Nie chcą podatku od kopalin. Będzie pikieta Sejmu

Michał Kokot, PAP
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 17:33
A A A Drukuj
Samorządowcy z Lubina i związki zawodowe w KGHM organizują w czwartek pikietę pod Sejmem. Sprzeciwiają się nałożeniu nowego podatku na spółkę. Ale szanse, że coś wskórają, są niewielkie.
Herbert Wirth, prezes KGHM, podczas walnego zgromadzenia udziałowców spółki
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Herbert Wirth, prezes KGHM, podczas walnego zgromadzenia udziałowców spółki
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przegłosowała we wtorek proponowany przez rząd projekt ustawy nakładający na KGHM nowy podatek od wydobycia miedzi i srebra. Prace nad nią w Sejmie mają zakończyć się w piątek. Jeśli ustawa przejdzie przez Senat i podpisze ją prezydent, to KGHM będzie musiał w tym roku wpłacić do budżetu państwa 1,8 mld zł, a w przyszłym roku 2,2 mld zł. Takie są założenia Ministerstwa Finansów, które opracowało projekt ustawy.

Zarząd KGHM uznał, że te stawki są zbyt wysokie. Z analiz, które spółka przedstawiła Ministerstwu Finansów, wynika, że po wprowadzeniu nowych przepisów KGHM grozi znaczne ograniczenie inwestycji. Według zarządu przy niesprzyjającej koniunkturze na rynku miedzi i srebra trzeba będzie zamknąć jedną z kopalń w Lubinie oraz hutę miedzi w Legnicy.

We wtorek przeciwko nowym zapisom w ustawie protestowała na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych opozycja oraz samorządowcy z Zagłębia Miedziowego. Posłowie Paweł Szałamacha (PiS) oraz Ryszard Zbrzyzny (SLD) wnosili o wysłuchanie publiczne projektu. Ale komisja stosunkiem głosów 24 do 20 odrzuciła te wnioski. Podobnie stało się z wnioskiem Szałamachy o to, by skierować projekt ustawy do podkomisji ds. systemu podatkowego.

- Kopaliny i nieodnawialne zasoby naturalne są własnością nas wszystkich i zyski z nich powinny być wykorzystywane przez wszystkich Polaków - mówił na posiedzeniu sejmowej komisji Maciej Grabowski, wiceminister finansów. Tłumaczył też, że do tej pory miedź i srebro było znacznie niżej opodatkowane niż np. węgiel brunatny wykorzystywany w celach energetycznych. Odprowadzany jest od niego bowiem podatek akcyzowy, wynoszący ok. 20 zł za megawatogodzinę, co oznacza, że stawka za jego tonę wynosi ok. 13 proc. - Korzyści społeczne z wydobywania tych zasobów nie były równo rozłożone - stwierdził wiceminister Grabowski.

Prace nad wprowadzeniem nowej ustawy przebiegają błyskawicznie. Pod koniec stycznia zakończyło się pierwsze czytanie projektu w Sejmie. W środę ma on zostać skierowany do drugiego czytania, a w piątek do trzeciego, gdzie Sejm przegłosuje nowe przepisy. Początkowo rząd chciał, by obowiązywały one od 1 marca. Jednak według Sławomira Neumanna (PO), wiceprzewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych, jest to mało realne. - Po tym, jak przegłosujemy w piątek ustawę, musi się nią zająć jeszcze Senat i podpisać prezydent. Praca w Sejmie nad jej projektem jest rzeczywiście szybka, ale każdy kolejny miesiąc zwłoki to strata setek milionów złotych dla budżetu państwa - mówi Neumann.

We wtorek posiedzeniu komisji finansów publicznych przysłuchiwali się przedstawiciele związków zawodowych z KGHM oraz samorządowcy. - Rząd nie chce rozmawiać z nami o szkodliwości tych nowych przepisów dla Polskiej Miedzi i naszego regionu. Nie powinien zarzynać kury, która znosi złote jaja - mówi Krzysztof Maj, wicestarosta lubiński.

Według niego na pikiecie ma być ok. 200 osób.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos