Policja zapowiada: Będzie permanentna kontrola kibola
26.03.2011
, aktualizacja: 26.03.2011 10:24
Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk, 21 maja 2008. Starcie chuliganów obu zaprzyjaźnionych drużyn z policją
O kibicowskich triadach, policyjnej infiltracji środowiska pseudokibiców oraz o przygotowaniach policji do przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw Europy rozmawiamy ze Zbigniewem Beczyńskim*, naczelnikiem tworzonego właśnie wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu
Swoją pracę wydział oficjalnie rozpocznie 1 kwietnia, ale w rzeczywistości policja infiltrację środowiska kibolskiego prowadzi już od wielu lat. Naczelnik nowego wydziału Zbigniew Beczyński w przeszłości zajmował się pracą operacyjną, rozpracowywał grupy przestępcze, a ostatnio kierował wojewódzkim zespołem do spraw kibica, który teraz zostanie przekształcony w wydział.
Rozmowa ze Zbigniewem Beczyńskim
Jacek Harłukowicz: Dwa tygodnie temu na Nowym Dworze pobici zostali rodzice dzieci z Poznania. Ich jedyną winą był fakt wypuszczenia się na osiedle w koszulkach nielubianego we Wrocławiu Lecha Poznań. Co zrobić, by za rok, podczas Euro 2012, kiedy Wrocław zapełni się dziesiątkami tysięcy kibiców, uniknąć takich sytuacji?
Zbigniew Beczyński*: Po pierwsze, nie mamy potwierdzonych jednoznacznych informacji, że sprawcami tego zdarzenia są konkretnie pseudokibice Śląska Wrocław, ale z uwagi na jego okoliczności sprawdzamy także osoby z tego środowiska. Jeśli zaś chodzi o unikanie podobnych sytuacji podczas Euro 2012 czy ogólnie w przyszłości, nie będzie to możliwe bez zmiany mentalności całego społeczeństwa. Konieczna do tego jest współpraca wielu środowisk i instytucji - a najbardziej samych kibiców - oraz współpraca między klubami. To jest możliwe, co pokazuje przykład tzw. małyszomanii - pozytywnego zjawiska, w kierunku którego powinniśmy zmierzać.
Specjalny wydział Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu nie będzie się chyba jednak zajmował zmienianiem ludzkiej mentalności?
- Oczywiście. Będę naczelnikiem wydziału ds. przestępczości pseudokibiców, czyli komórki, która zajmować się będzie przede wszystkim rozpoznawaniem grup, które działają w tym środowisku, identyfikacją ich członków oraz zwalczaniem ich przestępczej działalności.
Czyli raczej będzie pan reagował na wydarzenia i szukał ich ewentualnych sprawców?
- Mówię tutaj o działaniu mającym na celu wykrywanie zaistniałych przestępstw, jak i zapobieganie kolejnym, a więc naszym zadaniem będzie zwalczanie tej przestępczości, i to nie tylko w kontekście zbliżającego się Euro. Dolny Śląsk ma wiele drużyn piłkarskich, które mają zorganizowane grupy kibiców. To nie tylko Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin, ale także Miedź Legnica, Górnik Wałbrzych i Karkonosze Jelenia Góra. Sprawdzamy, czy działalność tych środowisk nie nosi znamion czynów przestępczych.
Do tej pory zajmował się pan rozpracowywaniem gangsterów. Czym ta praca będzie się różnić od poprzedniej?
- Byłem naczelnikiem wydziału kryminalnego, który zajmuje się m.in. rozpracowywaniem struktur przestępczych. Tym samym będę się zajmował teraz. Nadal będę rozpracowywał to środowisko i jego aktywność - z tą zmianą, że nowy wydział główną uwagę poświęcać będzie strukturom przestępczym działającym w środowisku pseudokibiców.
Głównym obszarem działania pańskiego wydziału nie będzie więc pilnowanie porządku na stadionach i w drodze na nie, bijatyki kibiców, ale raczej ich aktywność pozastadionowa?
- Od pilnowania porządku na stadionie jest organizator. My reagujemy wtedy, gdy jego służby porządkowe i informacyjne sobie nie radzą. Zajmować się będziemy jednak nie tylko tym, co dzieje się wokół stadionu i w drodze do niego, np. podczas dojazdu, czyli zdemolowanymi pociągami, ustawkami kiboli czy słynnymi już "promocjami".
"Promocjami"?
- Tak w slangu pseudokibiców nazywa się okradanie stacji benzynowych znajdujących się na trasie przejazdu autokarów, którymi zmierzają na mecze swojej drużyny. To "promocje" oczywiście w cudzysłowie. Ale to mniejszy kaliber przestępstw, którymi będziemy się zajmować. Interesować nas będą m.in. dilerzy narkotykowi, złodzieje samochodów czy osoby funkcjonujące w środowisku pseudokibiców zajmujące się rozbojami.
Grupy kibicowskie ze swoją hierarchią i podziałem zadań coraz bardziej przypominać zaczynają gangi. Słychać o takich przypadkach w Poznaniu i Chorzowie. To rzeczywiście poważny problem? Jaka jest skala tego zjawiska na Dolnym Śląsku?
- W naszym regionie obserwujemy na razie tylko symptomy takich zachowań. Póki co nie jest to duża skala. Są oczywiście sytuacje, w których możemy mówić o przenikaniu się środowisk pseudokibiców i środowisk przestępczych, jak miało to miejsce choćby w Lubinie parę lat temu. Ale właśnie do rozpracowania takich grup obecnie powołane zostały także decyzją komendanta głównego policji specjalne komórki, w skład których wchodzą zarówno policjanci z Centralnego Biura Śledczego, jak i funkcjonariusze mojego wydziału.
A jak ta sytuacja wygląda we Wrocławiu? Mamy taki problem jak w Lubinie?
- Na pewno nie. Wśród pseudokibiców Śląska pewnie mamy do czynienia z przestępcami, ale nie jest to sytuacja powszechna. Z pewnością nie możemy mówić o funkcjonowaniu zorganizowanych grup przestępczych.
Na czym polegać będzie praca policjantów pańskiego wydziału? Będą oni przechodzili jakieś specjalne kibolskie przeszkolenie, by wiedzieć, kto jest zwaśniony z kim i przeciwko komu?
- To są doświadczeni funkcjonariusze, którzy już od dłuższego czasu zajmują się tą problematyką. Mają duże rozeznanie w tych wszystkich słynnych zgodach, kosach i układach. Mają obraz powiązań, jakie panują pomiędzy poszczególnymi grupami pseudokibiców, i wiedzą, jak reagować na ich działania. Cały czas jednak doskonalą swoje umiejętności i wiedzę. Przy tym korzystamy z doświadczeń innych policji. Przyglądaliśmy się już, jak pracują nasi koledzy m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Portugalii i na Ukrainie.
Rozmowa ze Zbigniewem Beczyńskim
Jacek Harłukowicz: Dwa tygodnie temu na Nowym Dworze pobici zostali rodzice dzieci z Poznania. Ich jedyną winą był fakt wypuszczenia się na osiedle w koszulkach nielubianego we Wrocławiu Lecha Poznań. Co zrobić, by za rok, podczas Euro 2012, kiedy Wrocław zapełni się dziesiątkami tysięcy kibiców, uniknąć takich sytuacji?
Zbigniew Beczyński*: Po pierwsze, nie mamy potwierdzonych jednoznacznych informacji, że sprawcami tego zdarzenia są konkretnie pseudokibice Śląska Wrocław, ale z uwagi na jego okoliczności sprawdzamy także osoby z tego środowiska. Jeśli zaś chodzi o unikanie podobnych sytuacji podczas Euro 2012 czy ogólnie w przyszłości, nie będzie to możliwe bez zmiany mentalności całego społeczeństwa. Konieczna do tego jest współpraca wielu środowisk i instytucji - a najbardziej samych kibiców - oraz współpraca między klubami. To jest możliwe, co pokazuje przykład tzw. małyszomanii - pozytywnego zjawiska, w kierunku którego powinniśmy zmierzać.
Specjalny wydział Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu nie będzie się chyba jednak zajmował zmienianiem ludzkiej mentalności?
- Oczywiście. Będę naczelnikiem wydziału ds. przestępczości pseudokibiców, czyli komórki, która zajmować się będzie przede wszystkim rozpoznawaniem grup, które działają w tym środowisku, identyfikacją ich członków oraz zwalczaniem ich przestępczej działalności.
Czyli raczej będzie pan reagował na wydarzenia i szukał ich ewentualnych sprawców?
- Mówię tutaj o działaniu mającym na celu wykrywanie zaistniałych przestępstw, jak i zapobieganie kolejnym, a więc naszym zadaniem będzie zwalczanie tej przestępczości, i to nie tylko w kontekście zbliżającego się Euro. Dolny Śląsk ma wiele drużyn piłkarskich, które mają zorganizowane grupy kibiców. To nie tylko Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin, ale także Miedź Legnica, Górnik Wałbrzych i Karkonosze Jelenia Góra. Sprawdzamy, czy działalność tych środowisk nie nosi znamion czynów przestępczych.
Do tej pory zajmował się pan rozpracowywaniem gangsterów. Czym ta praca będzie się różnić od poprzedniej?
- Byłem naczelnikiem wydziału kryminalnego, który zajmuje się m.in. rozpracowywaniem struktur przestępczych. Tym samym będę się zajmował teraz. Nadal będę rozpracowywał to środowisko i jego aktywność - z tą zmianą, że nowy wydział główną uwagę poświęcać będzie strukturom przestępczym działającym w środowisku pseudokibiców.
Głównym obszarem działania pańskiego wydziału nie będzie więc pilnowanie porządku na stadionach i w drodze na nie, bijatyki kibiców, ale raczej ich aktywność pozastadionowa?
- Od pilnowania porządku na stadionie jest organizator. My reagujemy wtedy, gdy jego służby porządkowe i informacyjne sobie nie radzą. Zajmować się będziemy jednak nie tylko tym, co dzieje się wokół stadionu i w drodze do niego, np. podczas dojazdu, czyli zdemolowanymi pociągami, ustawkami kiboli czy słynnymi już "promocjami".
"Promocjami"?
- Tak w slangu pseudokibiców nazywa się okradanie stacji benzynowych znajdujących się na trasie przejazdu autokarów, którymi zmierzają na mecze swojej drużyny. To "promocje" oczywiście w cudzysłowie. Ale to mniejszy kaliber przestępstw, którymi będziemy się zajmować. Interesować nas będą m.in. dilerzy narkotykowi, złodzieje samochodów czy osoby funkcjonujące w środowisku pseudokibiców zajmujące się rozbojami.
Grupy kibicowskie ze swoją hierarchią i podziałem zadań coraz bardziej przypominać zaczynają gangi. Słychać o takich przypadkach w Poznaniu i Chorzowie. To rzeczywiście poważny problem? Jaka jest skala tego zjawiska na Dolnym Śląsku?
- W naszym regionie obserwujemy na razie tylko symptomy takich zachowań. Póki co nie jest to duża skala. Są oczywiście sytuacje, w których możemy mówić o przenikaniu się środowisk pseudokibiców i środowisk przestępczych, jak miało to miejsce choćby w Lubinie parę lat temu. Ale właśnie do rozpracowania takich grup obecnie powołane zostały także decyzją komendanta głównego policji specjalne komórki, w skład których wchodzą zarówno policjanci z Centralnego Biura Śledczego, jak i funkcjonariusze mojego wydziału.
A jak ta sytuacja wygląda we Wrocławiu? Mamy taki problem jak w Lubinie?
- Na pewno nie. Wśród pseudokibiców Śląska pewnie mamy do czynienia z przestępcami, ale nie jest to sytuacja powszechna. Z pewnością nie możemy mówić o funkcjonowaniu zorganizowanych grup przestępczych.
Na czym polegać będzie praca policjantów pańskiego wydziału? Będą oni przechodzili jakieś specjalne kibolskie przeszkolenie, by wiedzieć, kto jest zwaśniony z kim i przeciwko komu?
- To są doświadczeni funkcjonariusze, którzy już od dłuższego czasu zajmują się tą problematyką. Mają duże rozeznanie w tych wszystkich słynnych zgodach, kosach i układach. Mają obraz powiązań, jakie panują pomiędzy poszczególnymi grupami pseudokibiców, i wiedzą, jak reagować na ich działania. Cały czas jednak doskonalą swoje umiejętności i wiedzę. Przy tym korzystamy z doświadczeń innych policji. Przyglądaliśmy się już, jak pracują nasi koledzy m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Portugalii i na Ukrainie.
1
2
następne »
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Policja zapowiada: Będzie permanentna kontrola ...
ni-e
26.03.11, 10:17
hahah Oni nie potrafią dbać o bezpieczeństwo na drogach (w okolicy Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej jest pełno źle zaparkowanych samochodów stwarzających zagrożenie dla życia) a tu za »
-
Re: Policja zapowiada: Będzie permanentna kontrol
piotr_ze_wsi
26.03.11, 12:32
Niczego nie będzie, poza buńczucznymi zapowiedziami. Kiboli nie można straszyć, nie można być wobec nich zbyt stanowczymi, tak jak i wobec przedsiębiorców, którzy naobiecywali inwestować we »
-
Było tyle różnych zapowiedzi...
pssz
26.03.11, 13:34
Teraz mamy jedną zapowiedź więcej. A i tak wszystko zostanie po staremu.»
Najczęściej czytane24 htydzień




