektor turnieju Euro 2012 Adam Olkowicz, minister sportu Adam Giersz oraz przedstawiciele czterech polskich miast, w których rozgrywane będą mecze mistrzowskie.
Janicki: Podczas konferencji prezes Lato oraz wiceprezes Olkowicz powiedzieli, że na razie nie ma decyzji w sprawie ćwierćfinałów, ale wiadomo, że o organizację tego meczu Wrocław rywalizuje z Gdańskiem.
Według Janickiego prezes PZPN otwarcie przyznał, że Kraków nie ma co liczyć na organizację Euro. Lato miał się wyrazić: - Bardzo lubię Kraków, jednak nie pozostawiam mu jakichkolwiek nadziei na przeprowadzenia meczów mistrzowskich.
Na dziś wiadomo, że każde z ośmiu miast zorganizuje po trzy mecze fazy grupowej. Natomiast cztery spotkania ćwierćfinałowe sprawiedliwe zostaną podzielone pomiędzy Polskę i Ukrainę. Każde z państw otrzyma po dwa mecze na tym etapie rywalizacji. Większość obserwatorów jest przekonana, że Warszawa i Kijów mają zapewnione ćwierćfinały, ale dwie kolejne lokalizacje są sprawą otwartą. Na Ukrainie zdecydowanie największe szanse - poza Kijowem - ma Donieck. Charków i Lwów przegrywają w tej rywalizacji.
Z kolei z wypowiedzi przedstawicieli PZPN wynika, że w Polsce - poza Warszawą - będzie to Gdańsk lub Wrocław. Poznań raczej się w tej stawce nie liczy. Dlaczego?
- UEFA preferuje miasta, które na mistrzostwa budują od podstaw nowe stadiony, a w Poznaniu rozbudowuje się i modernizuje stary obiekt - tłumaczy jeden z naszych rozmówców z PZPN, proszący o anonimowość.
Stadiony we Wrocławiu i Gdańsku będą miały zbliżoną pojemność (42,8 tys. - Wrocław, 44 tys. - Gdańsk) i zbliżoną liczbę lóż dla VIP-ów, co dla UEFA ma bardzo duże znaczenie. UEFA czeka z ostatecznym wyznaczeniem organizatora tego ćwierćfinału, gdyż chce być pewna swojego wyboru. Wrocław ma opóźnienia z budową obiektu, a Gdańsk z terminowym ukończeniem budowy nowego terminalu lotniczego. W jednym z wywiadów wspominał o tym niedawno Platini.
Podczas ostatnich mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii w 2008 roku spotkania rozgrywano również w ośmiu miastach. Ale od ćwierćfinałów rywalizacja prowadzona była już tylko na dwóch obiektach - w Wiedniu i Bazylei. Stadiony w tych miastach były zdecydowanie największe - 53,5 tys. w Wiedniu i 42. tys. w Bazylei. Pozostałe sześć stadionów mogło pomieścić od 30 do 32 tys. widzów.
W Polsce i na Ukrainie wszystkie stadiony będą miały powyżej 40 tys. miejsc dla widzów, dlatego teoretycznie na każdym z nich można rozgrywać pojedynki ćwierćfinałowe.
Wstępnie zakładano, że władze UEFA wskażą miasta, które otrzymają prawo organizacji meczów ćwierćfinałowych podczas posiedzenia komitetu wykonawczego UEFA na Maderze w grudniu 2009 roku. Jednak wówczas wstrzymano się z decyzją. Ostatecznie UEFA miała poinformować o tym właśnie w ostatnią niedzielę w Warszawie, podczas ceremonii losowania grup eliminacyjnych. Tak się jednak nie stało - decyzja ponownie nie zapadła i nie wiadomo, kiedy to się stanie.
Paradoksem jest fakt, że z dużymi szansami w walce o ćwierćfinał nadal pozostaje Wrocław, miasto, które ma problem z budową stadionu. Inwestycja jest opóźniona o kilka miesięcy.
- Dla UEFA wrocławski stadion nie jest problemem, bo oni wiedzą, że obiekt powstanie - zaznacza Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia do spraw Euro 2012. - Podczas pobytu w Warszawie prezydent UEFA Michel Platini zauważył, że nawet dwu-trzymiesięczne opóźnienie w ukończeniu wrocławskiej budowy niczego nie zmienia.
Po niedzielnej ceremonii losowania w Warszawie zorganizowano konferencję prasową, w której wzięli udział: prezes PZPN Grzegorz Lato, wiceprezes PZPN i dyrektor turnieju Euro 2012 Adam Olkowicz, minister sportu Adam Giersz oraz przedstawiciele czterech polskich miast, w których rozgrywane będą mecze mistrzowskie.
