Raport PwC: Wśród miast Wrocław to zadłużony tygrys
10.01.2011
, aktualizacja: 10.01.2011 15:06
Wrocław chwalony jest w raporcie PwC m.in. za zakrojone na szeroką skalę miejskie inwestycje drogowe. Na zdjęciu remont ul. Bardzkiej
W ciągu ostatnich czterech lat Wrocław rozwijał się najszybciej spośród 11 największych miast w Polsce. Teraz władze powinny skupić się na poprawie jakości życia mieszkańców i poradzić sobie z zadłużeniem miasta

Kapitały największych polskich miast według raportu PwC


Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Stadion na Euro powstaje od jesieni 2009 roku, kredyt zaciągnięty na niego przez spółkę powołaną przez miasto, ma istotny wpływ na zadłużenie Wrocławia

Fot. Paweł Kozioł / AG
Linia produkcyjna lodówek w zakładzie LG w Biskupicach Podgórnych - dzięki inwestorom zagranicznym wzrosła liczba miejsc pracy
ZOBACZ TAKŻE
- Mamy dużo sklepów i hoteli, ale mieszkania drogie (12-01-11, 20:35)
- Debata o mieście: Jaki kapitał ma Wrocław [WIDEO] (27-01-11, 21:41)
- Miasta jeszcze długo będą napędzać polską gospodarkę (16-01-11, 10:00)
- We Wrocławiu jest kiepsko z kulturą i wizerunkiem (14-01-11, 07:00)
- Prof. Orłowski: Wrocław się rozwinął, ale na kredyt (10-01-11, 06:00)
- Jesteśmy przedsiębiorczy, ale na wybory nie chodzimy (12-01-11, 09:00)
- Wrocław mocny w inwestycjach, słaby w finansach (11-01-11, 07:00)
Takie wnioski płyną z raportu firmy doradczej PwC (wcześniej: PricewaterhouseCoopers), która zmierzyła kapitał rozwojowy polskich miast na podstawie rozmaitych danych z lat 2006-2010. Podobnie jak cztery lata temu, gdy opublikowaliśmy pierwszy raport o miastach, PwC zmierzył w nich: jakość życia, inwestycji, finansów, infrastruktury, wizerunku i kultury, instytucji oraz potencjał ludzki.
Przypominamy raport PricewaterhouseCoopers z marca 2007 roku
Badanie potwierdza, że Wrocław, to - obok Krakowa, Poznania i Warszawy - jedno z najlepiej rozwijających się miast.
Zwłaszcza gdy chodzi o rozwój gospodarczy, nie ma miasta w Polsce, które mogłoby się z nami równać. Bo choć pod względem wygenerowanego PKB znajdujemy się dopiero na piątym miejscu (154 pkt przy średniej krajowej 100 pkt), to w latach 2005-2008 wskaźnik ten wzrósł aż o ponad 34 proc.! Wolniej rozwijały się nawet Warszawa (29 proc.) oraz Kraków (24 proc.) i Poznań (22 proc.).
Przez ostatnie cztery lata znacznie spadło bezrobocie i wzrosły płace. Te dane połączone ze wskaźnikiem wzrostu PKB tworzą tzw. indeks rozwoju gospodarczego, w którym Wrocław znajduje się na pierwszym miejscu (wzrost o 36 proc.). W tyle zostawiliśmy Warszawę (30 proc.), Łódź (20 proc.), Poznań (28 proc.) oraz Katowice (27 proc.).
Tak jak cztery lata temu, Wrocław, nie licząc stolicy, jest najatrakcyjniejszym miastem dla inwestorów. Widać już w nim efekty remontów i budowy nowych dróg oraz mostów, które poprawiły transport w mieście. Dzięki temu awansowaliśmy w rankingu pod względem kapitału techniczno-infrastrukturalnego (trzecie miejsce po Warszawie i Poznaniu).
Tyle pozytywów, a minusy? Przede wszystkim stan finansów. Cztery lata temu pod tym względem lepszy był od nas tylko Poznań. Teraz spośród siedmiu badanych miast tylko Kraków i Łódź mają gorszy kapitał źródeł finansowania. Autorzy raportu podkreślają bardzo wysokie zadłużenie miasta i ograniczone możliwości zaciągania nowych kredytów. Powołują się przy tym na obniżone oceny ratingowe Wrocławia przez agencję Fitch do stopnia BBB+. To oznacza nie tylko, że kredyty w przyszłości będzie trudniej dostać, ale też to, że będą one droższe.
- Wrocław świetnie wykorzystał ostatnich pięć lat w dużym stopniu dzięki zaciągniętym zobowiązaniom. Teraz musi znaleźć alternatywne źródła finansowania, np. przez partnerstwo publiczno-prywatne. W innym wypadku nie będzie mógł realizować inwestycji publicznych - podkreśla prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.
Wrocław się rozwinął, ale na kredyt - rozmowa z prof. Orłowskim
Z raportu płynie też inny niepokojący wniosek, dotyczący jakości życia w mieście. Choć sam kapitał jakości życia jest znacznie powyżej średniej w kraju, to w poszczególnych jego obszarach od czterech lat niewiele się zmieniło. Wrocławianie nadal nie mają dobrego dostępu do mediów. Pod względem dostępności mieszkań do kanalizacji Wrocław plasuje się na samym końcu wraz ze Szczecinem i Łodzią. Same mieszkania nadal pozostają najdroższe poza Warszawą i Krakowem, bo za wolno powstają nowe. Niższe niż przeciętne jest również poczucie bezpieczeństwa w mieście. "Bez wątpienia miasto potrafiło zaplanować i skutecznie wdrożyć dobrą strategię rozwoju. (...) Bardzo ważne jest to, by nie zapomnieć o konieczności starannego zebrania jej owoców w postaci wzrostu dochodów i poprawy jakości życia mieszkańców." - piszą autorzy raportu.
Komentuje Michał Kokot: Czerwone światło dla finansów Wrocławia
Nie trzeba czytać raportów ekonomicznych, by dostrzec szybki rozwój miasta. Śródmiejska obwodnica Wrocławia, budowa stadionu, rozbudowa lotniska - to tylko niektóre z przedsięwzięć świadczące o ogromnym rozmachu inwestycyjnym Wrocławia. Ciągnie to jednak za sobą również duże zadłużenie. Ważne, by ta machina nie dostała zadyszki, gdy za kilka lat pojawią się kolejne potrzeby. Miasto bez nowych inwestycji publicznych nie będzie się rozwijać.
Pomysł, by tam, gdzie jest to możliwe, finansować wspólne przedsięwzięcia z prywatnym inwestorem, wydaje się sensowny. Ale to rozwiązanie trudne dla wszystkich miast w Polsce. Kraków przez ostatnich osiem lat zdecydował się tylko na jedną taką inwestycję - budowę podziemnego parkingu przy Wawelu. Pomysłu na nowe na razie nie ma.
Zbyt często partnerstwo publiczno-prywatne traktowane jest przez samorządy jako ostateczność, gdy kasa miasta świeci już dawno pustkami. Tak jak w przypadku Warszawy, która chce, by prywatny inwestor zbudował most Krasińskiego, ale chętnych brakuje. Nic dziwnego, władze miasta zamierzają bowiem płacić inwestorowi dopiero po wybudowaniu mostu co roku raty za tzw. dostępność. W rzeczywistości więc partnerstwo w tym przypadku oznacza tyle, co zaciągnięcie kredytu.
Dotychczasowe doświadczenia Wrocławia też nie napawają optymizmem. Współpraca z firmą Interspa przy budowie aquaparku skończyła się awanturą i wyrzuceniem niemieckiej firmy z przedsięwzięcia. Parking na Nowym Targu budowany przez prywatną firmę miał mieć 800 miejsc. Będzie miał ich 300, bo tylko na takie warunki zgodziła się jedyna chętna firma.
Ale to nie powinno zrażać władz Wrocławia do współpracy z prywatnymi inwestorami. Kilka najbliższych chudych lat w budżecie miasta taką współpracę powinno wymusić. A gdy szlaki zostaną już przetarte, pozwoli to na korzystanie z partnerstwa po to, by oszczędzać - nawet wtedy, gdy sytuacja finansów miasta będzie już dobra.
Przypominamy raport PricewaterhouseCoopers z marca 2007 roku
Badanie potwierdza, że Wrocław, to - obok Krakowa, Poznania i Warszawy - jedno z najlepiej rozwijających się miast.
Zwłaszcza gdy chodzi o rozwój gospodarczy, nie ma miasta w Polsce, które mogłoby się z nami równać. Bo choć pod względem wygenerowanego PKB znajdujemy się dopiero na piątym miejscu (154 pkt przy średniej krajowej 100 pkt), to w latach 2005-2008 wskaźnik ten wzrósł aż o ponad 34 proc.! Wolniej rozwijały się nawet Warszawa (29 proc.) oraz Kraków (24 proc.) i Poznań (22 proc.).
Przez ostatnie cztery lata znacznie spadło bezrobocie i wzrosły płace. Te dane połączone ze wskaźnikiem wzrostu PKB tworzą tzw. indeks rozwoju gospodarczego, w którym Wrocław znajduje się na pierwszym miejscu (wzrost o 36 proc.). W tyle zostawiliśmy Warszawę (30 proc.), Łódź (20 proc.), Poznań (28 proc.) oraz Katowice (27 proc.).
Tak jak cztery lata temu, Wrocław, nie licząc stolicy, jest najatrakcyjniejszym miastem dla inwestorów. Widać już w nim efekty remontów i budowy nowych dróg oraz mostów, które poprawiły transport w mieście. Dzięki temu awansowaliśmy w rankingu pod względem kapitału techniczno-infrastrukturalnego (trzecie miejsce po Warszawie i Poznaniu).
Tyle pozytywów, a minusy? Przede wszystkim stan finansów. Cztery lata temu pod tym względem lepszy był od nas tylko Poznań. Teraz spośród siedmiu badanych miast tylko Kraków i Łódź mają gorszy kapitał źródeł finansowania. Autorzy raportu podkreślają bardzo wysokie zadłużenie miasta i ograniczone możliwości zaciągania nowych kredytów. Powołują się przy tym na obniżone oceny ratingowe Wrocławia przez agencję Fitch do stopnia BBB+. To oznacza nie tylko, że kredyty w przyszłości będzie trudniej dostać, ale też to, że będą one droższe.
- Wrocław świetnie wykorzystał ostatnich pięć lat w dużym stopniu dzięki zaciągniętym zobowiązaniom. Teraz musi znaleźć alternatywne źródła finansowania, np. przez partnerstwo publiczno-prywatne. W innym wypadku nie będzie mógł realizować inwestycji publicznych - podkreśla prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.
Wrocław się rozwinął, ale na kredyt - rozmowa z prof. Orłowskim
Z raportu płynie też inny niepokojący wniosek, dotyczący jakości życia w mieście. Choć sam kapitał jakości życia jest znacznie powyżej średniej w kraju, to w poszczególnych jego obszarach od czterech lat niewiele się zmieniło. Wrocławianie nadal nie mają dobrego dostępu do mediów. Pod względem dostępności mieszkań do kanalizacji Wrocław plasuje się na samym końcu wraz ze Szczecinem i Łodzią. Same mieszkania nadal pozostają najdroższe poza Warszawą i Krakowem, bo za wolno powstają nowe. Niższe niż przeciętne jest również poczucie bezpieczeństwa w mieście. "Bez wątpienia miasto potrafiło zaplanować i skutecznie wdrożyć dobrą strategię rozwoju. (...) Bardzo ważne jest to, by nie zapomnieć o konieczności starannego zebrania jej owoców w postaci wzrostu dochodów i poprawy jakości życia mieszkańców." - piszą autorzy raportu.
