Owacja dla prof. Siemionow na konferencji medycznej
26.03.2011
, aktualizacja: 27.03.2011 15:52
- Twarz to odbicie tego, kim jesteśmy. Trzeba mieć twarz, żeby móc spojrzeć na świat - mówiła podczas konferencji "Przypadki medyczne" prof. Maria Siemionow, najsłynniejszy polski chirurg plastyczny, która przeszczepiła kobiecie twarz
ZOBACZ TAKŻE
- Dostał nową rękę, ale ZUS zabrał mu przez to rentę (23-04-11, 07:00)
- Lekarzom trzeba pokory. Nie wszystko jest w książkach (25-03-11, 19:00)
Aula podczas konferencji na Uniwersytecie Przyrodniczym pękała w szwach. Konferencja to pomysł studentów wrocławskiej Akademii Medycznej. Ich zaproszenie przyjęło 16 specjalistów z różnych dziedzin medycyny. Omawiali najbardziej frapujące przypadki w swojej karierze i podzielili się swoim wieloletnim doświadczeniem z młodymi lekarzami i studentami. Wśród prelegentów byli m.in. mikrochirurg prof. Maria Siemionow z Cleveland Clinic w Ohio oraz prof. Jerzy Jabłecki ze Szpitala im. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, światowej sławy specjalista od przeszczepu ręki.
Opowiadali o tym, co w ich pracy jest najciekawsze. Prof. Siemionow w fascynujący sposób streściła 20 lat swojej pracy naukowej włożonej w badania nad przeszczepami twarzy. W 2008 roku zastąpiła blisko 80 proc. powierzchni twarzy pacjentki skórą twarzy pochodzącą od zmarłej dawczyni. Zabieg nie był pionierski, ale najbardziej rozległy.
- Twarz to odbicie tego, kim jesteśmy. Trzeba mieć twarz, żeby móc spojrzeć na świat - odpowiedziała prof. Siemionow na pytanie, czy było warto podjąć się tak skomplikowanego i ryzykownego zabiegu.
Pacjentka, która większą część twarzy - nos, wszystkie kości zatok, szczęki, podniebienie - straciła po tym, gdy mąż postrzelił ją z bliska w twarz, może znów się uśmiechać, mówić tak, by ją rozumiano. Jest teraz bardzo zadowolona z siebie: wychodzi na ulicę, normalnie je, oddycha przez nos. Odzyskała zmysł powonienia i smaku - mówiła prof. Siemionow.
Mikrochirurg przyznała, że pacjentka nie jest podobna do siebie sprzed wypadku. A zarazem tylko w niewielkim stopniu przypomina zmarłą dawczynię.
- Rodziny mogą być przerażone, że ktoś chodzi z twarzą kogoś, kto już nie żyje. Ale o wyglądzie decyduje też na przykład mimika, to, jak się ubieramy, jak chodzimy - dodała prof. Siemionow. Jej wystąpienie nagrodzono owacją na stojąco.
Po niej wystąpili m.in. prof. Tadeusz Dobosz z Katedry Medycyny Sądowej AM, który opowiedział o niezwykłych przypadkach medycyny sądowej, m.in. spornym ojcostwie, oraz prof. Leszek Paradowski z Katedry Gastroenterologii i Hepatologii AM, który mówił o "cudach" w medycynie, czyli przypadkach niewyjaśnionych uzdrowień.
Konferencji przysłuchiwało się blisko 600 młodych lekarzy i studentów medycyny. Ponad 1,5 tys. osób śledziło obrady za pośrednictwem strony internetowej www.przypadkimedyczne.pl.
Konferencję zorganizował portal PrzypadkiMedyczne.pl, którego twórcą jest Mateusz Palczewski, student medycyny z Wrocławia (portal służy studentom medycyny do nauki) oraz Studenckie Towarzystwo Naukowe wrocławskiej Akademii Medycznej.
Najnowsze wiadomości
-
Husyci najechali na Oleśnicę, trwają walki [ZDJĘCIA]
-
Oni kochają auta z PRL? Pokazali je we Wrocławiu [FOTO]
-
Matka przyznała się do pobicia sześciomiesięcznego dziecka
-
Sześć osób w szpitalu po kolizji aut w Jeleniej Górze
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz wpadł do Odry. Zmarł po reanimacji
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Owacja dla prof. Siemionow na konferencji medyc...
kluska11
26.03.11, 14:27
A rektur Andrzejak tyz tam jest?Czy on dalej na urlopie, za przeproszeniem, rektorskim? »
-
to Wrocław ma "tylko" akademię med.a nie uniwerek?
mmmmmm000
27.03.11, 16:46
Ani słowa o tym, że p. prof. pochodzi z Poznania ;-)»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć