Gdy apetyt właścicielki rósł, ceny spadały

Maciej Nowaczyk, Michał Kokot
20.06.2009 , aktualizacja: 19.06.2009 19:54
A A A Drukuj
Wojewoda zaczął procedurę wywłaszczania właścicielki z działki, na której ma powstać Węzeł Drzymały koło stadionu na Euro. Danuta Krzywda ma trzy tygodnie na decyzję, czy dogada się z miastem. Albo weźmie za teren 3,7 mln złotych, choć chciała dwa razy tyle, albo zaryzykuje, że wojewoda zarządzi kolejną wycenę gruntu, dla niej mniej jeszcze korzystną
Tu ma powstać wrocławski stadion
Fot. Maciej Świerczyński/AG
Tu ma powstać wrocławski stadion
Do niedawna miasto oferowało 5,5 miliona złotych właścicielce działek na Maślicach, na których ma powstać zjazd z Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, pętla tramwaju plus i część parkingu koło stadionu. Danuta Krzywda walczy o korzystną cenę za swój teren od marca ubiegłego roku. Z ubiegłoroczną wyceną gruntu zamówioną przez miasto się nie zgadza, bo zatrudniony przez nią rzeczoznawca uznał, że ziemia warta jest 2 miliony więcej.

Jednak kiedy w czerwcu miasto zgodnie z prawem przeprowadziło aktualizację wyceny, biegły podał kwotę 3,7 mln zł. Właśnie tyle zarezerwowano w budżecie na wykup działki. - Nie damy ani złotówki więcej - zastrzega Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. organizacji Euro 2012 we Wrocławiu.

Krzysztof Jasiński, jeden z prawników reprezentujących Danutę Krzywdę twierdzi, że nowa wycena gruntu została przez miasto radykalnie zaniżona. - Według najnowszej wyceny naszego rzeczoznawcy działka jest warta 7,4 miliona, czyli tylko o 100 tys. złotych mniej niż rok temu. I miasto powinno te pieniądze zapłacić.

Wobec braku porozumienia pracownicy magistratu skierowali pismo do wojewody dolnośląskiego, aby rozpoczął wobec Krzywdy postępowanie wywłaszczeniowe. - Zgodnie z specustawą Euro 2012, mamy do tego prawo - mówi Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego. - Próbowaliśmy załatwić sprawę polubownie, ale niestety nie udało się. Teraz realia się zmieniły, jest kryzys, rynek sprzedaży nieruchomości mocno siadł. Stąd taka różnica w wycenach.

Wojewoda dolnośląski rozpoczął procedurę i dał Krzywdzie czas do 14 lipca. Jeśli do tego czasu nie dogada się z miastem, teren zostanie właścicielce odebrany za kwotę uznaną przez biegłego za wartość rynkową w dniu wywłaszczenia. Gdyby więc na zlecenie wojewody przeprowadzono kolejną wycenę, Krzywda za grunt mogłaby dostać jeszcze mniej.

Jasiński zapowiada, że jeśli nie dojdzie do ugody, kancelaria będzie domagać się od miasta, aby pętlę tramwajową pod stadionem zbudować w innym miejscu, a nie tam, gdzie mieszka ich klientka.

- Ufam moim prawnikom i nie zamierzam się poddawać - mówi Danuta Krzywda.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 101 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Gdy apetyt właścicielki rósł, ceny spadały kolares28 20.06.09, 11:08

    Kiedy w końcu każdy zrozumie że ceny gruntów podobnie jak mieszkań byłysztucznie napompowane do granic możliwości. Niby prawnicy powinni byćinteligentni ale widzę że chyba kupili mieszkania »

  • Gdy apetyt właścicielki rósł, ceny spadały tomboy81 20.06.09, 12:29

    Ha Ha Ha.To co pisze ta kobieta to stawia ją w świetle jakieś choroby psychicznej.Nic nie powinna dostać! Najgorsze co może być to chciwość.Już jeden taki był jak budowali ul. Klecińska i »

  • apetyt właścicielki zgrozazgroza 20.06.09, 13:00

    Z artykułu wynika, że to miasto chce coś budować na terenie prywatnym. Czyżbyurzędnicy chcieli się publicznie poskarżyć jacy są nieudolni w przejmowaniuzgodnie z prawem nieruchomości na cele»