Sawka o bohaterach 2010 roku: Przynieśli nam radość

Jerzy Sawka
31.12.2010 , aktualizacja: 30.12.2010 20:45
A A A Drukuj
Dzisiaj podsumowujemy miniony rok. Piszemy o tym, co w nim było dobre, a co złe. Pokazujemy ważne dla nas wydarzenia. Ale one nie zaistniały same przez się. Wszystkie mają swoich autorów
Bente Kahan, pieśniarka. Przywróciła wrocławianom Synagogę pod Białym Bocianem
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Bente Kahan, pieśniarka. Przywróciła wrocławianom Synagogę pod Białym Bocianem
Prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Sprowadził do Wrocławia superrobota medycznego da Vinci
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Sprowadził do Wrocławia superrobota medycznego da Vinci
Roberto Skolmowski, dyrektor Wrocławskiego Teatru Lalek. Ożywił i rozświetlił Ogród Staromiejski
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Roberto Skolmowski, dyrektor Wrocławskiego Teatru Lalek. Ożywił i rozświetlił Ogród Staromiejski
Prof. Roman Kołacz, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego. Godnie reprezentował akademicki Wrocław w walce z narodowcami
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Prof. Roman Kołacz, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego. Godnie reprezentował akademicki Wrocław w walce z narodowcami
Władysław Frasyniuk, działacz podziemnej
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Władysław Frasyniuk, działacz podziemnej "Solidarności" i Honorowy Obywatel Wrocławia
ZOBACZ TAKŻE
Właśnie o ludziach, którzy przynieśli nam radość lub dokonali czegoś godnego podziwu, będzie ten noworoczny tekst. O tych, którzy nawalili, skompromitowali siebie lub instytucje, które reprezentowali, nie będę tu wspominał, o nich w środku numeru.

Czytelnicy często skarżą się, że media pełne są złych wiadomości, że nie pokazują zjawisk i dokonań pozytywnych, że po lekturze gazet nic tylko siąść i płakać lub palnąć sobie w łeb. Mam nadzieję, że ten tekst będzie choćby drobnym zadośćuczynieniem za tysiące złych informacji z całego roku, dowodem na to, że widzimy także to co dobre.

Dziennikarze mojej gazety wybrali osiem hitów roku. Każdy może je zhierarchizować na swój sposób. Ich szeregowanie jest jednak mniej istotne, bo najważniejsi są ludzie, za sprawą których te rzeczy się zdarzyły.

Kiedy dowiedziałem się, że w szpitalu wojewódzkim przy ul. Kamieńskiego będzie operował superrobot da Vinci, pierwszy taki w Polsce, choć w USA jest ich 1228, a w Europie 292, to zadałem sobie pytanie: jak to się stało, że jedynym człowiekiem w naszym wielkim kraju, który tę wspaniałą maszynę zapragnął mieć u siebie i tego dokonał, jest prof. Wojciech Witkiewicz? Przecież mamy uniwersytety i akademie medyczne oraz całą masę szpitali klinicznych. Dlaczego w tych instytucjach nikomu nie przyszło do głowy to co prof. Witkiewiczowi? Jak bardzo musiał chcieć mieć ten sprzęt, że na jego zdobycie poświęcił dwa lata starań, zabiegów, samodzielnego organizowania finansów?

Panu profesorowi trzeba się za jego pasję i realizację marzeń nisko kłaniać.

I z innej beczki: ile trzeba mieć fantazji, by znaleźć pod Paryżem firmę specjalizującą się w produkcji karuzel stylizowanych na stare i jedną zamówić specjalnie dla Wrocławia, by w Ogrodzie Staromiejskim służyła naszym dzieciakom? To zasługa dyrektora Teatru Lalek Roberto Skolmowskiego. Za ten pomysł i cały ogród wielkie niech mu będą dzięki.

Bente Kahan przywróciła blask Synagodze pod Białym Bocianem. Wprawdzie we Wrocławiu Żydów prawie nie ma, ale przecież nie Żydom synagoga ma służyć, a całemu miastu. Bente stworzyła otwarte miejsce spotkań. Wrocław jej tego nie zapomni.

Roman Gutek zafundował nam w tym roku bardzo dobry Festiwal Filmu Amerykańskiego, czym dobitnie poświadczył, że Era Nowe Horyzonty wrosła na stałe w miasto. Festiwal amerykańskich filmów to jej już prawdziwie wrocławskie dziecię. Gutek wzmocnił Wrocław filmowo i za to jesteśmy mu wdzięczni.

Prawdziwą radość przynoszą nam sukcesy Mai Włoszczowskiej. Ta dziewczyna pokazuje, że umie wygrywać, ale też potrafi cieszyć się życiem. Zawsze promienna i optymistyczna. Jest w niej wspaniała lekkość bytu, która zatrzymuje pogodny uśmiech na twarzach tych, którzy z nią choć chwilę rozmawiali. Mai życzymy radości z kolejnych zwycięstw. Będziemy je razem z nią z przyjemnością fetować.

Na specjalne uznanie zasługuje młodzież z XIII LO we Wrocławiu, która wpadła na pomysł akcji wspierającej transplantologię. Pracujący z nią Wojciech Chądzyński zadbał o to, żeby inicjatywę medialnie nagłośnić. Brawo dla licealistów za lekcję dorosłości dla dorosłych.

Trzeba też pogratulować sukcesu wyborczego prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi. Nikomu w Polsce nie udało się wygrać tak zdecydowanie wyborów na prezydenta, zdobyć większość w radzie i wprowadzić drugiej pod względem wielkości formacji do sejmiku. Od prezydenta oczekujemy, że swój sukces przekuje na dobro miasta.

I na koniec, jako redaktor naczelny, w imieniu całej dziennikarskiej załogi "Gazety" dziękuję wszystkim wrocławianom, którzy zareagowali na nasz apel, by wygwizdać 11 listopada marsz ONR. Razem zrobiliśmy to skutecznie i pokojowo. Szczególnie dziękuję Władkowi Frasyniukowi, który natychmiast podjął naszą inicjatywę, i prof. Romanowi Kołaczowi, który godnie reprezentował akademicki Wrocław.

PS. Po napisaniu tych słów naszła mnie refleksja, że wcale nie jest tak trudno pisać o ludziach dobrze.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy