Chaos wokół Solnego opanowany, korka na Ruskiej nie ma
04.04.2011
, aktualizacja: 04.04.2011 18:47
W poniedziałek po południu, czyli ponad dwie doby po wprowadzeniu częściowego ograniczenia ruchu kołowego na pl. Solnym i wyłączeniu ulicy Kiełbaśniczej, zakazy dały efekt: aut nie ma ani na samym placu, ani na zakorkowanej od rana ulicy Ruskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Wrocław w kryzysie komunikacyjnym. Jak uwolnić ulice? (23-04-11, 08:00)
W poniedziałek od rana w okolicach placu Solnego, gdzie od soboty ograniczono ruch, panował chaos. Jak zwykle przy takich zmianach w organizacji ruchu nikt nie przewidział, że należy także zmienić ustawienie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach, na których wprowadzono zmiany.
Auta wjeżdżające na plac Solny ulicą Gepperta od Kazimierza Wielkiego, te jadące Ruską do trasy W-Z oraz samochody wjeżdżające od ulicy św. Mikołaja ulicą Rzeźniczą stały w ogromnym korku. Czekają na zmianę świateł pozwalającą im wjechać na Kazimierza Wielkiego, w prawo. Jednak w tym miejscu tylko na 10 sekund zapala się zielona strzałka. Jak zauważyliśmy, w tym czasie są w stanie wyjechać tamtędy średnio tylko dwa auta.
Nikt nie pomyślał o tym, aby rozładować ten zator i kierować samochody przez Psie Budy, Szaynochy i Gepperta do Kazimierza Wielkiego. - My nie możemy kierować ruchem, nie mamy takich uprawnień - poinformowali mnie strażnicy miejscy, którzy od rana już wręczają mandaty za wjazd niezgodnie z nowymi zasadami. Można zarobić 5 punktów karnych i do 500 zł mandatu za wjazd wbrew zakazowi oraz 100 zł i 1 punkt za postój na zakazie.
Od soboty oprócz zakazu ruchu na wschodnio-północnej części placu Solnego wprowadzono bowiem zakaz wjazdu w ulicę Kiełbaśniczą na odcinku od placu Solnego do św. Mikołaja. Teraz wygląda to absurdalnie: auta cisną się w korku na ulicach Ruskiej i Rzeźniczej, a Kiełbaśnicza jest pusta. Wygląda dziś dokładnie tak samo, jak ulica Szewska, która wymarła po decyzji o zamknięciu jej dla ruchu kołowego.
Jedynym beneficjentem zmian na razie jest restauracja Guinness na rogu placu Solnego i Kiełbaśniczej, która już wystawiła już ogródki na świeżo zamkniętych fragmentach Solnego i Kiełbaśniczej.
Tego, co mówili kierowcy stojący w korku, nie da się zacytować, bo w większości są to wypowiedzi niecenzuralne. - Komu przeszkadzało, tak jak było? - zastanawiał się pan Adam, który w swoim focusie czekał już kwadrans na wyjazd z placu Solnego.
- A może władze wprowadzą także zakaz wchodzenia w rejon Rynku? - ironizował zdenerwowany pan Zbyszek z czarnego opla. - Jakie piękne będzie centrum bez ludzi wałęsających się nie wiadomo po co? A może wpuszczajmy do centrum tylko turystów?
Zdenerwowali byli też taksówkarze z ulicy Ruskiej. Wraz zez mianami przeniesiono im postój z rogu Solnego i Ruskiej na skrzyżowanie Ruskiej z Rzeźniczą. - Kto nas tutaj widzi? Stoję od ósmej i nie miałem ani jednego kursu - żalił się jeden z nich.
Mylą się jednak kierowcy, którzy stojąc w zatorze, sądzili, że pokutują za czyjąś bezmyślność. Nowa organizacja ruchu to świadome działanie urzędników, które ma zniechęcić wrocławian, by nie wjeżdżali do centrum samochodami.
- Plac Solny i okolice są wyłącznie dla tych, którzy naprawdę muszą tam wjechać. Pozostałych namawiamy, by zostawiali auta na parkingach w P1, Galerii Dominikańskiej i Renomie, a potem odbyli kilkuminutowy spacer - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w magistracie.
Auta wjeżdżające na plac Solny ulicą Gepperta od Kazimierza Wielkiego, te jadące Ruską do trasy W-Z oraz samochody wjeżdżające od ulicy św. Mikołaja ulicą Rzeźniczą stały w ogromnym korku. Czekają na zmianę świateł pozwalającą im wjechać na Kazimierza Wielkiego, w prawo. Jednak w tym miejscu tylko na 10 sekund zapala się zielona strzałka. Jak zauważyliśmy, w tym czasie są w stanie wyjechać tamtędy średnio tylko dwa auta.
Nikt nie pomyślał o tym, aby rozładować ten zator i kierować samochody przez Psie Budy, Szaynochy i Gepperta do Kazimierza Wielkiego. - My nie możemy kierować ruchem, nie mamy takich uprawnień - poinformowali mnie strażnicy miejscy, którzy od rana już wręczają mandaty za wjazd niezgodnie z nowymi zasadami. Można zarobić 5 punktów karnych i do 500 zł mandatu za wjazd wbrew zakazowi oraz 100 zł i 1 punkt za postój na zakazie.
Od soboty oprócz zakazu ruchu na wschodnio-północnej części placu Solnego wprowadzono bowiem zakaz wjazdu w ulicę Kiełbaśniczą na odcinku od placu Solnego do św. Mikołaja. Teraz wygląda to absurdalnie: auta cisną się w korku na ulicach Ruskiej i Rzeźniczej, a Kiełbaśnicza jest pusta. Wygląda dziś dokładnie tak samo, jak ulica Szewska, która wymarła po decyzji o zamknięciu jej dla ruchu kołowego.
Jedynym beneficjentem zmian na razie jest restauracja Guinness na rogu placu Solnego i Kiełbaśniczej, która już wystawiła już ogródki na świeżo zamkniętych fragmentach Solnego i Kiełbaśniczej.
Tego, co mówili kierowcy stojący w korku, nie da się zacytować, bo w większości są to wypowiedzi niecenzuralne. - Komu przeszkadzało, tak jak było? - zastanawiał się pan Adam, który w swoim focusie czekał już kwadrans na wyjazd z placu Solnego.
- A może władze wprowadzą także zakaz wchodzenia w rejon Rynku? - ironizował zdenerwowany pan Zbyszek z czarnego opla. - Jakie piękne będzie centrum bez ludzi wałęsających się nie wiadomo po co? A może wpuszczajmy do centrum tylko turystów?
Zdenerwowali byli też taksówkarze z ulicy Ruskiej. Wraz zez mianami przeniesiono im postój z rogu Solnego i Ruskiej na skrzyżowanie Ruskiej z Rzeźniczą. - Kto nas tutaj widzi? Stoję od ósmej i nie miałem ani jednego kursu - żalił się jeden z nich.
Mylą się jednak kierowcy, którzy stojąc w zatorze, sądzili, że pokutują za czyjąś bezmyślność. Nowa organizacja ruchu to świadome działanie urzędników, które ma zniechęcić wrocławian, by nie wjeżdżali do centrum samochodami.
- Plac Solny i okolice są wyłącznie dla tych, którzy naprawdę muszą tam wjechać. Pozostałych namawiamy, by zostawiali auta na parkingach w P1, Galerii Dominikańskiej i Renomie, a potem odbyli kilkuminutowy spacer - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w magistracie.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 153 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Chaos panuje wokół placu Solnego. Megakorek na ...
marek444
04.04.11, 13:50
Jak zwykle bezmózgowce U.M. zawaliły sprawę. Chcieli dobrze a wyszło fatalnie. Tak zazwyczaj jest jak buraki dorwą się do władzy i myślą, że myślą. Kiedy wreszcie wrocławianie przestaniecie »
-
Typowy wrocławski profesjonalizm.
wielki_czarownik
04.04.11, 13:58
Jako kierowca popieram samą ideę zamknięcia starówki dla aut. Wjazd tam powinni mieć tylko mieszkańcy i auta dostawcze. Natomiast sama realizacja tego pomysłu jest typowo wrocławska, czyli »
-
Co robi wrocławska redakcja GW?
italian-man
04.04.11, 15:56
Czy wrocławska redakcja GW zajmuje się tylko sprawami "za oknem redakcji" Może panie młode stażystki rusza swoje tyłeczki i opiszą też co się dzieje w innych częściach miasta. Albo może od »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć