Wrocław kontra Mostostal - negocjacje wciąż trwają

Michał Kokot
25.01.2010 , aktualizacja: 25.01.2010 20:44
A A A Drukuj
Mostostal Warszawa zapewnia, że lada dzień opuści budowę wrocławskiego stadionu na Euro 2012. Miasto jednak niezupełnie w to wierzy i na wszelki wypadek przygotowuje się do eksmisji z Maślic ekip spółki
Wrocław zerwał umowę z Mostostalem pod koniec ubiegłego roku
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Wrocław zerwał umowę z Mostostalem pod koniec ubiegłego roku
Początkowo Mostostal miał opuścić budowę 14 stycznia, później 22 stycznia, ale do dzisiaj tak się nie stało. W piątek przedstawiciele spółki Wrocław 2012, która z ramienia miasta nadzoruje budowę stadionu, usiłowali odebrać od byłego już kierownika budowy jej dokumentację. To się jednak nie udało, bo choć rano widziano go jeszcze w pracy, to później przepadł bez wieści.

- Nie rozumiem takiego zachowania. Ten, kto odmawia wydania dokumentów, może być pozbawiony praw budowlanych - dziwi się Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012. - Nasi przedstawiciele poszli więc do kierownika kontraktu z notariuszem, by udokumentować fakt niewydania dziennika budowy

Janicki przyznaje, że miasto zdecydowało się na taki krok, żeby - jeśli zajdzie taka potrzeba - łatwiej było uzyskać sądowy nakaz eksmisji ekip Mostostalu z terenu na Maślicach. Na razie jednak miasto do sądu z takim wnioskiem nie wystąpiło.

- Bo dokumentacja budowy nie jest naszym największym kłopotem, bo można ją stosunkowo szybko odtworzyć - tłumaczy Janicki. - Poważnym problemem jest przede wszystkim dostęp do zaplecza budowy - m.in. przyłączy energetycznych i wodociągowych. Należą one do Mostostalu, ale chcielibyśmy je przejąć, by nowy wykonawca nie musiał wszystkiego instalować od nowa.

Tymczasem budowę wciąż kontrolują pracownicy Mostostalu. Miasto twierdzi, że nie chce dopuścić do usunięcia ich siłą, dlatego ciągle negocjuje z konsorcjum warunki, na jakich jego ekipy opuszczą inwestycję. Bez tego Max Bögl, nowy wykonawca stadionu, nie może rozpocząć pracy.

- Nasi ludzie weszli na teren stadionu dopiero wczoraj [w poniedziałek]. Wcześniej nie byli tam wpuszczeni przez pracowników Mostostalu - twierdzi Falk Rohmberger, prokurent Maksa Bögla w Polsce. - To próba sił między Mostostalem i miastem, na którą nie mamy wpływu. Mam jednak nadzieję, że uda nam się przejąć teren już w przyszłym tygodniu.

Kinga Drózd z biura prasowego Mostostalu zaprzecza, że spółka utrudnia działanie nowemu wykonawcy: - Nie mamy zamiaru niczego blokować ani opóźniać wyjścia z budowy. W tej chwili toczą się rozmowy, które dotyczą między innymi jej zaplecza. Prowadzimy też inwentaryzację, która zakończy się w ciągu kilku dni.

Falk Rohmberger cały czas podkreśla, że jeśli jego ekipy przejmą budowę w lutym, to mimo zamieszania ze zmianą wykonawcy stadion powstanie w zaplanowanym terminie, czyli do czerwca 2011 roku. - Dołożymy wszelkich starań, by tak się stało - zapewnia prokurent Maksa Bögla.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

  • A co to jest "Wrocławia"? gizberniasty 25.01.10, 21:38

    Żenada... Żeby takie wtopy w tytule robić... Pełen profesjonalizm."Wrocławia kontra Mostostal - negocjacje wciąż trwają"»

  • Wrocławia kontra Mostostal - negocjacje wciąż t... omg-wtf 25.01.10, 23:51

    W 1,5 roku chcą nadrobić 4-5 miesięczne opóźnienie? Przy takiej zimie iprzepychankach z Mostostalem? I uwzględniając wrocławskie tradycje partoleniai opóźniania praktycznie 99% inwestycji? »

  • W Niemcach cała nadzieja kadykianus 26.01.10, 11:42

    Bo Polacy pokazali już, co umieją. »