Europejska Nagroda Obywatelska za domy przysłupowe

Aneta Augustyn
18.04.2011 , aktualizacja: 18.04.2011 15:25
A A A Drukuj
Elżbieta Lech-Gotthardt została uhonorowana Europejską Nagrodą Obywatelską przyznawaną szczególnie zaangażowanym społecznikom. Parlament Europejski docenił ją za promowanie domów przysłupowych na Dolnym Śląsku.
Elżbieta Lech-Gotthardt: - Postanowiłam być szybsza od buldożera
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazet
Elżbieta Lech-Gotthardt: - Postanowiłam być szybsza od buldożera
ZOBACZ TAKŻE
Kiedyś bibliotekarka w przygranicznej jednostce wojskowej, potem właścicielka restauracji, w 2005 roku uratowała taki dom ze wsi, która była równana przez kopalnię. Dwustuletni dawny dom kołodzieja przeniosła kilkadziesiąt kilometrów dalej, na obrzeża Zgorzelca, wzorcowo wyremontowała i urządziła w nim restaurację, pensjonat i miejsce, gdzie spotykają się dawni mieszkańcy zlikwidowanej wsi - i polscy, i przedwojenni, niemieccy.

To był początek pospolitego ruszenia przysłupowego: powołała Stowarzyszenie Dom Kołodzieja, które "nawraca ludzi na przysłupy", czyli łużyckie kilkusetletnie domy tkaczy oparte na charakterystycznych belkach. W Polsce występują niemal tylko u nas, mamy ich 555, w większości mocno zaniedbanych.

- Próbuję pokazać ludziom, że mamy w regionie wyjątkową architekturę, która może być naszą marką, dobrym produktem turystycznym. Tak jak zrobili to już Niemcy, którzy mają 6 tysięcy takich budynków - mówi Elżbieta Lech-Gotthardt ze Zgorzelca. - Boli mnie, że wiele domów zginęło, z powodu zaniedbań, likwidacji wsi, albo po powodzi w Bogatyni.

Stowarzyszenie organizuje lekcje historii w szkołach, lobbuje w Ministerstwie Kultury, co roku w maju podczas dnia otwartego oprowadza chętnych po odnowionych domach, stara się o wpisanie ich o rejestru zabytków. - Dzwonią do mnie ludzie: czy nasz dom jest przysłupowy? Radzę im, jak dać sobie radę z formalnościami, jak pozyskać środki. Zwłaszcza że w urzędach dla tych domów jest zielone światło. Wnioski, których kiedyś w ogóle nie brano pod uwagę, teraz są rozpatrywane i przyznaje się pieniądze. Niestety świadomość rośnie bardzo powoli. Ani samorządy, ani osoby prywatne nie garną się do składania wniosków.

Rozmawia z właścicielami tych domów, uświadamia, w jak oryginalnych budynkach mieszkają, namawia do remontów, podaje przykłady tych, którym się udało. Jak właściciele pensjonatów Niebieski Burak czy Chata Sudecka albo dom Marcina Pliszaka z Bogatyni, właśnie nagrodzony w ogólnopolskim konkursie na najpiękniejszą fasadę.

- Niezwykła jest wieś Antoniszów, gdzie mieszkańcy sami odremontowali wszystkie takie domy - mówi. - A z kolei w Wyszkowie w ogóle nie zdają sobie sprawy ze skarbu, jaki mają i okładają je plastikiem.

W najbliższym czasie stowarzyszenie oznakuje Krainę Domów Przysłupowych (to głównie dawne województwo jeleniogórskie). Ogłosiło także konkurs dla architektów na stworzenie nowych domów przysłupowych. - Tak, żeby ludzie budujący jednorodzinne domki mogli korzystać z takiego katalogu, a nie stawiać u nas mazowieckie dwory czy zakopiańskie chaty - mówi laureatka Civi Europaeo Praemium, Europejskiej Nagrody Obywatelskiej, która jest przyznawana osobom zaangażowanym społecznie przez kapitułę kierowaną przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. W tym roku nagrodzono 29 osób i instytucji z całego kontynentu.

Swoich kandydatów zgłaszają europosłowie. Elżbietę Lech-Gotthardt wytypowała Lidia Geringer d'Oedenberg. - Za to, że jest entuzjastką, która kiedyś podjęła walkę z wiatrakami i sprawiła, że o tej unikatowej architekturze mówi się coraz częściej. Mam nadzieję, że nagroda pomoże w jej dalszym promowaniu - dodaje europosłanka.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów