Europoseł Legutko nie ukryje się za immunitetem
17.02.2011
, aktualizacja: 17.02.2011 20:06
Sąd apelacyjny w Krakowie ostatecznie zadecydował, że immunitet nie uchroni europosła PiS Ryszarda Legutki przed procesem, jaki wytoczyli mu uczniowie XIV LO we Wrocławiu, kiedy nazwał ich rozwydrzonymi szczeniakami
ZOBACZ TAKŻE
- Legutko musi przeprosić za "rozwydrzonych smarkaczy" (17-04-12, 15:57)
- Prof. Legutko przegrał z Czechem kandydaturę na wiceszefa PE (10-01-12, 19:27)
- Licealiści kontra europoseł PiS. Ugody nie będzie (03-11-11, 13:29)
- Europoseł Ryszard Legutko krzyża się boi? (26-10-10, 00:00)
- Chcemy decydować sami (27-09-10, 14:30)
- Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło show (16-12-09, 20:25)
- A jednak wybuchła awantura o krzyże w "czternastce" (03-12-09, 17:36)
- Młodzi nie chcą krzyża, liceum zrobi salę do religii (02-12-09, 09:00)
Zuzanna Niemier i Tomasz Chabinka - maturzyści z wrocławskiej "czternastki", którzy pod koniec 2009 roku domagali się usunięcia ze swojej szkoły symboli religijnych - złożyli pozew przeciwko Ryszardowi Legutce, byłemu ministrowi edukacji i obecnemu europosłowi PiS. Polityk nazwał ich wtedy "rozwydrzonymi i rozpuszczonymi przez rodziców smarkaczami", a ich akcję "szczeniacką zadymą".
Uczniowie (obecnie już studenci) uznali wówczas, że europoseł naruszył w ten sposób ich dobra osobiste i pozwali go do krakowskiego sądu (w tym mieście europoseł jest zameldowany). Zażądali przeprosin i wpłaty 5 tysięcy złotych na cele społeczne. Sprawę objęto Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
- Prof. Legutko ewidentnie przekroczył granice debaty publicznej, poniżając swoich dyskutantów. Ale to nie jest wyłącznie sprawa uczniów XIV LO. To walka o to, by każdy mógł być traktowany poważnie i miał takie samo prawo do uczestnictwa w życiu publicznym - komentował Adam Bodnar, sekretarz fundacji.
W listopadzie pełnomocnik europosła wystąpił z wnioskiem, by sąd bez rozprawy odrzucił pozew ze względu na "niedopuszczalność drogi sądowej". Powołał się na swój immunitet europarlamentarzysty (mimo że sprawa toczyła się z powództwa cywilnego). Sędzia uznał jednak, że jego wypowiedź nie miała związku z pełnieniem funkcji posła do Parlamentu Europejskiego i oddalił wniosek Legutki. W czwartek podtrzymał to sąd apelacyjny, odrzucając zażalenie.
- Cieszymy się - komentuje Chabinka. - Spodziewaliśmy się takiej decyzji, ponieważ każdy prawnik, który się na ten temat wypowiadał, uważał, że to się musi tak zakończyć. W tym momencie możemy być pewni, że do tego procesu dojdzie. Nie spodziewaliśmy się, że będzie to trwało tak długo, ale nadal uważamy, że jeśli ktoś postąpił nierozsądnie, to prędzej czy później musi ponieść konsekwencje - mówi.
Z europosłem Legutką nie udało nam się w czwartek skontaktować.
Przypomnijmy, że w złożonej w grudniu 2009 roku petycji do dyrektora XIV LO Marka Łaźniaka uczniowie napisali: "Umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu".
W odpowiedzi dyrektor najpierw zaproponował, że od nowego roku krzyże będą wisieć tylko w klasach, w których odbywają się lekcje religii. Po nagłośnieniu sprawy przez media, wycofał się jednak z tej deklaracji. W szkole zorganizowano debatę z udziałem zaproszonych gości (zwolenników i przeciwników wieszania symboli religijnych w miejscach publicznych).
Na jej zakończenie dyrektor Łaźniak przypomniał rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku i stwierdził, że nie ma prawa zdejmować krzyży ze ścian.
Uczniowie (obecnie już studenci) uznali wówczas, że europoseł naruszył w ten sposób ich dobra osobiste i pozwali go do krakowskiego sądu (w tym mieście europoseł jest zameldowany). Zażądali przeprosin i wpłaty 5 tysięcy złotych na cele społeczne. Sprawę objęto Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
- Prof. Legutko ewidentnie przekroczył granice debaty publicznej, poniżając swoich dyskutantów. Ale to nie jest wyłącznie sprawa uczniów XIV LO. To walka o to, by każdy mógł być traktowany poważnie i miał takie samo prawo do uczestnictwa w życiu publicznym - komentował Adam Bodnar, sekretarz fundacji.
W listopadzie pełnomocnik europosła wystąpił z wnioskiem, by sąd bez rozprawy odrzucił pozew ze względu na "niedopuszczalność drogi sądowej". Powołał się na swój immunitet europarlamentarzysty (mimo że sprawa toczyła się z powództwa cywilnego). Sędzia uznał jednak, że jego wypowiedź nie miała związku z pełnieniem funkcji posła do Parlamentu Europejskiego i oddalił wniosek Legutki. W czwartek podtrzymał to sąd apelacyjny, odrzucając zażalenie.
- Cieszymy się - komentuje Chabinka. - Spodziewaliśmy się takiej decyzji, ponieważ każdy prawnik, który się na ten temat wypowiadał, uważał, że to się musi tak zakończyć. W tym momencie możemy być pewni, że do tego procesu dojdzie. Nie spodziewaliśmy się, że będzie to trwało tak długo, ale nadal uważamy, że jeśli ktoś postąpił nierozsądnie, to prędzej czy później musi ponieść konsekwencje - mówi.
Z europosłem Legutką nie udało nam się w czwartek skontaktować.
Przypomnijmy, że w złożonej w grudniu 2009 roku petycji do dyrektora XIV LO Marka Łaźniaka uczniowie napisali: "Umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu".
W odpowiedzi dyrektor najpierw zaproponował, że od nowego roku krzyże będą wisieć tylko w klasach, w których odbywają się lekcje religii. Po nagłośnieniu sprawy przez media, wycofał się jednak z tej deklaracji. W szkole zorganizowano debatę z udziałem zaproszonych gości (zwolenników i przeciwników wieszania symboli religijnych w miejscach publicznych).
Na jej zakończenie dyrektor Łaźniak przypomniał rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku i stwierdził, że nie ma prawa zdejmować krzyży ze ścian.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 105 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
80 głosów
-
Europoseł Legutko nie ukryje się za immunitetem
ryte0111
17.02.11, 21:47
Młodzi, zdolni, ambitni i jeszcze myślący, że to co mówią sami sobie wymyślili. Są tylko małoletnimi karierowiczami ze szczepu SLD lub manipulowanymi marionetkami. Żal mi ich rodziców »
-
Niech się szczeniaku uczą...
rosa_de_vratislavia
18.02.11, 15:21
Niech się maturzyści uczą od Legutki (w końcu profesora, europosła, byłego ministra edukacji!) kultury osobistej!Po to płacimy podatki i płacimy prof. Legutce europoselskie diety, by nam »
-
Europoseł Legutko nie ukryje się za immunitetem
wuem43
19.02.11, 07:46
Jeżeli tak powiedział to jest świnia, jeżeli nie powiedział to jest pisowskim lizusem z tytułem prof. a nie wychowawcą młodzieży.»
Najczęściej czytane24 htydzień





