Gołębiewski uciekł przez świetlik. Zapłaci tylko karę

Michał Wilgocki
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 19:24
A A A Drukuj
Nawet 125 tys. zł będzie musiał zapłacić Tadeusz Gołębiewski za to, że przyjmował gości w części hotelu, która nie miała na to pozwolenia. Ale to ostatni problem właściciela, bo za chwilę hotel będzie miał wszystkie zgody
Hotel Gołębiewski w Karpaczu
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Hotel Gołębiewski w Karpaczu
Podczas kontroli inspektora budowlanego okazało się, że w pokojach, które nie miały stosownego pozwolenia na użytkowanie, zamieszkali już pierwsi goście. - Faktycznie, podczas ferii zimowych mieszkało tam kilka osób, i co z tego? - przyznaje i pyta Damian Stachura, dyrektor hotelu w Karpaczu.

- W tej chwili prowadzę postępowanie w tej sprawie, najpóźniej za dwa tygodnie wydam decyzję - mówi Jacek Radwan, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Inspektor Radwan na razie nie informuje, jaką kwotę będzie musiał zapłacić Gołębiewski. Powołuje się jednak na przepisy prawa budowlanego, które mówią, że grzywna może wynosić nawet do 125 tys. zł. Problemy Gołębiewskiego skończą się jednak z ostatnim dniem lutego. Tego dnia minie termin warunkowego pozwolenia na użytkowanie części obiektu. Wtedy też Gołębiewski złoży wniosek już o odbiór techniczny całego budynku. A ten na pewno zostanie pozytywnie rozpatrzony przez inspektora budowlanego.

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że Tadeusz Gołębiewski będzie musiał rozebrać dwa najwyższe piętra swojego hotelu. Okazało się, że firma postawiła większy budynek, niż pozwalał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Ale hotel już wtedy przyjmował gości w części, do której nie było zastrzeżeń. Miał na to warunkową zgodę. Życzliwe Gołębiewskiemu władze Karpacza próbowały zmienić plan, tak aby dostosować go do tego, co zbudował inwestor. Jednak zdecydowanie na ten manewr nie zgodził się Wojciech Kapałczyński, miejscowy konserwator zabytków. Znalazł on mocnego sojusznika w Bogdanie Zdrojewskim, ministrze kultury, który zabronił korekt w planie. Wtedy wydawało się, że Gołębiewski nie będzie miał innego wyjścia, jak rozebrać dwa najwyższe piętra hotelu.

Ale ten zaskoczył wszystkich, bo wspólnie ze swoimi architektami i prawnikami znalazł inne rozwiązanie. Dwa najwyższe piętra zdecydował się przeszklić i stworzyć z nich świetlik. Inspektor budowlany wydał zgodę na przeprowadzenie odpowiednich prac i przedłużył właścicielowi hotelu warunkowe zezwolenie na użytkowanie do końca lutego. Te dwa najwyższe piętra są już przebudowane.

Inspektor Jacek Radwan spodziewa się, że lada dzień Gołębiewski poprosi o zgodę na ostateczny odbiór obiektu. Jeżeli taki wniosek wpłynie - a jak informuje dyrektor hotelu Damian Stachura, to kwestia najbliższych dni - decyzja inspektora Radwana będzie pozytywna dla Gołębiewskiego. Bowiem w miejscowym planie jest zapis, że budynek może mieć określoną wysokość "do kalenicy", czyli najwyższego punktu dachu. W myśl przepisów świetlik, w tym przypadku dwa piętra, nie jest traktowany jak dach.

- Po konsultacjach i analizach stwierdziliśmy, że rozwiązanie zaproponowane przez pana Gołębiewskiego jest zgodne z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - dodaje Radwan. - Oczywiście to nie oznacza, że sprawa jest zakończona, przy ewentualnym odbiorze będziemy też sprawdzać wiele innych rzeczy. W hotelu brakuje jeszcze kilku elementów związanych z bezpieczeństwem przeciwpożarowym.

Ale największy problem, czyli sprawę wysokości budynku, Gołębiewski za dwa tygodnie będzie miał już za sobą.

- Taka interpretacja przepisów przez hotel może być ciekawym precedensem - mówi Wojciech Drajewicz, przeciwnik przyjętego dla Gołębiewskiego rozwiązania, prezes jeleniogórskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. - W polskim prawie budowlanym nie ma definicji kalenicy. Nie chciałbym przesadzać, ale teoretycznie może dojść do sytuacji, że korzystając z tej luki w prawie ludzie będą mogli budować całkowicie przeszklone domy o dowolnej wysokości i potem tłumaczyć, że mieszkają w świetliku, a budynek nie ma dachu.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 96 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

  • Gołębiewski może dostać nawet 125 tys. zł grzywny jp-70 14.02.12, 10:19

    Przyglądając się tej sprawie widać bezsilność naszego prawa i urzędów wobec ludzi posiadających trochę kasy. Gdyby trafiło na biedną osobę, która w dobrej wierze rozbudowała sobie dom dla »

  • A był moment, gdy wbrew rozumowi byrcyn11 14.02.12, 16:05

    zacząłem wierzyć, że prawo jest równe dla wszystkich. Ale już jestem z powrotem na ziemi - witajcie ziemianie-swojacy ;-) »

  • Gołębiewski uciekł przez świetlik. Zapłaci tylk... xvart 14.02.12, 20:32

    pamiętam swój pierwszy w życiu wykład na wydziale prawa. Pewien stary profesor powiedział nam wtedy: a wiecie dzieci co to jest prawo? Otóż prawo to jest taka sieć, na której bączek się »