Prezes KGHM daje odpór związkowcom. Nie spełni żądań
25.06.2010
, aktualizacja: 25.06.2010 20:11
- Jeśli związki zawodowe ogłoszą strajk w KGHM, trzeba będzie wygasić produkcję. Ich żądania dotyczące gwarancji wieloletniego zatrudnienia są po prostu nieetyczne i nie zamierzamy ich spełniać - mówił w piątek Herbert Wirth, prezes Polskiej Miedzi
ZOBACZ TAKŻE
- Pracownicy KGHM dostaną 18 pensji i ciągle chcą więcej (20-12-10, 06:00)
- KGHM kupi od MSP za 120 mln zł firmę Nitroerg (05-11-10, 18:37)
- Związkowcy w Polskiej Miedzi już gotowi do strajku (28-10-10, 16:34)
- Astronomiczne podwyżki dla prezesów Polskiej Miedzi (19-10-10, 09:00)
- Z 40 do 80 tys. Zarząd KGHM dostał dwukrotną podwyżkę (18-10-10, 20:35)
- Będą kolejne referenda strajkowe w Polskiej Miedzi (11-10-10, 16:27)
- Czemu nie ufamy związkom? "Kiedyś walczyli o innych, dzisiaj o siebie" (30-08-10, 16:00)
- W drugim kwartale zysk netto KGHM wzrósł do 1,5 mld zł (13-08-10, 08:52)
- Firma z Warszawy może przejąć KKSM. Związkowcy protestują (11-08-10, 20:17)
- W KGHM tęsknią za Gierkiem (19-07-10, 14:00)
- Pracownicy kopalni Polkowice-Sieroszowice za strajkiem (06-07-10, 15:55)
- Prezes Polskiej Miedzi: Nie ulegnę związkom zawodowym (28-06-10, 07:00)
- Platforma musi znaleźć pomysł na związkowców z KGHM (24-06-10, 09:00)
- Strajk o gwarancje zatrudnienia w KGHM coraz bliżej? (21-06-10, 15:59)
Dwie największe organizacje związkowe w KGHM - Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, którego liderem jest Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD, oraz "Solidarność", którą kieruje Józef Czyczerski - zagroziły strajkiem. Żądają spełnienia przez zarząd spółki swoich postulatów, wśród których są podwyżka w wysokości 300 zł dla każdego z pracowników i gwarancje co najmniej dziesięcioletniego zatrudnienia dla całej załogi ("Solidarność" domaga się dwudziestoletnich gwarancji pracowniczych).
Obie organizacje zakończyły już procedury formalne w sporze zbiorowym z zarządem i od poniedziałku zaczną przeprowadzać wspólne referendum strajkowe w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Referendum ma trwać pięć dni, a w następnych dniach będą ogłaszane kolejne w pozostałych oddziałach spółki. Decyzja o ogłoszeniu strajku ma zapaść w sierpniu lub wrześniu.
ZZPPM i "Solidarność" chcą wieloletnich gwarancji pracowniczych, bo - jak twierdzą - spółce grozi obecnie wrogie przejęcie przez obcego inwestora, po tym jak skarb państwa sprzedał 10 proc. akcji Polskiej Miedzi. Prywatyzacja natomiast ma - według nich - doprowadzić do upadku spółki i utraty miejsc pracy w całym Zagłębiu Miedziowym.
Ale w piątek prezes Wirth wyraźnie powiedział, że żadnych postulatów związkowców spełniać nie zamierza. - Żądanie takich gwarancji jest po prostu nieetyczne. Gdybyśmy je przyznali, nie moglibyśmy zatrudnić innych osób w kolejnych latach, a to by było po prostu niewłaściwe. Poza tym takie gwarancje znacznie utrudniłyby nam prowadzenie polityki personalnej w spółce - mówił Wirth.
Prezes KGHM uspokoił też, że nawet jeśli doszłoby do przejęcia spółki przez prywatnego właściciela, to nie oznacza to jej upadku. - Wydobywanie surowca z głębi ziemi jest droższe niż z kopalni odkrywkowych, ale też jego jakość jest znacznie lepsza. Wobec tego właścicielowi kopalni odkrywkowych, który mógłby przejąć KGHM, nie opłacałoby się zamknąć wydobycia tutaj. Poza tym nie słyszałem, żeby jakikolwiek inwestor zagraniczny interesował się naszą spółką - przekonywał Wirth.
