Czy rektorowi uniwersytetu wypada tak wyglądać?
- Poczet byłych rektorów Uniwersytetu Wrocławskiego (21-01-11, 11:36)
- Leszek Pacholski: Byłem admirałem stojącej flotylli (05-02-11, 12:00)
- Jestem baronem. Nie chcę dłużej żyć w średniowieczu (28-01-11, 20:00)
- Czym uniwersytet przypomina filmy o Harrym Potterze (23-01-11, 13:15)
- Rektor, który wyszedł z ram (21-01-11, 20:12)
Portret rektora, który kończy kadencję, zamawia specjalną uchwałą senat. Uczelnia za niego płaci, ale o wyborze autora może zdecydować model.
- Nie chciałem, aby to był konwencjonalny portret - mówi prof. Leszek Pacholski. - W gronie znajomych wyznałem, że szkoda, że nie żyje Jerzy Duda-Gracz, bo to u niego najchętniej zamówiłbym obraz.
Wtedy polecono mu Leszka Żegalskiego, ucznia Dudy-Gracza. Żegalski od lat pracuje w Niemczech i Belgii, ale niedawno kupił dworek koło Ziębic. Tam powstał portret rektora.
- Wiele rozmawialiśmy o koncepcji obrazu. To, jak będzie wyglądał, że będę stał i nie będę ubrany w togę, to wynik wielogodzinnych dyskusji - opowiada były rektor. I dodaje: - Ten portret to wyraz mojego stosunku do pewnej części tradycji uniwersyteckiej. Nie lubię akademickiej celebry, pompy na uniwersytetach, do której przywiązuje się nadmierne znaczenie. Przy czym, podkreślam, nie miałem zamiaru nikogo obrazić, choć mam świadomość, że mój portret może wywołać oburzenie.
Obraz od kilku dni stoi w sali senatu uniwersytetu. Musi zostać jeszcze oprawiony. Oryginał zawiśnie w Wieży Matematycznej, mniejsza kopia w sali senatu.
Jego reprodukcję można zobaczyć na stronie uczelni, wykładowcy rozsyłają ją sobie w e-mailach.
Prof. Jerzy Maroń z Instytutu Historycznego przyznaje, że nie był zwolennikiem pomysłów i metod prof. Pacholskiego, kiedy ten zarządzał uczelnią, ale portretem rektora jest zachwycony: - Prof. Pacholski objawił poczucie humoru, które jest oznaką inteligencji. To wyraz ironii i dystansu do urzędu rektorskiego, a raczej związanego z nim blichtru. Dlaczego rektor ma się zawsze kojarzyć z zadęciem? Ten portret oddaje charakter Pacholskiego, który czasem działał niekonwencjonalnie.
Wątpliwości co do sposobu przedstawienia rektora Pacholskiego ma fizyk prof. Ludwik Turko: - Rektora poznaje się po insygniach, którymi są toga, berło, pierścień. Tu ich nie widać, zatem trzeba by się zastanawiać, czy to portret rektora, czy Leszka Pacholskiego jako prywatnej osoby. I czy portret w takiej konwencji powinien zawisnąć w sali senatu.
Prof. Turko przyznaje, że w statucie nie ma opisu obowiązującego wizerunku rektora, ale senat jako zamawiający ma prawo zadecydować, jak taki portret miałby wyglądać. Chwali natomiast jakość obrazu. - W galerii rektorów wiszą ponure badziewia, niektórych nie można nazwać nawet obrazami - zauważa prof. Turko. - Portret Pacholskiego pod względem artystycznym się wyróżnia, może jeszcze obok wizerunku pierwszego powojennego rektora Stanisława Kulczyńskiego.
Wielu naukowców reaguje zaskoczeniem, gdy dowiadują się, że obraz na trafić do galerii rektorów. Twierdzą, że to zbyt daleko idące złamanie dotychczasowej konwencji. Są też osoby, które bardzo ostro oceniają wizerunek rektora Pacholskiego.
- To wyraz frustracji po nieudanych wyborach na drugą kadencję. Prof. Pacholski okazuje w ten sposób swoje lekceważenie dla środowiska uczelnianego, które nie chciało zaakceptować jego zasad działania - mówi jeden z wykładowców.
Prof. Adam Chmielewski z Instytutu Filozofii: - To wizerunek rektora robotnika, budowniczego. Prof. Pacholski dystansuje się od stereotypowego obrazu rektora reprezentanta uczelni i to może się niektórym nie podobać. Może nawet powstać społeczna inicjatywa, aby nie dopuścić do umieszczenia tego obrazu w sali senatu. Mnie by ucieszyło, gdyby ten portret zawisł, bo to rodzaj interwencji artystycznej, wezwanie do pracy naukowej oraz budowania. I odrzucenie blichtru.
Kiedy rektor Pacholski zawiśnie pośród kolegów, od razu przyciągnie uwagę. W ciągu monotonnych, klasycznych portretów jego będzie awangardowym krzykiem. Widz będzie musiał postawić sobie pytanie: dlaczego ten facet jest tak inny od pozostałych? Co chce powiedzieć? Czy jego zamiarem jest pokazanie, jak pompatyczni są jego koledzy, którzy poprzez nadmierną celebrę swych funkcji ośmieszają się? Czy też chce zakomunikować, że jest ponad gronostajami, ma luźny stosunek do akademickich zaszczytów, jest współczesnym profesorem i zwyczajnym człowiekiem? Komentuje Jerzy Sawka: Rektor, którzy wyszedł z ram
Poczet byłych rektorów Uniwersytetu Wrocławskiego. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
-
Dzień Matki już w sobotę. Czekamy na życzenia dla mam
-
Żołnierze ostro strzelali. Na wirtualnej strzelnicy
-
Zbigniew Zamachowski: Wszystko jest w rękach ucznia
-
Kot Bobik kontra kot Dante: Pojedynek na ul. Szewskiej
-
Na zakupy do galerii z prezydentem Wałęsą [FELIETON]
-
Pod zderzeniu busa z cysterną droga nr 5 odblokowana
-
"To nie kwestia ego". Czarnecki na otwarciu Sky Tower [FOTO]
- 272 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
76 głosów
-
Czy rektorowi uniwersytetu wypada tak wyglądać?
langastr
22.01.11, 09:44
To jest przynajmniej człowiek na poziomie a nie zadufany w sobie pseudonaukowiec, który poza wąskim "kawałkiem" swojej specjalizacji świata nie widzi. I tak jak już ktoś tu powiedział o »
-
Czy rektorowi uniwersytetu wypada tak wyglądać?
spoxilinia
23.01.11, 09:28
Artystycznie obraz jest dobry! rzeczywiście trochę przywodzi na myśl socrealistyczne wizje... Ale żeby takie coś wisiało w sali senatu pośród "tradycyjnych" portretów...? chcąc nie chcąc »
-
Kto hańbi togę: ci co od miesięcy bronią złodzieja
1stanczyk
23.01.11, 18:23
oskarżonego o plagiat i będącego za sprawa poparcia środowiska na Akadami Medycznej nadal rektorem Wrocławskiej Akadami Medycznej czy były rektor wrocławskiej uczelni, który w takich »





