Przygotowania do Euro 2012: drogi pociąg do lotniska

Michał Kokot
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 21:17
A A A Drukuj
- Na pewno zdążymy z przygotowaniami wszystkich inwestycji na mistrzostwa Europy w piłce nożnej - zapewniali wczoraj członkowie sztabu wojewódzkiego Euro 2012. Ale obok budowy stadionu pojawił się nowy problem - trwa kłótnia, kto ma zapłacić za wykup gruntów pod budowę linii kolejowej do lotniska
Pociąg
fot. AG
Pociąg
Posiedzeniu komitetu przysłuchiwał się Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych i administracji. - Wyjeżdżam z Wrocławia w optymistycznym nastroju - komentował. - Zdążycie z inwestycjami, dzięki którym po Euro będziecie mieli miasto o zupełnie innej jakości życia.

Aby jednak pociągi mogły jeździć na lotnisko, trzeba wybudować prawie pięciokilometrowy odcinek torów z Żernik do portu lotniczego. Inwestycja ma kosztować 50 mln zł. Inwestor, czyli Polskie Linie Kolejowe, chce, by 85 proc. tej sumy pochodziło ze środków unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego, którym zarządza marszałek województwa. Z deklaracji Marka Łapińskiego wynika, że są na to duże szanse: - Jeśli spółka złoży dobry wniosek, który przejdzie pozytywną weryfikację, zarząd województwa wysoko go oceni.

Początkowo ta inwestycja miała kosztować aż 90 mln. Miasto chciało bowiem, by kolej wybudowała pod ziemią tunel w miejscu, gdzie powstanie nowy odcinek drogi łączący ulicę Kosmonautów z lotniskiem oraz połączenie drogowe z Leśnicą. PLK nie miała jednak takich środków. Ostatecznie więc miasto wybuduje nad linią kolejową dłuższy wiadukt, niż początkowo planowało. Będzie on biegł nad linią kolejową i ma kosztować kilkanaście milionów złotych.

Ale to nie wystarczy, bo połączenie powstało. Do dzisiaj nie zostały bowiem wykupione grunty pod tę inwestycję. Problemu z ich przejęciem nie będzie, bo pod koniec grudnia na wniosek wojewody rząd wpisał ten odcinek do specustawy o Euro 2012. To oznacza, że jeśli właściciele działek będą windować cenę wykupu, mogą zostać wywłaszczeni.

Nie wiadomo jednak, kto ma zapłacić za grunty, które - według naszych informacji - warte są ok. 18 mln zł. - Nie mamy na to pieniędzy. Zakładamy, że wykup sfinansuje miasto lub samorząd wojewódzki - tłumaczy Mirosław Siemieniec z Centrum Realizacji Inwestycji Polskich Linii Kolejowych we Wrocławiu.

Marszałek Marek Łapiński twierdzi, że nie ma szans, by województwo dołożyło się do wykupu gruntów i odsyła PLK w tej sprawie do miasta: - To jest zobowiązanie Wrocławia. Dziwiłbym się, gdyby miasto nie chciało, by ten odcinek powstał i nie uczestniczyło w kosztach wykupienia gruntów.

Kilka dni temu PLK złożyło w tej sprawie pismo do urzędu miejskiego. Chce, by miasto nie tylko wykupiło działki, ale i oddało za darmo te, które są jego własnością.

Jednak również władze Wrocławia nie zamierzają wykładać dodatkowych pieniędzy. Paweł Czuma z biura prasowego urzędu miasta: - Żądanie PLK jest zaskakujące. Przecież już i tak poszliśmy im maksymalnie na rękę, podejmując decyzję o przebudowie wiaduktu nad linią kolejową. Jego przeprojektowanie i budowa będzie kosztować nas dodatkowo kilkanaście milionów złotych.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 41 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów