Przewodnicząca i rzecznik wiedzą, ale nie powiedzą
09.02.2011
, aktualizacja: 09.02.2011 21:07
Jeśli studenci chcą się dowiedzieć, jak to jest naprawdę ze sprawą rektora Ryszarda Andrzejaka, zawieszonego w związku z podejrzeniem o popełnienie plagiatu, niech nie szperają po gazetach i portalach, tylko zapytają przedstawicieli samorządu. My wiemy - twierdzi Karolina Kaaz, szefowa samorządu studenckiego Akademii Medycznej, ale stawia pytanie: Kto stoi za tym, że tak źle się mówi o naszej uczelni?
ZOBACZ TAKŻE
- Coraz bliżej zbadania habilitacji rektora Andrzejaka (07-02-11, 20:18)
- Elektorzy AM w komplecie, mogą zająć się rektorem (01-02-11, 19:44)
- Rektor Akademii Medycznej oskarżony o plagiat (20-11-08, 19:12)
SERWISY
Karolina Kaaz udzieliła wywiadu "Gazecie Uczelnianej" Akademii Medycznej. Rozmowę przeprowadził Arkadiusz Förster, rzecznik uczelni. Dowiadujemy się z niej, że na co dzień sprawa prof. Andrzejaka w studiowaniu nikomu nie przeszkadza, choć część studentów rzeczywiście zastanawia się, czy rektor nadal jest rektorem. "Swoją wiedzę czerpią zwykle z gazet lub portali internetowych, a te niekoniecznie opisują rzeczywistość zgodnie z prawdą" - żali się Karolina Kaaz. Przekonuje jednak, że samorząd wie, gdzie leży prawda. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości, wystarczy, że przyjdzie i zapyta. Ale w wywiadzie tego nie mówi. Pewnie lubi, kiedy studenci przychodzą zapytać. A rzecznik nie pyta. Pewnie też wie.
Wie też, jak podtrzymać w rozmowie napięcie. Pyta: "Czy jako samorząd studencki macie przeświadczenie, że jest prowadzona nagonka medialna na Akademię Medyczną?". I słyszy od przewodniczącej samorządu dokładnie to, co chce usłyszeć: "Nagonka medialna jest dostrzegalna". Ale tym razem Karolina Kaaz nie wie, skąd ona się bierze. "...jako studenci nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie, z czyjej inicjatywy tak źle mówi się w ostatnich miesiącach o naszej uczelni, (...) mamy znajomych na innych wrocławskich uczelniach czy też w innych miastach Polski i wiemy, że tam często dzieją się podobne sytuacje, tylko nikt o nich nie mówi poza murami uczelni". Komunikat jest jasny: studenci nie mają gdzie przyjść i zapytać.
Pewnie tym razem to przewodnicząca mogłaby spytać rzecznika, komu zależy na psuciu opinii Akademii Medycznej i kto za tym stoi. Ale nie pyta. A rzecznik nie mówi. Choć pewnie wie. Ale przecież nie może powiedzieć, że o uczelni mówi się źle przez byłego rektora.
Najnowsze wiadomości
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Przewodnicząca i rzecznik wiedzą, ale nie powiedzą
kluska11
09.02.11, 23:36
To przy glosowaniu studenciaki pewnie stana murem za Andrzejakiem?Fajnie, ni ma co!»
-
Re: Przewodnicząca i rzecznik wiedzą, ale nie pow
takale
10.02.11, 12:04
Jezu, to przecież jest jakby wyjęte z lat 50. Już widzę paniusię z czerwonym krawacikiem, która na egzekutywie dramatycznie pyta „Kto za tym stoi?”. I deklaruje, że brać »
Najczęściej czytane24 htydzień




