Wrocławskie przymiarki do metra. To nie sen wariata
06.07.2011
, aktualizacja: 06.07.2011 17:14
Trzy lata temu pisaliśmy w "Gazecie", że metro we Wrocławiu wcale nie jest pomysłem szalonym. To przecież żaden rarytas, ale rozwiązanie znane i stosowane od XIX wieku. Dziś miasto poważnie pochyla się nad projektem metra
Żeby przekonać wrocławian do pomysłu budowy kolei podziemnej, wysłaliśmy naszą dziennikarkę na rekonesans do francuskiego Lille. Jej reportaż opowiadał, jak fantastycznie dwie nitki metra służą temu niespełna 300-tysięcznemu miastu. Chcieliśmy pokazać, że organizm miejski dużo mniejszy od Wrocławia może zafundować sobie taką kolej. Chcieliśmy też udowodnić, że można zbudować metro nawet w trudnym terenie, a takim jest leżące na kopalnianych terenach górnicze Lille. Reakcją na nasze artykuły były wątpiące uśmieszki i powtarzane jak mantra argumenty, że to: * przedsięwzięcie za drogie * i że niewiele szybsze od naziemnego tramwaju, co skrupulatnie wyliczyli analitycy.
Trzeba jednak przyznać, że tym razem nikt nie mówił, że pod miastem nie da się wydrążyć tunelu, bo uniemożliwiają to: * niemieckie budowle podziemne * bogata sieć kanałów i Odra * struktura gruntu. Widocznie po wybudowaniu tunelu pod kanałem La Manche nie ma już głupich, którzy pletliby takie androny.
Zlecona przez miasto ekspertyza nie jest jeszcze nawet początkiem budowy, ale jest pierwszym poważnym podejściem do kwestii komunikacji miejskiej miasta w przyszłości, za lat 20, a może i więcej. To dobrze świadczy o pomysłodawcach tego projektu. Decyzje komunikacyjne podejmowane po przygotowaniu ekspertyzy będą musiały uwzględniać możliwość budowy metra, bo trudno mi uwierzyć, żeby wykazała ona techniczną niemożność takiego przedsięwzięcia. Dzięki temu miasto wreszcie będzie miało wieloletni plan komunikacyjny. A to, że po Wrocławiu będzie się jeździło coraz trudniej, jest pewne. Aut z roku na rok przybywa. To już żaden luksus, że w rodzinie są dwa albo i więcej. Autostradowa Obwodnica Wrocławia przejmie tranzyt, ale i tak nie rozwiąże problemu korków. Naziemna komunikacja publiczna może mieć poważny problem ze sprawnym przewozem setek tysięcy ludzi. Opisywany przez nas przed paru laty śmiały, wręcz fantazyjny pomysł inżyniera Wojciecha Baumana, żeby uruchomić nadziemną komunikację gondolową, nie znalazł we Wrocławiu zrozumienia (przymierzało się do takiego projektu Opole). Metro może więc stać się jedynym sposobem na udrożnienie miasta. Lepiej więc zawczasu mieć sytuację gruntownie przeanalizowaną i liczyć się z takim wariantem przewożenia mieszkańców.
Metro to przecież żaden rarytas. To rozwiązanie znane i stosowane od XIX wieku. Trudno dziś wyobrazić sobie miasta, w których istnieje, bez metra. Zapytajcie warszawiaków, co sądzą o swojej kolei podziemnej, a usłyszycie same pochwały. To wspaniała cywilizacyjna jakość, dzięki której najodleglejsze dzielnice stają się dla mieszkańców atrakcyjne i dostępne. Wyobraźcie sobie linię metra z Leśnicy na Wojnów i z Zakrzowa na Oporów. Tam mogą być końcowe stacje podziemne, dalej metro może już gnać po powierzchni ziemi jako kolejka na Bielany czy do dalszych podwrocławskich miejscowości.
To nie jest sen wariata. Tak naprawdę może być, bo wszystko jest możliwe. Jeszcze całkiem niedawno nie przechodziło nam przez głowę, że widocznym z daleka znakiem rozpoznawczym miasta będzie budynek Sky Tower i pylony mostu na Rędzinie.
Dziś są. Jutro to dziś, tyle że jutro.
Trzeba jednak przyznać, że tym razem nikt nie mówił, że pod miastem nie da się wydrążyć tunelu, bo uniemożliwiają to: * niemieckie budowle podziemne * bogata sieć kanałów i Odra * struktura gruntu. Widocznie po wybudowaniu tunelu pod kanałem La Manche nie ma już głupich, którzy pletliby takie androny.
Zlecona przez miasto ekspertyza nie jest jeszcze nawet początkiem budowy, ale jest pierwszym poważnym podejściem do kwestii komunikacji miejskiej miasta w przyszłości, za lat 20, a może i więcej. To dobrze świadczy o pomysłodawcach tego projektu. Decyzje komunikacyjne podejmowane po przygotowaniu ekspertyzy będą musiały uwzględniać możliwość budowy metra, bo trudno mi uwierzyć, żeby wykazała ona techniczną niemożność takiego przedsięwzięcia. Dzięki temu miasto wreszcie będzie miało wieloletni plan komunikacyjny. A to, że po Wrocławiu będzie się jeździło coraz trudniej, jest pewne. Aut z roku na rok przybywa. To już żaden luksus, że w rodzinie są dwa albo i więcej. Autostradowa Obwodnica Wrocławia przejmie tranzyt, ale i tak nie rozwiąże problemu korków. Naziemna komunikacja publiczna może mieć poważny problem ze sprawnym przewozem setek tysięcy ludzi. Opisywany przez nas przed paru laty śmiały, wręcz fantazyjny pomysł inżyniera Wojciecha Baumana, żeby uruchomić nadziemną komunikację gondolową, nie znalazł we Wrocławiu zrozumienia (przymierzało się do takiego projektu Opole). Metro może więc stać się jedynym sposobem na udrożnienie miasta. Lepiej więc zawczasu mieć sytuację gruntownie przeanalizowaną i liczyć się z takim wariantem przewożenia mieszkańców.
Metro to przecież żaden rarytas. To rozwiązanie znane i stosowane od XIX wieku. Trudno dziś wyobrazić sobie miasta, w których istnieje, bez metra. Zapytajcie warszawiaków, co sądzą o swojej kolei podziemnej, a usłyszycie same pochwały. To wspaniała cywilizacyjna jakość, dzięki której najodleglejsze dzielnice stają się dla mieszkańców atrakcyjne i dostępne. Wyobraźcie sobie linię metra z Leśnicy na Wojnów i z Zakrzowa na Oporów. Tam mogą być końcowe stacje podziemne, dalej metro może już gnać po powierzchni ziemi jako kolejka na Bielany czy do dalszych podwrocławskich miejscowości.
To nie jest sen wariata. Tak naprawdę może być, bo wszystko jest możliwe. Jeszcze całkiem niedawno nie przechodziło nam przez głowę, że widocznym z daleka znakiem rozpoznawczym miasta będzie budynek Sky Tower i pylony mostu na Rędzinie.
Dziś są. Jutro to dziś, tyle że jutro.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 77 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
25 głosów
-
Wrocławskie przymiarki do metra. To nie sen war...
jelloweq
06.07.11, 17:54
Tramwaj plus okazał się jednym wielkim kitem, więc czas zacząć bajkę o metrze!»
-
Zazdroszczę Pradze
szafir51
07.07.11, 12:21
W ten weekend byłem w czeskiej stolicy, trzy linie metra, niby niedużo, a jednak znakomicie rozwiązuje problem komunikacyjny miasta. Do tego punktualne tramwaje i przemieszczanie się tam »
-
Najpierw
angrusz1
12.07.11, 08:31
trzeba uporać się z długami .A przymierzanie w sklepie nie kosztuje .»
Najczęściej czytane24 htydzień