Zapewniał też, że nie będzie podwyżek dla wszystkich pracowników, bo firma wprowadziła system, który premiuje najciężej i najefektywniej pracujących. - Możemy rozmawiać o jego zmianie, ale nie będzie żadnej zgody na to, by wszystkim dawać taką samą podwyżkę. Porównywałem ostatnio zarobków naszych górników z zarobkami ich szwedzkich kolegów. I u nas bardzo dobrze się zarabia - mówił Wirth.
Dodał także: - Jeśli dojdzie do strajku, będziemy musieli w porozumieniu ze związkami zawodowymi wygasić produkcję. Mam tylko nadzieję, że związki zawodowe zdają sobie sprawę, że przez to pogrążą swoją firmę.
** W poniedziałek opublikujemy rozmowę z prezesem KGHM "Polska Miedź" Herbertem Wirthem.
Obie organizacje zakończyły już procedury formalne w sporze zbiorowym z zarządem i od poniedziałku zaczną przeprowadzać wspólne referendum strajkowe w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Referendum ma trwać pięć dni, a w następnych dniach będą ogłaszane kolejne w pozostałych oddziałach spółki. Decyzja o ogłoszeniu strajku ma zapaść w sierpniu lub wrześniu.
ZZPPM i "Solidarność" chcą wieloletnich gwarancji pracowniczych, bo - jak twierdzą - spółce grozi obecnie wrogie przejęcie przez obcego inwestora, po tym jak skarb państwa sprzedał 10 proc. akcji Polskiej Miedzi. Prywatyzacja natomiast ma - według nich - doprowadzić do upadku spółki i utraty miejsc pracy w całym Zagłębiu Miedziowym.
Ale w piątek prezes Wirth wyraźnie powiedział, że żadnych postulatów związkowców spełniać nie zamierza. - Żądanie takich gwarancji jest po prostu nieetyczne. Gdybyśmy je przyznali, nie moglibyśmy zatrudnić innych osób w kolejnych latach, a to by było po prostu niewłaściwe. Poza tym takie gwarancje znacznie utrudniłyby nam prowadzenie polityki personalnej w spółce - mówił Wirth.
Prezes KGHM uspokoił też, że nawet jeśli doszłoby do przejęcia spółki przez prywatnego właściciela, to nie oznacza to jej upadku. - Wydobywanie surowca z głębi ziemi jest droższe niż z kopalni odkrywkowych, ale też jego jakość jest znacznie lepsza. Wobec tego właścicielowi kopalni odkrywkowych, który mógłby przejąć KGHM, nie opłacałoby się zamknąć wydobycia tutaj. Poza tym nie słyszałem, żeby jakikolwiek inwestor zagraniczny interesował się naszą spółką - przekonywał Wirth.
Zapewniał też, że nie będzie podwyżek dla wszystkich pracowników, bo firma wprowadziła system, który premiuje najciężej i najefektywniej pracujących. - Możemy rozmawiać o jego zmianie, ale nie będzie żadnej zgody na to, by wszystkim dawać taką samą podwyżkę. Porównywałem ostatnio zarobków naszych górników z zarobkami ich szwedzkich kolegów. I u nas bardzo dobrze się zarabia - mówił Wirth.
Dodał także: - Jeśli dojdzie do strajku, będziemy musieli w porozumieniu ze związkami zawodowymi wygasić produkcję. Mam tylko nadzieję, że związki zawodowe zdają sobie sprawę, że przez to pogrążą swoją firmę.
** W poniedziałek opublikujemy rozmowę z prezesem KGHM "Polska Miedź" Herbertem Wirthem.
- 74 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Prezes KGHM daje odpór związkowcom. Nie spełni ...
pssz
25.06.10, 20:45
To nie jest protest o naruszenie praw pracowniczych, ale o ekstra przywileje. Jednakowe podwyżki prowadzą do zrównania wg dawnej zasady: czy się stoi czy się leży ...tysięcy sie »
-
Prezes KGHM daje odpór związkowcom. Nie spełni ...
donal-dina
26.06.10, 11:41
Do koryta chamstwo wjechało na plecach solidarności a teraz podskakuje. Najwyższa pora przywołać nie tylko prezesów do porządku i sprowadzić do parteru»
-
Platforma Owadów sprzedała obcym ten skarb Polski
wojtek2784
27.06.10, 15:55
To jest banda sprzedawczyków bez sumienia i bez serca . Polska sprzedawana za wirtualne pieniądze ? To draństwo i zdrada narodowa.»
Najczęściej czytane24 htydzień