Komentuje Michał Kokot: Czerwone światło dla finansów Wrocławia
Nie trzeba czytać raportów ekonomicznych, by dostrzec szybki rozwój miasta. Śródmiejska obwodnica Wrocławia, budowa stadionu, rozbudowa lotniska - to tylko niektóre z przedsięwzięć świadczące o ogromnym rozmachu inwestycyjnym Wrocławia. Ciągnie to jednak za sobą również duże zadłużenie. Ważne, by ta machina nie dostała zadyszki, gdy za kilka lat pojawią się kolejne potrzeby. Miasto bez nowych inwestycji publicznych nie będzie się rozwijać.
Pomysł, by tam, gdzie jest to możliwe, finansować wspólne przedsięwzięcia z prywatnym inwestorem, wydaje się sensowny. Ale to rozwiązanie trudne dla wszystkich miast w Polsce. Kraków przez ostatnich osiem lat zdecydował się tylko na jedną taką inwestycję - budowę podziemnego parkingu przy Wawelu. Pomysłu na nowe na razie nie ma.
Zbyt często partnerstwo publiczno-prywatne traktowane jest przez samorządy jako ostateczność, gdy kasa miasta świeci już dawno pustkami. Tak jak w przypadku Warszawy, która chce, by prywatny inwestor zbudował most Krasińskiego, ale chętnych brakuje. Nic dziwnego, władze miasta zamierzają bowiem płacić inwestorowi dopiero po wybudowaniu mostu co roku raty za tzw. dostępność. W rzeczywistości więc partnerstwo w tym przypadku oznacza tyle, co zaciągnięcie kredytu.
Dotychczasowe doświadczenia Wrocławia też nie napawają optymizmem. Współpraca z firmą Interspa przy budowie aquaparku skończyła się awanturą i wyrzuceniem niemieckiej firmy z przedsięwzięcia. Parking na Nowym Targu budowany przez prywatną firmę miał mieć 800 miejsc. Będzie miał ich 300, bo tylko na takie warunki zgodziła się jedyna chętna firma.
Ale to nie powinno zrażać władz Wrocławia do współpracy z prywatnymi inwestorami. Kilka najbliższych chudych lat w budżecie miasta taką współpracę powinno wymusić. A gdy szlaki zostaną już przetarte, pozwoli to na korzystanie z partnerstwa po to, by oszczędzać - nawet wtedy, gdy sytuacja finansów miasta będzie już dobra.
Najnowsze wiadomości
-
Matka przyznała się do pobicia sześciomiesięcznego dziecka
-
Sześć osób w szpitalu po kolizji aut w Jeleniej Górze
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz wpadł do Odry. Zmarł po reanimacji
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
-
Wygraj wejściówkę i spotkaj się z Agnieszką Holland
-
Takie auta zobaczysz na targach motoryzacyjnych [FOTO]
- 49 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Najbardziej chybione - euro 2012
j-50
10.01.11, 07:59
W interes euro 2012 lepiej było nie wchodzić, bo to żaden interes. Przez wiele lat będziemy dobulać do nowego stadionu. Po chwiej nam ten stadion? Żeby więcej kibolstwa grasowało po mieście?»
-
Gonimy Poznań!
midwi80
10.01.11, 10:05
Nie kocham sternika, sukces Wrocka, to nie tylko jego sukces. Ale wreszcie można przeczytać obiektywne dane, które pokazują zmiany u nas. Prawie wszystko co do teraz pisano to było »
-
Raport PwC: Wśród miast Wrocław to zadłużony ty...
miastowiec-ze-wsi
10.01.11, 21:28
Tygrys na kredyt, Świetnie brzmi i odzwierciedla sukcesy naszej metropolii. Za rok dwa sukces się zakończy.»
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć