Hydral uratowany. W firmę zainwestują Amerykanie

lucy
30.12.2010 , aktualizacja: 30.12.2010 16:31
A A A Drukuj
Amerykańska firma podpisała dziś ostateczną umowę kupna PZL Wrocław, czyli faktycznie Hydralu, wrocławskiej firmy z branży lotniczej. Dla zakładu pojawienie się nowego inwestora było kwestią "być albo nie być", bo firma jest w bardzo trudnej sytuacji
Siedziba PZL Hydral
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Siedziba PZL Hydral
SERWISY
Hamilton Sundstrand umowę podpisał dziś z Agencją Rozwoju Przemysłu, która prowadziła z tą korporacją trwające ponad rok negocjacje. Od tej pory PZL Wrocław będzie działał jako HS Wrocław. Nowy inwestor planuje w ciągu pięciu lat podwojenie sprzedaży PZL i zainwestowanie co najmniej 65 mln zł.

PZL Wrocław zajmuje się produkcją układów paliwowo-regulacyjnych do silników lotniczych oraz układów, wyrobów i detali hydraulicznych sterowania i kontroli lotu do samolotów i śmigłowców. Zatrudnia 500 osób.

Firma znajdowała się do tej pory w bardzo trudnej sytuacji. Jej pracownicy zaproponowali nawet ograniczenie swojego czasu pracy, wskutek czego zmniejszyły się ich pensje, a jednocześnie wydatki przedsiębiorstwa. Nowy inwestor zapobiegł upadkowi firmy.

Hamilton Sundstrand na początku października podpisał z ARP umowę przedwstępną dotyczącą kupna PZL. Parafowanie ostatecznej umowy zależało od spełnienia kilku warunków, m.in. spłacenia przez Agencję Rozwoju Przemysłu długów Hydralu i dzięki temu zwolnieniu zabezpieczeń na majątku PZL Wrocław.

Hamilton Sundstrand to część koncernu grupy United Technologies Corporation, który jest właścicielem m.in. PZL w Mielcu czy WSK PZL Rzeszów. Firma zamierza utrzymać dotychczasowy profil produkcji wrocławskiego zakładu i wprowadzić nowe produkty. Planuje także podwoić ich sprzedaż w ciągu pięciu lat.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Hydral uratowany. W firmę zainwestują Amerykanie and_ibn_gel 31.12.10, 07:03

    Interesy z Amerykanami zawsze wyłażą nam bokiem. Zapewne wystrychną nas na dudka lub wydutkają na strychu. Na jedno wychodzi. Najczęściej kupują nie fabrykę, a rynki zbytu albo kupują by »