Tomasz Adamek i Witalij Kliczko stanęli twarzą w twarz
24.05.2011
, aktualizacja: 24.05.2011 19:48
Bokserzy Witalij Kliczko i Tomasz Adamek po raz pierwszy stanęli wczoraj we Wrocławiu twarzą w twarz. Pięściarze spojrzeli sobie głęboko w oczy, wymienili uprzejmości, a przede wszystkim reklamowali swój pojedynek, który odbędzie się 10 września na stadionie na Maślicach.

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
25 maja 2011. Konferencja prasowa zapowiadająca walkę Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
25 maja 2011. Konferencja prasowa zapowiadająca walkę Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko

Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
25 maja 2011. Konferencja prasowa zapowiadająca walkę Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko
Walka Kliczki z Adamkiem o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC, nazywana jest przez wielu polską walką stulecia. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, po raz pierwszy w historii w naszym kraju odbędzie się pojedynek o mistrzostwo globu - w najważniejszej kategorii czyli w wadze ciężkiej. Po drugie, po raz pierwszy w Polsce bokserzy zmierzą się na otwartym stadionie. Po trzecie, naprzeciw siebie staną pięściarze o wielkich umiejętnościach i sukcesach. Broniący tytułu Kliczko od ośmiu lat walki nie przegrał i jest uznawany za legendę boksu. Pretendent Adamek był z kolei dwukrotnym mistrzem świata w lżejszych wagach: półciężkiej i juniorciężkiej, a w całej karierze poniósł tylko jedną porażkę. Poza tym Ukrainiec i Polak to raczej typy boskerskich intelektualistów niż ulicznych zabijaków. Pierwszy ma doktorat z filozofii, drugi na każdym kroku podkreśla swoje przywiązanie do religii katolickiej. Pewnie właśnie dlatego ich wczorajsze spotkanie przypominało miłą pogawędkę niż ostry pojedynek na słowa. Już na wejściu Kliczko i Adamek wymienili uścisk dłoni i uśmiechy, przy czym bardziej wyluzowany wydawał się aktualny mistrz świata federacji WBC. Ukrainiec mówił o sobie, że jest najlepszym produktem Armii Czerwonej i wspominał wcześniejsze pobyty w Polsce, gdzie jako amator walczył jego brat Wladymir. O walce z Adamkiem mówił: - Wiem, że Tomek ma wielkie serce do boksu. Wiem też, że marzy o zdobyciu pasa za mistrzostwo świata, który wcześniej należał do Muhammada Ali, Mike'a Tysona i Lennoxa Lewisa. Teraz ten pas należy jednak do mnie i tylko ja mogę go oddać. Adamkowi oddawać nie chcę, a zamierzam pokazać mu co znaczy w ringu doświadczenie - stwierdził 40-letni Ukrainiec.
Pięć lat młodszy i 25 centymetrów niższy Adamek wydawał się lekko spięty i podkreślał głównie to przed jak wielką szansą stoi. Może zostać pierwszym polskim mistrzem świata w wadze ciężkiej, co wcześniej nie udawało się ani Andrzejowi Gołocie ani Albertowi Sosnowskiemu.
- Idę po pas i nie mam nic do stracenia. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym, że będę bił się o tytuł w wadze ciężkiej, bo kiedy do niej przeszedłem fachowcy nie wierzyli, że przetrwam. Pokazałem jednak, że jestem mały, ale zadziorny - mówił Polak. Nawiązując do różnic w warunkach fizycznych między nim, a Kliczką dodawał. - W tej walce muszę Witalija oszukać, tak jak mysz musi oszukać kota. W ringu walczyłem już ze złamanym nosem, więc nic nie jest mi straszne.
Po konferencji obaj rywale fotografowali się z pasem mistrzowskim, patrzyli sobie długo w oczy, a później pojechali na budowę stadionu, na Maślicach - gdzie 10 września będą się bić. Kliczko wsiadł tam nawet do walca jakby obawiał się czy obiekt będzie na pojedynek gotowy. W końcu niedawno, w Gdańsku, na stadionie budowanym na Euro 2012 mecz otwarcia Polska - Francja odwołano, a na Ukrainie z obiektami powstającymi na mistrzostwa ciągle są jakieś problemy. - My mamy więcej czasu niż Gdańsk i jestem pewien, że zdążymy. Ta walka zakończy się we Wrocławiu wielkim sukcesem - mówił Michał Janicki - pełnomocnik prezydenta ds. Euro. Promotor Kliczki Bernd Boente dodawał: - To będzie wspaniałe widowisko dla fanów z Polski, Ukrainy, Niemiec i innych krajów. Wrocław we wrześniu będzie stolicą światowego boksu - stwierdził Niemiec.
Walkę Kliczko - Adamek, którą do miasta ściągnął operator wrocławskiego stadionu firma SMG, dzięki telewizji na całym świecie obejrzeć ma kilkanaście milionów widzów. Na stadionie fanów będzie około 40 tys., a sprzedaż biletów rozpocznie się najprawdopodobniej w czwartek lub piątek. Za miejsce na trybunach zapłacimy od 80 do 400 zł, a miejsca na murawie, przy ringu z dodatkowym cateringiem kosztować mają nawet ponad 2 tys. zł.
Pięć lat młodszy i 25 centymetrów niższy Adamek wydawał się lekko spięty i podkreślał głównie to przed jak wielką szansą stoi. Może zostać pierwszym polskim mistrzem świata w wadze ciężkiej, co wcześniej nie udawało się ani Andrzejowi Gołocie ani Albertowi Sosnowskiemu.
- Idę po pas i nie mam nic do stracenia. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym, że będę bił się o tytuł w wadze ciężkiej, bo kiedy do niej przeszedłem fachowcy nie wierzyli, że przetrwam. Pokazałem jednak, że jestem mały, ale zadziorny - mówił Polak. Nawiązując do różnic w warunkach fizycznych między nim, a Kliczką dodawał. - W tej walce muszę Witalija oszukać, tak jak mysz musi oszukać kota. W ringu walczyłem już ze złamanym nosem, więc nic nie jest mi straszne.
Po konferencji obaj rywale fotografowali się z pasem mistrzowskim, patrzyli sobie długo w oczy, a później pojechali na budowę stadionu, na Maślicach - gdzie 10 września będą się bić. Kliczko wsiadł tam nawet do walca jakby obawiał się czy obiekt będzie na pojedynek gotowy. W końcu niedawno, w Gdańsku, na stadionie budowanym na Euro 2012 mecz otwarcia Polska - Francja odwołano, a na Ukrainie z obiektami powstającymi na mistrzostwa ciągle są jakieś problemy. - My mamy więcej czasu niż Gdańsk i jestem pewien, że zdążymy. Ta walka zakończy się we Wrocławiu wielkim sukcesem - mówił Michał Janicki - pełnomocnik prezydenta ds. Euro. Promotor Kliczki Bernd Boente dodawał: - To będzie wspaniałe widowisko dla fanów z Polski, Ukrainy, Niemiec i innych krajów. Wrocław we wrześniu będzie stolicą światowego boksu - stwierdził Niemiec.
Walkę Kliczko - Adamek, którą do miasta ściągnął operator wrocławskiego stadionu firma SMG, dzięki telewizji na całym świecie obejrzeć ma kilkanaście milionów widzów. Na stadionie fanów będzie około 40 tys., a sprzedaż biletów rozpocznie się najprawdopodobniej w czwartek lub piątek. Za miejsce na trybunach zapłacimy od 80 do 400 zł, a miejsca na murawie, przy ringu z dodatkowym cateringiem kosztować mają nawet ponad 2 tys. zł.
Najnowsze wiadomości
-
Husyci najechali na Oleśnicę, trwają walki [ZDJĘCIA]
-
Oni kochają auta z PRL? Pokazali je we Wrocławiu [FOTO]
-
Matka przyznała się do pobicia sześciomiesięcznego dziecka
-
Sześć osób w szpitalu po kolizji aut w Jeleniej Górze
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz wpadł do Odry. Zmarł po reanimacji
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Tomasz Adamek i Witalij Kliczko stanęli twarzą ...
romektak
24.05.11, 20:53
"25 maja 2011. Konferencja prasowa zapowiadająca walke Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko" tak sobie zerkam w kalendarz i dzisiaj mamy 24 maja 2011 r. ale co tam przy takim dynamiźmie daty »
-
Tomasz Adamek i Witalij Kliczko stanęli twarzą ...
obama1
24.05.11, 23:43
różnica wzrostu pomiędzy nimi to 15 cm a nie 25 - autora lekko poniosło :>»
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć
odtwórz