Janicki: Podczas konferencji prezes Lato oraz wiceprezes Olkowicz powiedzieli, że na razie nie ma decyzji w sprawie ćwierćfinałów, ale wiadomo, że o organizację tego meczu Wrocław rywalizuje z Gdańskiem.
Według Janickiego prezes PZPN otwarcie przyznał, że Kraków nie ma co liczyć na organizację Euro. Lato miał się wyrazić: - Bardzo lubię Kraków, jednak nie pozostawiam mu jakichkolwiek nadziei na przeprowadzenia meczów mistrzowskich.
Na dziś wiadomo, że każde z ośmiu miast zorganizuje po trzy mecze fazy grupowej. Natomiast cztery spotkania ćwierćfinałowe sprawiedliwe zostaną podzielone pomiędzy Polskę i Ukrainę. Każde z państw otrzyma po dwa mecze na tym etapie rywalizacji. Większość obserwatorów jest przekonana, że Warszawa i Kijów mają zapewnione ćwierćfinały, ale dwie kolejne lokalizacje są sprawą otwartą. Na Ukrainie zdecydowanie największe szanse - poza Kijowem - ma Donieck. Charków i Lwów przegrywają w tej rywalizacji.
Z kolei z wypowiedzi przedstawicieli PZPN wynika, że w Polsce - poza Warszawą - będzie to Gdańsk lub Wrocław. Poznań raczej się w tej stawce nie liczy. Dlaczego?
- UEFA preferuje miasta, które na mistrzostwa budują od podstaw nowe stadiony, a w Poznaniu rozbudowuje się i modernizuje stary obiekt - tłumaczy jeden z naszych rozmówców z PZPN, proszący o anonimowość.
Stadiony we Wrocławiu i Gdańsku będą miały zbliżoną pojemność (42,8 tys. - Wrocław, 44 tys. - Gdańsk) i zbliżoną liczbę lóż dla VIP-ów, co dla UEFA ma bardzo duże znaczenie. UEFA czeka z ostatecznym wyznaczeniem organizatora tego ćwierćfinału, gdyż chce być pewna swojego wyboru. Wrocław ma opóźnienia z budową obiektu, a Gdańsk z terminowym ukończeniem budowy nowego terminalu lotniczego. W jednym z wywiadów wspominał o tym niedawno Platini.
Podczas ostatnich mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii w 2008 roku spotkania rozgrywano również w ośmiu miastach. Ale od ćwierćfinałów rywalizacja prowadzona była już tylko na dwóch obiektach - w Wiedniu i Bazylei. Stadiony w tych miastach były zdecydowanie największe - 53,5 tys. w Wiedniu i 42. tys. w Bazylei. Pozostałe sześć stadionów mogło pomieścić od 30 do 32 tys. widzów.
W Polsce i na Ukrainie wszystkie stadiony będą miały powyżej 40 tys. miejsc dla widzów, dlatego teoretycznie na każdym z nich można rozgrywać pojedynki ćwierćfinałowe.
Najnowsze wiadomości
-
Tajemnice książek i edytorstwa poznasz podczas spaceru
-
Sztuka wygodnego życia na wystawie w Muzeum Narodowym
-
Duety nieistniejące zatańczą w środę w Imparcie
-
Na Żernickiej pękła rura wodociągowa. Zamknięta ulica
-
Gołębiewski uciekł przez świetlik. Zapłaci tylko karę
-
Podpiszą umowę, a Ziajka wybuduje wał na Kozanowie
-
W środę otworzą czwartą Castoramę - przy Magnolii Park
- 143 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
42 głosy
-
Gdzie ćwierćfinał Euro 2012: Wrocław kontra Gda...
rennee12
08.02.10, 19:48
Kpią? czy o drogę pytają?»
-
Gdzie ćwierćfinał Euro 2012: Wrocław kontra Gda...
konik71
08.02.10, 20:40
Skoro Wa-wa ma mecz otwarcia i półfinał to najsprawiedliwiej by było abyGdańsk i Wrocek dostały ćwierćfinały.»
-
Pan redaktor znowu swoje...
plendz
09.02.10, 11:21
Pamiętam artykuły tego samego autora o "wyautowaniu" Poznania z organizacji Euro2012. I nic z tego nie wyszło. Życzeniowe artykuły o organizacji wszystkiego we Wrocławiu, to tylko zaklinanie»
Najczęściej czytane24 htydzień





