Wrocław: Uniewinnieni rasiści manifestujący na Rynku
15.12.2010
, aktualizacja: 15.12.2010 21:02
Skandowanie hasła Polska cała tylko biała! nie jest przestępstwem. Nie jest nim też eksponowanie symbolu przypominającego swastykę - orzekł w środę wrocławski sąd. I uniewinnił działaczy NOP i stowarzyszenia Zadruga od zarzutów propagowania faszyzmu i nawoływania do nienawiści na tle rasowym
ZOBACZ TAKŻE
- RPO: Niepokojące uniewinnienie wrocławskich NOP-owców (20-01-11, 07:00)
- Skasujcie wyrok uniewinniający wrocławskich rasistów (15-01-11, 07:00)
- Narodowcy manifestowali w centrum Wrocławia [ZDJĘCIA] (01-03-11, 20:11)
- Jest wniosek o kasację uniewinnienia działaczy NOP (14-02-11, 12:29)
- Sąd sankcjonuje rasizm (11-01-11, 13:50)
- Uniewinnienie rasistów bardzo źle świadczy o sędziach (11-01-11, 09:08)
- Uniewinnienie aktywistów NOP usankcjonowało rasizm (10-01-11, 09:00)
- Klaus Bachmann: Jak walczyć z rasizmem (19-12-10, 17:29)
GALERIA ZDJĘĆ
- Manifestacja narodowców na wrocławskim Rynku, 21 marca 2007 (27-03-07, 20:05)
RAPORTY
Dawid G. z Narodowego Odrodzenia Polski oraz pięciu aktywistów Stowarzyszenia Nacjonalistycznego "Zadruga" 21 marca 2007 roku wzięło udział w manifestacji na wrocławskim Rynku. Maszerowali, krzycząc m.in. "Europa dla białych, HIV dla Afryki", "Polska dla Polaków", "Biała siła, czarna kiła". Nieśli transparenty i flagi z symbolami falangi i swastykami, nieco różniącymi się jednak kształtem od hitlerowskich.
Pochód był legalny. NOP dostał zezwolenie magistratu na uczczenie Dnia Wiosny i organizację "Międzynarodowego Dnia Ochrony Czarnych". A Zadruga na manifestację "promującą miłość względem własnej rasy" i "zamanifestowanie sprzeciwu wobec dyskryminacja Słowian".
W grudniu 2007 roku prokuratura oskarżyła Dawida G., Dariusza P., Macieja P., Szymona K., Sebastiana J. i Łukasza D. o propagowanie ustroju totalitarnego i nawoływanie do nienawiści na tle rasowym.
Przed sądem aktywiści Zadrugi tłumaczyli, że ich organizacja nie tylko nie propaguje faszyzmu ani nacjonalizmu, ale przeciwnie - takie poglądy są sprzeczne z ich wizją świata. Bo według niej wszyscy jesteśmy potomkami Słowian, więc powinniśmy propagować słowiańszczyznę. A 21 marca, to słowiańskie święto, tzw. Jare Gody - wyjaśniał sądowi oskarżony Łukasz D. - I z tej okazji świętowaliśmy na Rynku. Demonstrowaliśmy miłość do Polski i naszej rasy.
Oskarżeni zapewniali też, że znaki, które mieli na transparentach, to nie symbole faszyzmu, lecz pradawnego słowiańskiego bóstwa solarnego. Potwierdzili to biegli powołani w trakcie śledztwa. - Swastyka powstała przed chrześcijaństwem - tłumaczył sądowi Łukasz D. - Hitler żył dużo później, niż powstał ten symbol. Ubolewamy nad tym, że przejął nasz znak i splamił go hańbą.
Dodał, że Hitler "wybił miliony Żydów", dlatego dla członków Zadrugi jest obelżywe, kiedy ludzie biorą ich za faszystów.
Oskarżeni zaprzeczali, jakoby podczas manifestacji krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści. - Ja skandowałem tylko "Słowiański Wrocław", "Słowiańskie ulice, słowiańskie kamienice" - zapewniał sąd Łukasz D.
W czerwcu tego roku, po dwóch latach procesu, sędzia Aneta Talaga z sądu rejonowego na Śródmieściu skazała jednak całą piątkę na kary od pięciu do siedmiu miesięcy prac społecznych. Czterech oskarżonych odwołało się od wyroku.
W środę wrocławski sąd okręgowy ich uniewinnił, obejmując wyrokiem także dwóch skazanych, którzy się nie odwołali.
- Sąd podzielił nasze argumenty, że w tym przypadku nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. Oskarżeni nie mogą odpowiadać za to, co krzyczały inne osoby w tłumie - tłumaczy mecenas Jerzy Michalak, obrońca działaczy Zadrugi. - Bo nie ma żadnych dowodów na to, że to właśnie oni krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści na tle rasowym. Sąd uznał też, że nie można mówić o propagowaniu ustroju totalitarnego, gdyż podczas manifestacji nie było mowy o żadnym ustroju. Natomiast symbol, którym posługiwali się manifestanci, to była świaszczyca, używana przez pradawnych Słowian na długo przed faszystami. Polskie prawo nie zakazuje nikomu głoszenia swoich poglądów. Ustawodawstwo jest precyzyjne: kodeks karny mówi tylko że przestępstwo popełnia ten, kto nawołuje do nienawiści, np. na tle rasowym, a oskarżeni tylko wyrażali swoje opinie: że kochają własną rasę i że ich zdaniem czystość rasy jest ważna dla zachowania tkanki narodu. Nie podzielam poglądów moich mandantów, ale cieszę się, że sąd orzekł zgodnie z prawem.
Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej: - Nie zgadzamy się z wyrokiem, zwróciliśmy się o jego uzasadnienie, rozważymy złożenie wniosku o kasację.
Komentuje Mirosław Maciorowski: Im nie chodziło o śnieg
Ludzie, których w środę uniewinnił sąd, krzyczeli na wrocławskim Rynku: "Polska cała tylko biała". Czyżby sąd uwierzył, że chodziło im o śnieg? Ja wiem, że nie, i sędziowie też o tym wiedzą. Z pewnością manifestowali oni tylko swoje poglądy, ale ich przesłanie jest jasne - to niespecjalnie zakamuflowane wezwanie do oczyszczenia kraju z ludzi o innym kolorze skóry. Na początku lat 20. podobne hasła wznoszono w bawarskich piwiarniach pod adresem Żydów i wszyscy wiedzieli, do czego wzywały.
Nie mam wątpliwości, kim są uniewinnieni właśnie młodzi ludzie. I dokładnie wiem, o co im chodzi - o wywołanie nienawiści na tle rasowym. Korzystając więc z prawa do wyrażania poglądów, będę ich nazywał tak jak dotąd - to rasiści i faszyści.
Komentuje Mariusz Urbanek: Jak reklama piwa bezalkoholowego
Mam wrażenie, że w środę podczas posiedzenia sądu w sprawie rasistowskiej manifestacji w 2007 roku odbyła się zabawa w reklamę piwa bezalkoholowego.
Wszyscy: członkowie Zadrugi, ich adwokat i sąd, doskonale wiedzieli, jaka naprawdę jest ideologia stowarzyszenia nacjonalistycznego, co rzeczywiście oznaczają hasła o "polskiej sile", "Polsce dla Polaków", czego dotyczy sprzeciw wobec dyskryminacji Słowian i dlaczego oskarżeni na symbol swej organizacji wybrali świaszczycę.
Wiedzieli, nie podzielają poglądów, ale woleli "puścić oko" i powiedzieć, że nawoływanie do czystości własnej rasy nie ma nic wspólnego z nienawiścią do obcych i odrzuceniem innych. A przecież rasizm oznacza dokładnie to.
Pochód był legalny. NOP dostał zezwolenie magistratu na uczczenie Dnia Wiosny i organizację "Międzynarodowego Dnia Ochrony Czarnych". A Zadruga na manifestację "promującą miłość względem własnej rasy" i "zamanifestowanie sprzeciwu wobec dyskryminacja Słowian".
W grudniu 2007 roku prokuratura oskarżyła Dawida G., Dariusza P., Macieja P., Szymona K., Sebastiana J. i Łukasza D. o propagowanie ustroju totalitarnego i nawoływanie do nienawiści na tle rasowym.
Przed sądem aktywiści Zadrugi tłumaczyli, że ich organizacja nie tylko nie propaguje faszyzmu ani nacjonalizmu, ale przeciwnie - takie poglądy są sprzeczne z ich wizją świata. Bo według niej wszyscy jesteśmy potomkami Słowian, więc powinniśmy propagować słowiańszczyznę. A 21 marca, to słowiańskie święto, tzw. Jare Gody - wyjaśniał sądowi oskarżony Łukasz D. - I z tej okazji świętowaliśmy na Rynku. Demonstrowaliśmy miłość do Polski i naszej rasy.
Oskarżeni zapewniali też, że znaki, które mieli na transparentach, to nie symbole faszyzmu, lecz pradawnego słowiańskiego bóstwa solarnego. Potwierdzili to biegli powołani w trakcie śledztwa. - Swastyka powstała przed chrześcijaństwem - tłumaczył sądowi Łukasz D. - Hitler żył dużo później, niż powstał ten symbol. Ubolewamy nad tym, że przejął nasz znak i splamił go hańbą.
Dodał, że Hitler "wybił miliony Żydów", dlatego dla członków Zadrugi jest obelżywe, kiedy ludzie biorą ich za faszystów.
Oskarżeni zaprzeczali, jakoby podczas manifestacji krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści. - Ja skandowałem tylko "Słowiański Wrocław", "Słowiańskie ulice, słowiańskie kamienice" - zapewniał sąd Łukasz D.
W czerwcu tego roku, po dwóch latach procesu, sędzia Aneta Talaga z sądu rejonowego na Śródmieściu skazała jednak całą piątkę na kary od pięciu do siedmiu miesięcy prac społecznych. Czterech oskarżonych odwołało się od wyroku.
W środę wrocławski sąd okręgowy ich uniewinnił, obejmując wyrokiem także dwóch skazanych, którzy się nie odwołali.
- Sąd podzielił nasze argumenty, że w tym przypadku nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. Oskarżeni nie mogą odpowiadać za to, co krzyczały inne osoby w tłumie - tłumaczy mecenas Jerzy Michalak, obrońca działaczy Zadrugi. - Bo nie ma żadnych dowodów na to, że to właśnie oni krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści na tle rasowym. Sąd uznał też, że nie można mówić o propagowaniu ustroju totalitarnego, gdyż podczas manifestacji nie było mowy o żadnym ustroju. Natomiast symbol, którym posługiwali się manifestanci, to była świaszczyca, używana przez pradawnych Słowian na długo przed faszystami. Polskie prawo nie zakazuje nikomu głoszenia swoich poglądów. Ustawodawstwo jest precyzyjne: kodeks karny mówi tylko że przestępstwo popełnia ten, kto nawołuje do nienawiści, np. na tle rasowym, a oskarżeni tylko wyrażali swoje opinie: że kochają własną rasę i że ich zdaniem czystość rasy jest ważna dla zachowania tkanki narodu. Nie podzielam poglądów moich mandantów, ale cieszę się, że sąd orzekł zgodnie z prawem.
Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej: - Nie zgadzamy się z wyrokiem, zwróciliśmy się o jego uzasadnienie, rozważymy złożenie wniosku o kasację.
Komentuje Mirosław Maciorowski: Im nie chodziło o śnieg
Ludzie, których w środę uniewinnił sąd, krzyczeli na wrocławskim Rynku: "Polska cała tylko biała". Czyżby sąd uwierzył, że chodziło im o śnieg? Ja wiem, że nie, i sędziowie też o tym wiedzą. Z pewnością manifestowali oni tylko swoje poglądy, ale ich przesłanie jest jasne - to niespecjalnie zakamuflowane wezwanie do oczyszczenia kraju z ludzi o innym kolorze skóry. Na początku lat 20. podobne hasła wznoszono w bawarskich piwiarniach pod adresem Żydów i wszyscy wiedzieli, do czego wzywały.
Nie mam wątpliwości, kim są uniewinnieni właśnie młodzi ludzie. I dokładnie wiem, o co im chodzi - o wywołanie nienawiści na tle rasowym. Korzystając więc z prawa do wyrażania poglądów, będę ich nazywał tak jak dotąd - to rasiści i faszyści.
Komentuje Mariusz Urbanek: Jak reklama piwa bezalkoholowego
Mam wrażenie, że w środę podczas posiedzenia sądu w sprawie rasistowskiej manifestacji w 2007 roku odbyła się zabawa w reklamę piwa bezalkoholowego.
Wszyscy: członkowie Zadrugi, ich adwokat i sąd, doskonale wiedzieli, jaka naprawdę jest ideologia stowarzyszenia nacjonalistycznego, co rzeczywiście oznaczają hasła o "polskiej sile", "Polsce dla Polaków", czego dotyczy sprzeciw wobec dyskryminacji Słowian i dlaczego oskarżeni na symbol swej organizacji wybrali świaszczycę.
Wiedzieli, nie podzielają poglądów, ale woleli "puścić oko" i powiedzieć, że nawoływanie do czystości własnej rasy nie ma nic wspólnego z nienawiścią do obcych i odrzuceniem innych. A przecież rasizm oznacza dokładnie to.
Najnowsze wiadomości
-
Matka przyznała się do pobicia sześciomiesięcznego dziecka
-
Sześć osób w szpitalu po kolizji aut w Jeleniej Górze
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz wpadł do Odry. Zmarł po reanimacji
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
-
Wygraj wejściówkę i spotkaj się z Agnieszką Holland
-
Takie auta zobaczysz na targach motoryzacyjnych [FOTO]
- 126 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
89 głosów
-
Wrocław: Uniewinnieni rasiści manifestujący na ...
koloko2
15.12.10, 20:17
Biorąc pod uwagę to co się dzieje za oknem, też mogę stwierdzić 'Polska cała tylko biała!'.»
-
Wrocław: Uniewinnieni rasiści manifestujący na ...
korcia2000
16.12.10, 18:29
Uważa, że sąd popełnił poważny błąd. Nie dyskutujmy o tym, czy to faszyzm czy nie. Trzymajmy się faktów. A fakty - to hasła rasistowskie i nacjonalistyczne, emblematy przypominające swastykę»
-
Do doopy z takim sądem
istvan73
17.12.10, 12:53
Sędziowie z wydziałów odwoławczych SO w większości dostali nominacje w latach 70 i 80, orzekali w wydziałach karnych w czasie stanu wojennego, wsadzali do więzienia za byle ulotkę lub »
Najczęściej czytane24 htydzień





