Igrzyska zamiast chleba, mieszkań, szkół, przedszkoli...

Prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć*
14.03.2011 , aktualizacja: 14.03.2011 10:50
A A A Drukuj
LIST CZYTELNIKA. Nie tylko radni PiS winni być przeciw organizacji igrzysk nieolimpijskich, lecz wszyscy zdolni do współczucia biedniejszym, a zwłaszcza radni chrześcijanie.
Minęło ledwie parę miesięcy i oto mamy kolejny dowód na to, że rządząca Wrocławiem "grupa prezydencka" dba tylko o bogatych, miejscowych lub przyjezdnych. Poprzedni kosztowny błąd - wielka inwestycja w Euro 2012, ta niepotrzebna większości mieszkańcom Wrocławska piramida 21. wieku - już wymusza kolejne wydatki, tym razem na zapełnienie stadionu imprezami, do których zapewne trzeba będzie stale dopłacać.

A w tym samym czasie brakuje środków na podźwignięcie z ruin kilku rejonów miasta, tzw. trójkątów bermudzkich, w których mieszka się w warunkach urągających godności współczesnego człowieka. Prelekcje na ten temat prowadzone ostatnio w Demokratycznej Unii Kobiet pokazały rozmiar i głębię tragedii ludzi skazanych na mieszkanie w tamtych warunkach, nawet wysiedlanych z nich, do tego chronicznie nie mających pracy mimo ukończenia kilku kursów.

Ponieważ władza najwyraźniej nie wie, co ma na nizinach, może mieszkańcy „bermudzia” zafundują panu prezydentowi i jego radnym wycieczkę krajoznawczą do dzielnic i mieszkań znajdujących się 1-2 km od Rynku. W trakcie tej wizyty radzę mieszkańcom, aby taktownie, ale uporczywie przypominali Władzy słowa Jezusa z Nazaretu : „Cóżeście uczynili tym maluczkim, mnieście uczynili”. Może wtedy nasi „bogobojni” wreszcie się zreflektują w swym uwielbieniu dla bogatych, władnych i obcych.

Dlatego nie tylko radni PiS, ale i radni centrum i lewicy, wszystkie panie radne, powinni domagać się większego zainteresowania warunkami życia pokrzywdzonych wrocławian, a dopiero na dalszym miejscu stawiania na mniej lub bardziej "chłoptasiowate" rozrywki i na dogadzanie przyjezdnym.

Trzeźwa, a nie ludyczna hierarchia wartości powinna zostać przywrócona w naszym mieście, w naszym regionie (w zamierającym Wałbrzychu!), w naszym kraju, w którym kilkanaście procent obywateli żyje w warunkach urągających wszelkiej sprawiedliwości, gdy paru innych obywateli zarabia dziennie około miliona złotych. I to jest państwo rządzone przez chrześcijańskie partie? A czy nie można bardziej sprawiedliwie, tak jak w sąsiedniej luterańskiej Szwecji?

* Autor jest członkiem Rady Krajowej Zielonych 2004

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów