Marszałek Jurkowlaniec zwolnił urzędników od dotacji
28.02.2011
, aktualizacja: 28.02.2011 17:51
Pracę stracili w poniedziałek Ireneusz Ratuszniak, dyrektor departamentu Regionalnego Programu Operacyjnego, oraz Zbigniew Dynak, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego. Powód? Słabe wykorzystanie środków unijnych przez województwo.
ZOBACZ TAKŻE
- Sejmik: PiS atakuje PO za klapę w unijnych dotacjach (24-03-11, 20:49)
- Wicedyrektorka urzędu pracy odbija się unijną czkawką (10-03-11, 09:00)
- PiS grozi odwołaniem zarządu województwa (07-03-11, 19:57)
- Opozycja broni urzędników zwolnionych przez marszałka (01-03-11, 20:14)
- Chcą szkolić zwalnianych z pracy, ale nie ma chętnych (26-02-11, 08:00)
- Wydajemy unijne pieniądze za wolno i za mało (31-01-11, 20:25)
- Słabo wydajemy unijną kasę. Tracimy szansę na więcej (27-01-11, 19:45)
SERWISY
Ireneusz Ratuszniak pracował w urzędzie od 1999 roku. Podobnie Zbigniew Dynak, który jedynie w latach 2005-2007 miał przerwę, gdy pełnił funkcję wiceministra finansów w rządzie PiS. Wieloletnimi pracownicami urzędu były: również Agata Szklińska, która od poniedziałku nie pełni już funkcji dyrektora wydziału zarządzania RPO oraz Elżbieta Monieta, dyrektor wdrażania RPO.
Większość pracowników dostała w poniedziałek wypowiedzenia umów bez obowiązku świadczenia pracy przez sześć miesięcy. Według naszych informacji jedynie Ireneusz Ratuszniak dostał wypowiedzenie z trzymiesięcznym okresem, ale w umowie nie zawarto zapisu o braku świadczenia pracy.
Jakie był powody ich odwołania? Oficjalnie w urzędzie nikt nie chce ich komentować. Nieoficjalnie wiadomo, że chodziło m.in. o zbyt słaby stopień wykorzystania środków unijnych. Kilka miesięcy temu okazało się, że pod tym względem Dolny Śląsk zajmował dopiero 14. miejsce w kraju w rankingu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Z tego powodu otrzymaliśmy stosunkowo niewielkie pieniądze z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania - dodatkowej puli środków dla regionów najlepiej wydających unijne euro. Dolny Śląsk dostał ledwie 16 mln euro, zamiast spodziewanych 20-30 mln euro. Znacznie mniejsze od nas województwo opolskie dostało aż 54 mln euro, a Wielkopolska - 48 mln euro.
Zaskoczony zwolnieniem urzędników jest Paweł Wróblewski, były marszałek województwa. Decyzję Rafała Jurkowlańca tak skomentował: - Dali małpie brzytwę. To świetni ludzie, którzy przygotowywali cały Regionalny Program Operacyjny, a wcześniej ZPORR. Nie rozumiem powodu ich zwolnienia.
O zwolnieniu urzędników nic nie wiedziało też SLD, które jest koalicjantem Platformy w województwie. - Nie miałem wcześniej żadnych takich informacji, dowiaduję się tego od pana - mówił Radosław Mołoń, wicemarszałek województwa.
Na miejsce Ratuszniaka została powołana Barbara Kaśnikowska, dotychczasowa dyrektor Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej (odpowiedzialnej za podział środków unijnych wśród przedsiębiorców), a na miejsce Zbigniewa Dynaka - Maciej Zathey, dotychczasowy zastępca dyrektora ds. projektów strategicznych Wojewódzkiego Biura Urbanistycznego.
Większość pracowników dostała w poniedziałek wypowiedzenia umów bez obowiązku świadczenia pracy przez sześć miesięcy. Według naszych informacji jedynie Ireneusz Ratuszniak dostał wypowiedzenie z trzymiesięcznym okresem, ale w umowie nie zawarto zapisu o braku świadczenia pracy.
Jakie był powody ich odwołania? Oficjalnie w urzędzie nikt nie chce ich komentować. Nieoficjalnie wiadomo, że chodziło m.in. o zbyt słaby stopień wykorzystania środków unijnych. Kilka miesięcy temu okazało się, że pod tym względem Dolny Śląsk zajmował dopiero 14. miejsce w kraju w rankingu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Z tego powodu otrzymaliśmy stosunkowo niewielkie pieniądze z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania - dodatkowej puli środków dla regionów najlepiej wydających unijne euro. Dolny Śląsk dostał ledwie 16 mln euro, zamiast spodziewanych 20-30 mln euro. Znacznie mniejsze od nas województwo opolskie dostało aż 54 mln euro, a Wielkopolska - 48 mln euro.
Zaskoczony zwolnieniem urzędników jest Paweł Wróblewski, były marszałek województwa. Decyzję Rafała Jurkowlańca tak skomentował: - Dali małpie brzytwę. To świetni ludzie, którzy przygotowywali cały Regionalny Program Operacyjny, a wcześniej ZPORR. Nie rozumiem powodu ich zwolnienia.
O zwolnieniu urzędników nic nie wiedziało też SLD, które jest koalicjantem Platformy w województwie. - Nie miałem wcześniej żadnych takich informacji, dowiaduję się tego od pana - mówił Radosław Mołoń, wicemarszałek województwa.
Na miejsce Ratuszniaka została powołana Barbara Kaśnikowska, dotychczasowa dyrektor Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej (odpowiedzialnej za podział środków unijnych wśród przedsiębiorców), a na miejsce Zbigniewa Dynaka - Maciej Zathey, dotychczasowy zastępca dyrektora ds. projektów strategicznych Wojewódzkiego Biura Urbanistycznego.
Najnowsze wiadomości
-
W pasażu Niepolda powstanie nieoficjalna strefa kibica
-
Wikingowie i Flinstonowie. Płynęli Odrą na czym się dało
-
Ludzie oglądają samochody... A tu wybory miss [FOTO]
-
Najczęstszy błąd językowy? Aż 80 proc. z nas źle akcentuje
-
Pokazali, skąd się bierze ciepło w naszych domach
-
Jak zadowolić kibiców podczas Euro 2012? POT Ci doradzi
-
Od 3 czerwca autobus "147" będzie kursował inaczej
- 74 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Marszałek Jurkowlaniec zwolnił urzędników od do...
raczkowski
28.02.11, 16:46
no to pojechał na ostro.czyżby z powodu zmniejszenia wpływu rezerwy krajowej?»
-
koalicjant sie zdziwił :)
rotmistrz.pilecki
28.02.11, 19:01
Dyrektorzy wszystkich wydziałów się nieźle zdziwili, nikt już nie może czuć się bezpieczny nawet ci co są pod SLD lub PSL, w urzędzie jest lista następnych do odstrzału, wszystko nastąpi »
-
Rafał Jurkowlaniec będzie kandydatem PO w wyborach
glange
01.03.11, 11:12
na Prezydenta Wrocławia w 2014 roku! Uwaga na jego poczynania. To samo spotka Urząd Miejski Wrocławia.»
Najczęściej czytane24 htydzień




