Prawnicy znów zarobią na problemach ze stadionem
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 09:46
Obsługa prawna kłopotów z budową wrocławskiego stadionu kosztowała miasto dotychczas ponad 637 tys. zł. Teraz konflikt z SMG i negocjacje z Maksem Böglem mają pochłonąć kolejne 600 tys. Daje to już kwotę ponad 1,2 mln zł i nie ma pewności, czy na takiej kwocie się skończy.
ZOBACZ TAKŻE
- Umowa jak ość w gardle. Co będzie dalej ze stadionem? (06-02-12, 13:00)
- Mamy pasztet ze stadionem, bo złą umowę podpisali (02-02-12, 22:29)
- Spór miasta z Mostostalem okazał się bardzo kosztowny (14-09-10, 09:00)
W rozmowach z budującą stadion niemiecką firmą Max Bögl i operatorem obiektu amerykańską firmą SMG spółkę Wrocław 2012 wspomagać będzie jedna z najbardziej renomowanych polskich kancelarii prawniczych - Domański, Zakrzewski i Palinka (DZP) z Warszawy. Zgodnie z zapisami podpisanej pod koniec stycznia umowy wartość jej usług wynieść ma 600 tys. zł.
Wrocław 2012 wynajmuje tę kancelarię po raz kolejny. Gdy na przełomie 2009 i 2010 r. z budowy pozbywano się Mostostalu, również sięgnięto po jej fachowców. DZP za pracę swoich prawników w okresie od 23 grudnia 2009 r. do 31 stycznia 2010 r. otrzymała wynagrodzenie ponad 205 tys. zł. Druga faktura wystawiona jest za okres od 7 do 31 stycznia 2010 r. i opiewa na kwotę ponad 202 tys. zł. Następna: od 3 do 28 lutego 2010 r. na kwotę ponad 93 tys. zł.
Dodatkowo przez cały styczeń i luty 2010 r. na rzecz Wrocławia 2012 w związku z zagrożoną budową pracowała inna znana kancelaria - Wierciński, Kwieciński, Baehr (WKB), która za swoją pracę otrzymała wynagrodzenie w kwocie ponad 137 tys. zł.
Kancelarie wybierano wówczas bez przetargu, bo - jak tłumaczył Michał Janicki, przewodniczący rady nadzorczej Wrocławia 2012, a od niedawna również wiceprezydent miasta - by ratować Euro, spółka musiała skorzystać z usług prawniczej czołówki. Najnowsza umowa z DZP również została zawarta w tzw. trybie z wolnej ręki.
- Pozwala nam na to ustawa o zamówieniach publicznych - twierdzi Michał Szpak, koordynator ds. PR w spółce Wrocław 2012. - Kancelaria DZP współpracowała z nami na etapie podpisywania umowy o wykonawstwie stadionu z firmą Max Bögl, zna więc treść większości dokumentów, co pozwoli zaoszczędzić mnóstwo pracy i pieniędzy, które trzeba byłoby wydać, gdybyśmy chcieli zatrudnić do tego kogoś nowego.
Wątpliwości co do wysokości wynagrodzenia dla prawników wyrażał w rozmowie z "Gazetą" jeden z członków rady nadzorczej spółki. Prosi jednak o niepodawanie nazwiska.
- Jeśli chodzi o tego typu wydatki, to rzeczywiście mamy w spółce pewne zboczenie - mówi nasz rozmówca. - Prezes Wojtas, owszem, poinformował radę nadzorczą, że będzie zawierał umowę na usługi prawnicze, ale nie wspominał o kwotach.
Janicki przekonuje, że obecnie wynegocjowane 600 tys. dla prawników to wcale niedużo. I tłumaczy podobnie jak dwa lata temu: - Musimy wziąć pod uwagę, że za tę kwotę zapewniamy sobie obsługę prawną na najbliższy rok. A w sytuacji sporu z generalnym wykonawcą i operatorem musimy mieć wsparcie kogoś, kto jest najlepszy. Sprawa dotyczy przecież wielomilionowych kontraktów.
Janicki ma jednak świadomość, że nawet tak duże wydatki nie są w stanie zagwarantować powodzenia prowadzonych negocjacji. - Spory z SMG i Maksem Böglem mogą potrwać dwa dni, a mogą i dwa lata - przyznaje wiceprezydent Wrocławia. Jeśli miałby się spełnić ten drugi wariant, na obsługę prawną potrzebne będą kolejne pieniądze.
Stadion już kosztuje ponad 900 mln zł. Obsługa prawna spółki Wrocław 2012 od momentu jej powstania pochłonęła - razem z honorariami dla kancelarii DZP i WKB - ok. 4,5 mln zł.
Nowy stadion do poprawki. Inaczej Śląsk tam nie zagra >>
Wrocław 2012 wynajmuje tę kancelarię po raz kolejny. Gdy na przełomie 2009 i 2010 r. z budowy pozbywano się Mostostalu, również sięgnięto po jej fachowców. DZP za pracę swoich prawników w okresie od 23 grudnia 2009 r. do 31 stycznia 2010 r. otrzymała wynagrodzenie ponad 205 tys. zł. Druga faktura wystawiona jest za okres od 7 do 31 stycznia 2010 r. i opiewa na kwotę ponad 202 tys. zł. Następna: od 3 do 28 lutego 2010 r. na kwotę ponad 93 tys. zł.
Dodatkowo przez cały styczeń i luty 2010 r. na rzecz Wrocławia 2012 w związku z zagrożoną budową pracowała inna znana kancelaria - Wierciński, Kwieciński, Baehr (WKB), która za swoją pracę otrzymała wynagrodzenie w kwocie ponad 137 tys. zł.
Kancelarie wybierano wówczas bez przetargu, bo - jak tłumaczył Michał Janicki, przewodniczący rady nadzorczej Wrocławia 2012, a od niedawna również wiceprezydent miasta - by ratować Euro, spółka musiała skorzystać z usług prawniczej czołówki. Najnowsza umowa z DZP również została zawarta w tzw. trybie z wolnej ręki.
- Pozwala nam na to ustawa o zamówieniach publicznych - twierdzi Michał Szpak, koordynator ds. PR w spółce Wrocław 2012. - Kancelaria DZP współpracowała z nami na etapie podpisywania umowy o wykonawstwie stadionu z firmą Max Bögl, zna więc treść większości dokumentów, co pozwoli zaoszczędzić mnóstwo pracy i pieniędzy, które trzeba byłoby wydać, gdybyśmy chcieli zatrudnić do tego kogoś nowego.
Wątpliwości co do wysokości wynagrodzenia dla prawników wyrażał w rozmowie z "Gazetą" jeden z członków rady nadzorczej spółki. Prosi jednak o niepodawanie nazwiska.
- Jeśli chodzi o tego typu wydatki, to rzeczywiście mamy w spółce pewne zboczenie - mówi nasz rozmówca. - Prezes Wojtas, owszem, poinformował radę nadzorczą, że będzie zawierał umowę na usługi prawnicze, ale nie wspominał o kwotach.
Janicki przekonuje, że obecnie wynegocjowane 600 tys. dla prawników to wcale niedużo. I tłumaczy podobnie jak dwa lata temu: - Musimy wziąć pod uwagę, że za tę kwotę zapewniamy sobie obsługę prawną na najbliższy rok. A w sytuacji sporu z generalnym wykonawcą i operatorem musimy mieć wsparcie kogoś, kto jest najlepszy. Sprawa dotyczy przecież wielomilionowych kontraktów.
Janicki ma jednak świadomość, że nawet tak duże wydatki nie są w stanie zagwarantować powodzenia prowadzonych negocjacji. - Spory z SMG i Maksem Böglem mogą potrwać dwa dni, a mogą i dwa lata - przyznaje wiceprezydent Wrocławia. Jeśli miałby się spełnić ten drugi wariant, na obsługę prawną potrzebne będą kolejne pieniądze.
Stadion już kosztuje ponad 900 mln zł. Obsługa prawna spółki Wrocław 2012 od momentu jej powstania pochłonęła - razem z honorariami dla kancelarii DZP i WKB - ok. 4,5 mln zł.
Nowy stadion do poprawki. Inaczej Śląsk tam nie zagra >>
Najnowsze wiadomości
-
W pasażu Niepolda powstanie nieoficjalna strefa kibica
-
Wikingowie i Flinstonowie. Płynęli Odrą na czym się dało
-
Ludzie oglądają samochody... A tu wybory miss [FOTO]
-
Najczęstszy błąd językowy? Aż 80 proc. z nas źle akcentuje
-
Pokazali, skąd się bierze ciepło w naszych domach
-
Jak zadowolić kibiców podczas Euro 2012? POT Ci doradzi
-
Od 3 czerwca autobus "147" będzie kursował inaczej
- 52 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Znajomości w palestrze mogą się przydać
pracownikxyz
07.02.12, 09:59
Jakby się coś się walnie, coś pójdzie nie tak, PR pęknie jak bańka spekulacyjna, to trzeba mieć jak najwięcej prawników za sobą. W końcu sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po właściwej »
-
Prawnicy znów zarobią na problemach ze stadionem
flugufrelsarinn
07.02.12, 10:41
Od lat ten sam syf z kasą,przetargami i błędnymi inwestycjami w mieście a Dutkiewicz i tak wygrywa.O co tu chodzi?»
-
ale na szkoły brak pieniędzy ! !
borsuk07
07.02.12, 11:36
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11098877,Urzad_miasta_zlikwiduje_niektore_szkoly_specjalne.html»
Najczęściej czytane24 htydzień




