Mostostal Warszawa zbuduje wrocławski stadion

Maciej Nowaczyk
09.04.2009 , aktualizacja: 09.04.2009 19:50
A A A Drukuj
Po czterech miesiącach od otwarcia ofert wiemy na pewno, kto wybuduje stadion we Wrocławiu. W czwartek sąd utrzymał w mocy przetargowe zwycięstwo Mostostalu. Miasto krótko po rozprawie parafowało umowę ze zwycięskim konsorcjum. W piątek na plac budowy mają wjechać pierwsze maszyny
To prezydent Dutkiewicz zaproponował, żeby parafowanie umowy z Mostostalem uczcić serdecznym gestem
Fot. Mieczysław Michalak / AG
To prezydent Dutkiewicz zaproponował, żeby parafowanie umowy z Mostostalem uczcić serdecznym gestem
Taki ma być stadion na Maślicach
Materiał UM Wrocławia
Taki ma być stadion na Maślicach
Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz nie krył zadowolenia: - Obiecałem władzom UEFA, że umowę podpiszemy jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Trochę ryzykowałem, ale udało się. Wrocław jako pierwsze miasto w Polsce parafowało umowę z głównym wykonawcą na budowę stadionu.

Ze strony wykonawcy umowę podpisali: Jerzy Binkiewicz, dyrektor ds. rozwoju w firmie Mostostal, i Tadeusz Chodorkowski, prezes wrocławskiego Wrobisu.

- Jesteśmy niezwykle szczęśliwi z ostatecznych rozstrzygnięć. Już nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć budowę - mówił Jerzy Binkiewicz.

- Bardzo prawdopodobne, że pierwsze maszyny wjadą już w piątek na plac budowy - dodał Tadeusz Chodorkowski. - W dziewięć miesięcy powstanie konstrukcja stadionu. Cały obiekt gotowy będzie na koniec 2010 roku - zapewnił.

W okresie kulminacji robót na budowie ma pracować dwa tysiące robotników. Na Maślicach stanie osiem potężnych żurawi.

Prezydent Wrocławia powiedział, że oficjalna umowa zostanie podpisana we wtorek, na placu budowy, w obecności przedstawicieli wszystkich firm zwycięskiego konsorcjum.

Ale jeszcze w czwartek przed południem nikt nie miał pewności, że sąd ogłosi zwycięzcę przetargu. Sędzia dwukrotnie zarządzał przerwę w rozprawie. Sprawa rozpoczęła się o 10.40. Werdykt poznaliśmy dopiero o 14.30. Wcześniej - ku zdziwieniu obserwatorów procesu - pełnomocnik Mostostalu złożył wniosek o odroczenie rozprawy. Chciał, aby sąd przesłuchał greckich bankowców, którzy przygotowali dla konsorcjum Mostostalu gwarancje bankowe, o które toczył się cały spór. Grecy przygotowali je według greckich, a nie polskich norm prawnych. Pełnomocnicy konsorcjum Max Bögl zaznaczali, że gwarancje zawierały też błędy w tłumaczeniu z języka angielskiego na polski. Mostostal chciał odroczenia rozprawy, bo bał się o jej wynik, a prezydent Wrocławia trzy tygodnie temu zapowiedział, że jeśli sąd nie wyda wyroku na pierwszej rozprawie, miasto podpisze umowę z Mostostalem.

Sąd nie przychylił się do prośby pełnomocnika Mostostalu. Uznał, że przesłuchiwanie greckich bankowców jest bezzasadne.

W wyroku uznał, że gwarancje bankowe Mostostalu są zgodne z wymogami ustawy o prawie zamówień publicznych i oddalił skargę Maxa Bögla. Podtrzymał tym samym orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej.

- W ocenie sądu nie jest najważniejsze, czy gwarancje bankowe były przygotowane według polskich czy greckich przepisów prawnych. Najważniejsze, że są one zgodne z prawem wspólnotowym Unii Europejskiej i zgodne z prawem zamówień publicznych - uzasadniał sędzia Rafał Cieszyński.

Falk Rumbergher, prokurent firmy Max Bögl, nie chciał w czwartek komentować wyroku.

Dzieje sporu o budowę stadionu

Spór o to kto, ma wybudować stadion na Maślicach, na którym rozegrane mają być mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku, trwał od czterech miesięcy.

19 grudnia miastu udało się otworzyć oferty trzech konsorcjów, które zakwalifikowały się do finału przetargu na głównego wykonawcę. Najtańszą ofertę przedstawiło konsorcjum, którego liderem jest Mostostal, i to ono zwyciężyło. Stadion chce wybudować za niecałe 730 mln zł.

Wynik zaskarżyło drugie w przetargu konsorcjum Max Bögl. Komisja przetargowa spółki Wrocław 2012 po przeanalizowaniu skargi przyznała rację niemieckiej firmie i ogłosiła, że zwycięzcą jest Max Bögl.

2 marca Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że stadion powinien budować jednak warszawski Mostostal. Na tę decyzję KIO skargę do sądu skierował Max Bögl. Czwartkowe orzeczenie sądu jest definitywne. Wyrok nie podlega kasacji.

Komentuje Maciej Nowaczyk: I wszystko jasne

To było pełne emocji starcie dwóch równorzędnych przeciwników. Sędziowie w tej walce różnie punktowali. Ostatecznie Mostostal wygrał i odetchnął z ulgą. Buduje stadion na Maślicach. Max Bögl też ma teraz jasną sytuację, może rozglądać się za innymi kontraktami. Władze Wrocławia natychmiast parafowały umowę ze zwycięzcą.

Ale to nie jest jeszcze prawdziwa umowa. To tylko wysłany w świat sygnał, że Wrocław jest już gotowy. Komunikat wymuszony tym, że dziś Gdańsk podpisuje umowę z wykonawcą tamtejszego stadionu.

Jednak dla sprawy wrocławskiego stadionu nie ma większego znaczenia, jak szybko ostateczna umowa zostania podpisana. Najważniejsze, że na pewno będzie.

Teraz będziemy kibicować Mostostalowi na budowie stadionu. Kibice są z natury życzliwi, ale nie wybaczają tym, którzy ich zawodzą.

Ale Mostostal na pewno o tym wie.



Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 96 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów