Zbigniew Chlebowski zawieszony w prawach członka PO
26.10.2009
, aktualizacja: 26.10.2009 21:23
Rada regionu dolnośląskiej PO zajmowała się w poniedziałek sprawą lobbingu hazardowego Zbigniewa Chlebowskiego. Ale zanim do tego doszło, on sam zawiesił rano swoje członkostwo w klubie i partii.
ZOBACZ TAKŻE
- Chlebowski zawiesza i odwiesza swoje członkostwo w PO (26-01-10, 14:06)
- Posłanka głosowała kartą Chlebowskiego. Brudziński: To skandal! (20-11-09, 11:15)
- Dlaczego Platforma od razu nie wyrzuciła Chlebowskiego (27-10-09, 17:58)
- Hazardowi biznesmeni zasilili kampanię Chlebowskiego (21-10-09, 19:09)
- Chlebowski: smutny koniec obiecującej kariery (02-10-09, 18:00)
- Hazard wykańcza posła Zbigniewa Chlebowskiego (01-10-09, 19:51)
Chlebowski złożył oświadczenie, w których tłumaczy powody swojej decyzji. Całą sprawę określił "nagonką polityczną rozpętaną przez służbę specjalną". Napisał, że chce, by jego członkostwo było zawieszone do czasu wyjaśnienia całej sprawy przed komisją śledczą. "Z powodu nieustannych ataków na mnie najbardziej cierpi moja rodzina. Mam nadzieję, że moja decyzja [...] pozwoli przynajmniej trochę odetchnąć moim najbliższym" - napisał były szef klubu PO, który stracił stanowisko po tym, jak "Rzeczpospolita" ujawniła stenogramy z podsłuchanej rozmowy między nim a Ryszardem Sobiesiakiem, biznesmenem działającym w branży hazardowej. Chlebowski miał go zapewniać, że korzystne dla niego przepisy podatkowe są "na 90 proc. załatwione".
Choć rada regionalna nie może sama wykluczyć swojego członka z partii, to ma prawo skierować wniosek do sądu partyjnego o jego wyrzucenie. W poniedziałek dolnośląska rada PO tego nie zrobiła, bo Chlebowski sam zawieszając swoje członkostwo, uciął temat.
- Postąpił dobrze. Choć to reakcja zdecydowanie spóźniona. Powinien był to zrobić już dawno - mówi Władysław Sidorowicz, wrocławski senator PO, który Chlebowskiego krytykuje najostrzej. - Zaszkodził nie tylko sobie, nam i partii, ale całej klasie politycznej. Już dawno temu mówiłem, że nie jest osobą, której tak szybko można powierzać ważne stanowiska. Najpierw refleksja nad odpowiedzialnością, a dopiero później nominacje - mówi Sidorowicz.
Choć rada regionalna nie może sama wykluczyć swojego członka z partii, to ma prawo skierować wniosek do sądu partyjnego o jego wyrzucenie. W poniedziałek dolnośląska rada PO tego nie zrobiła, bo Chlebowski sam zawieszając swoje członkostwo, uciął temat.
- Postąpił dobrze. Choć to reakcja zdecydowanie spóźniona. Powinien był to zrobić już dawno - mówi Władysław Sidorowicz, wrocławski senator PO, który Chlebowskiego krytykuje najostrzej. - Zaszkodził nie tylko sobie, nam i partii, ale całej klasie politycznej. Już dawno temu mówiłem, że nie jest osobą, której tak szybko można powierzać ważne stanowiska. Najpierw refleksja nad odpowiedzialnością, a dopiero później nominacje - mówi Sidorowicz.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




